Psychiatra dla mamy karmiącej piersią

Psychiatra dla mamy karmiącej piersią

Niedawno na blogu pojawiła się lista lekarzy wykonujących USG piersi mamom karmiącym. Czytelniczki prosiły także o przygotowanie podobnego zestawienia zawierającego lekarzy psychiatrów, którzy podejmują się leczenia farmakologicznego kobiet w laktacji.

Bo, karmiąc piersią, można przyjmować wiele leków antydepresyjnych, przeciwlękowych i innych! Potrzeba znaleźć tylko psychiatrę, który wie, jakie substancje czynne są kompatybilne z karmieniem naturalnym.

Dlatego dzięki wsparciu kilkuset kobiet z całej Polski stworzyłam listę psychiatrów przyjaznych karmieniu piersiom. Spis został posegregowany według województw, ale pamiętaj, że wielu specjalistów przyjmuje także online. Mam nadzieję, że dzięki temu znajdziesz lekarza niedaleko siebie lub umówisz się na telewizytę.

LISTA PSYCHIATRÓW PRZYJAZNYCH KARMIENIU PIERSIĄ

Trzymam kciuki za Twoje zdrowie!

Karmienie piersią a USG piersi + lista lekarzy

Karmienie piersią a USG piersi + lista lekarzy

W trakcie laktacji można – a w niektórych przypadkach nawet TRZEBA – wykonywać USG piersi. Nie zastępuje ono comiesięcznego samobadania (instruktaż TUTAJ), a jest jego uzupełnieniem.

Polskie Towarzystwo Ultrasonograficzne rekomenduje, aby kobiety, które skończyły 30 lat, poddawały się profilaktycznemu badaniu USG piersi co 12 miesięcy w związku ze wzrastającą zachorowalnością na raka piersi [1]. Można oczywiście wykonywać to badania także wcześniej, już po 20 urodzinach.

Karmienie piersią nie stanowi przeciwwskazania do badania USG – jest to badanie bezpieczne w trakcie laktacji [2], choć ocena wyniku badania u matki karmiącej może być nieco trudniejsza niż poza okresem laktacji. Nie oznacza to jednak, że powinnaś dać sobie spokój z USG piersi i wrócić do tematu, gdy skończysz karmić! A jeśli Twoja droga mleczna będzie trwała np. dwa lata? Czy warto nie badać się aż tak długo i ryzykować? No właśnie. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko niektórych nowotworów piersi [3], ale to NIE oznacza, że całkowicie je eliminuje. Profilaktyczne badania są naprawdę bardzo ważne!

Dlatego wraz z moimi Czytelniczkami (którym bardzo dziękuję za pomoc!) przygotowałam dla Ciebie listę lekarzy, którzy bez mrugnięcia okiem wykonują USG piersi mamom karmiącym i mają wystarczająco dużo doświadczenia, by je właściwie interpretować. Została posegregowana województwami – mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedniego specjalistę niedaleko siebie.

LISTA LEKARZY WYKONUJĄCYCH USG PIERSI MAMOM KARMIĄCYM PIERSIĄ

Umów się TERAZ, nie odkładaj!

Kiedy zaczekać z odstawieniem?

Kiedy zaczekać z odstawieniem?


Jeśli zastanawiasz się nad odstawieniem dziecka od piersi, być może myślisz o wybraniu dobrego momentu. Pisałam kiedyś o tym, że właściwie każda pora roku jest dobra (
klik!), jeśli traktujemy odstawienie jako proces, a nie jednodniowe wydarzenie.

Ale czy są takie momenty, w których odstawienie lepiej odroczyć na jakiś czas – i właściwie dlaczego? 

Bazując na moim kilkuletnim doświadczeniu, dzięki któremu „odstawiłam” od piersi niemal 3000 dzieci, przygotowałam dla Ciebie listę rzeczy, które warto wziąć pod uwagę, planując dobry czas na zakończenie karmienia piersią.

 

Kiedy zaczekać z odstawieniem dziecka od piersi?

 

Choroba dziecka

Warto wstrzymać się z zakończeniem karmienia, gdy dziecko jest w trakcie infekcji lub niedawno wyszło z choroby. Dla malucha, który nie ma apetytu, mleko matki jest źródłem energii i składników odżywczych. Częste karmienia mogą też zapobiec odwodnieniu. Jeśli przed Wami pobyt w szpitalu, karmienie będzie koić ból, uśmierzać strach przed procedurami medycznymi oraz ułatwiać zasypianie np. w trudnych warunkach wieloosobowej sali.  

 

Duże trudności w rozszerzaniu diety

Nadal zdarza się, że specjaliści rekomendują odstawienie od piersi jako pierwszą strategię radzenia sobie z tym, że dziecko nie je posiłków uzupełniających. Tymczasem, jeśli maluch ma problemy z gryzieniem, żuciem czy przełykaniem produktów stałych, to samo odstawienie go od piersi nie sprawi, że magicznie, w ciągu jednej doby jego wędzidełko języka stanie się bardziej mobilne, a wzorzec połykania bardziej dojrzały. Pochylenie się nad wzorcem i liczba karmień ma sens, żeby dziecko miało czas i ochotę na ćwiczenie nowych umiejętności jedzenia, ale dobrze robić to w odpowiednim tempie.

Dziecko, które odstawimy od piersi, nie rzuci się na brokuła tylko z powodu braku mleka. Jeśli liczba akceptowanych przez malucha produktów jest bardzo mała np. z powodów sensorycznych, zabranie bezpiecznego pożywienia w postaci mleka nie rozszerzy jego repertuaru samo z siebie. Ułożenie karmień u dwulatka (na przykład z opcji „na żądanie” do „czterech karmień dziennie”) wraz z ekspozycją na nowe smaki w akompaniamencie bezpiecznego, znanego mleka mamy, może być dużo lepszą strategią.

 

Trudne sytuacje rodzinne

Czasami w domu dziecka dochodzi do sytuacji, które generują we wszystkich członkach rodziny dużo napięcia – i to bez względu na charakter emocji, które im towarzyszą. Dlatego warto przemyśleć, czy nie zaczekać z odstawianiem zarówno wtedy, gdy rodzice są w trakcie negocjacji rozwodowych, jak i wtedy, gdy pakują kartony przy przeprowadzce do większego domu. 

Łagodne zakończenie karmienia piersią wymaga włożenia czasu i energii, a w sytuacjach generujących stres trudno o zasoby na radzenie sobie z codziennością – a co dopiero ze zmianami!

Dlatego zachęcam, żeby wybierając czas na odstawienie przeanalizować, co będzie się działo w perspektywie najbliższych kilku tygodni – sprawa w sądzie, rozpoczęcie nowej pracy, trudne negocjacje biznesowe partnera, ważne wystąpienie publiczne, obrona doktoratu? Czy coś będzie generowało napięcie, odbijające się na nas wszystkich?

Warto się też zastanowić, czy mama będzie mogła liczyć na wsparcie emocjonalne i fizyczne – partnera, babci, przyjaciółki, która wpadnie pobawić się z dzieckiem? Może za miesiąc trudno będzie im Cię wesprzeć i dobry czas na działanie jest teraz?

 

Inne zmiany w życiu dziecka

Rozpoczęcie adaptacji do żłobka czy przedszkola NIE musi być sygnałem do odstawienia od piersi. A właściwie – nie powinno być. Najłatwiej poradzić sobie z nowościami, gdy kierujemy się zasadą „jedna zmiana na raz”. Podobnie jak dorosłemu trudno jednocześnie odchudzać się, rzucać palenie, wyeliminować podjadanie słodyczy i rozpocząć naukę dwóch języków obcych, tak samo wprowadzenie dwóch wyzwań w życie malucha może nadwątlić jego zasoby do radzenia sobie z nimi.

Zachęcam więc, by nie łączyć odstawiania od piersi z adaptacją do żłobka / przedszkola, przejściem pod opiekę niani, odsmoczkowaniem, odpieluchowanie itp – chyba, że dziecko samo podejmie taką decyzję!

Dobrze jest nie łączyć odstawiania z narodzinami rodzeństwa. Jeżeli mama jest w ciąży, a nie chce karmić w tandemie,  najłatwiejsze będzie zakończenie karmienia w I trymestrze ciąży. Można też zdecydować się na ograniczanie karmień już po porodzie, karmiąc w tandemie – choć najczęściej dopiero po kilku tygodniach od porodu, gdy sytuacja będzie dla starszaka choć trochę oswojona. 

Często jestem pytana, czy dobrym pomysłem jest łączenia odstawiania od piersi z wyjazdem rodzinnym. Tu sporo zależy od dziecka! Jeżeli maluch nie lubi zmian i w sytuacjach stresowych, zwłaszcza poza domem, częściej prosi o pierś, to prawdopodobnie wyjazd na urlop nie będzie dla Was dobrą strategią na odstawianie dziecka. Natomiast jeśli Twoje dziecko sięga  po pierś w domu wtedy, kiedy się nudzi, a podczas wyjść zapomina o karmieniach, to wyjazd rodzinny może być świetnym momentem na eliminację przynajmniej niektórych karmień.


Jeśli chcesz się dowiedzieć:

  • Od czego zacząć odstawianie?
  • Jak wygląda 10 sposobów na eliminację dziennych karmień?
  • Jakie jest 13 metod eliminacji wieczornych i nocnych karmień?
  • Jak żywić dziecko po odstawieniu od piersi?

dołącz do mojego klubu online dla rodziców Parentflix – znajdziesz tam całą moją wiedzę dotyczącą łagodnego zakończenia karmienia piersią w ścieżce „Odstawienie od piersi”.

Parentletter – newsletter dla świadomych rodziców. Zapisz się na listę i otrzymuj pełne wsparcia treści.

Moje dziecko zasypia przy piersi – czy powinnam się martwić?

Moje dziecko zasypia przy piersi – czy powinnam się martwić?

Zasypianie przy piersi to zjawisko powszechne. Fakt, że mały człowiek nie zasypia inaczej, budzi często niepokój mamy, a uwagi i opinie innych osób tylko go podsycają. Czy to normalne? Czy to zdrowe? Czy moje dziecko kiedykolwiek będzie zasypiało inaczej? Jeśli zadajesz sobie te pytania, to ten artykuł jest zdecydowanie dla Ciebie!

  

Spanie przy ssaniu – dlaczego dzieci tak to lubią?

 

Przede wszystkim chciałabym Cię uspokoić: usypianie przy piersi to zjawisko fizjologiczne, całkowicie normalne. Dzieci usypiały i będą usypiać, ssąc pierś, smoczek-uspokajacz czy od butelki. 

Za to, że dzieci tak lubią usypiać przy piersi, odpowiada kilka mechanizmów. Po pierwsze, ssanie jest pierwszą strategią samoregulacji emocjonalnej dziecka, umożliwiającej uspokojenie. Nie ma też ssania piersi bez fizycznego kontaktu z opiekunem, co również pomaga dziecku regulować emocje i daje poczucie bezpieczeństwa.

Dodatkowo, ssąc pierś, dziecko dostarcza sobie stymulacji jamy ustnej. Czy znasz dorosłych, którzy uspokajają się, wkładając do buzi palce, chrupiąc słone paluszki albo żując gumę? Pierś mamy, która wypełnia całą buzię dziecka, jest właśnie jak wielka guma do żucia. Ugniata, dociska, masuje, a to wspaniałe sposoby na stymulację czucia głębokiego – zmysłu, którego receptory są w mięśniach, powięziach i stawach. Dziecko wycisza się i uspokaja poprzez stymulację czucia głębokiego, tak jak wielu dorosłych podczas relaksującego masażu. Starsze dziecko może przy tym bujać się, turlać się, machać nogami i rękami, a taka laktojoga pomaga mu dostymulować zmysł równowagi. Dobujane i dossane w pewnym momencie odpada, mimo że wcześniej stawało na głowie. Znasz to?

 

Magiczne właściwości mleka mamy

Mleko mamy zaspokaja wiele potrzeb dziecka poza głodem i pragnieniem. Słodki smak mleka, znany od zawsze, przyjemny i przez to pozytywnie się kojarzący, sprawia, że dziecko czuje się bezpiecznie. Poczucie bezpieczeństwa oraz hormony sytości wydzielane w ciele dziecka w trakcie jedzenia mleka to naturalny koktajl nasenny. Znasz to uczucie senności po obfitym obiedzie z deserem? Dokładnie to samo czuje maluch po solidnej sesji ssania wypełnionej mlekiem piersi.

Pokarm kobiecy wieczorem i nocą zawiera także melatoninę, tryptofan, magnez i witaminy z grupy B, czyli substancje ułatwiające zasypianie. Karmienie do snu przypomina więc nieco podawanie naturalnego syropu nasennego.

 

Piersi mamy – najwyższej klasy urządzenie wielofunkcyjne

Gdy spojrzymy na listę potrzeb, które zaspokaja karmienie piersią, nie dziwi, dlaczego dzieci są do niego tak bardzo przywiązane. Gdy maluch nie zna jeszcze innego sposobu zasypiania, nie ma innych strategii na wyciszanie się i relaksowanie, naturalnym jest, że sięga zawsze po tę jedyną znaną. 

Niektóre dzieci znają więcej sposobów na zasypianie, ale mają swoje preferencje. Gdy pojawia się temat uspokajania się i regulacji emocji, najpierw jest pierś, potem długo, dłuuugo nic, a może gdzieś w drugiej pięćdziesiątce pojawia się bujanie, bycie noszonym, przytulanie się, mizianie. Dlatego gd rozważasz zmianę sposobu usypiania, głównym zadaniem będzie sprawienie, by te inne sposoby na regulację zaczęły pojawiać się częściej w życiu dziecka i przez to przesuwać się wyżej na liście preferencji. Tak, aby w końcu mogła zastąpić karmienie do snu.

 

 

Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?

Tego, że dziecko usypia przy piersi, nie musisz z nikim konsultować, ani się martwić, że to dziwne, niezdrowe i nienormalne. A jeśli chcesz zmienić sposób usypiania lub napotykasz trudności przy odstawianiu karmień do drzemek i nocnego snu?

Przyjrzyjmy się najczęstszym sygnałom ostrzegawczym, które warto sprawdzić ze specjalistą:

 

Przyrastanie poniżej normy lub blisko dolnej jej granicy

Może to świadczyć o niezdiagnozowanych wcześniej problemach ze ssaniem, u których podłoża może leżeć nieprawidłowe przystawianie do piersi lub wady budowy jamy ustnej np. skrócone wędzidełko języka. W diagnozie problemu pomoże doradczyni laktacyjna, a przy podejrzeniu nieprawidłowości w budowie jamy ustnej – pediatra, laryngolog i logopeda wczesnej interwencji.

Dziecko, które nie umie prawidłowo ssać, będzie przy piersi częściej i na dłużej; trudniej mu też będzie zrezygnować z karmień. Rozszerzanie diety niewiele może pomóc, bo jeśli budowa jamy ustnej nie jest prawidłowa, to przy gryzieniu, żuciu i połykaniu pokarmów stałych również mogą pojawić się problemy.

 

Spanie z otwartymi ustami

Otwarta buzia w trakcie snu i podczas zabaw w ciągu dnia? Chrapanie, choć akurat dziecko nie ma kataru? Warto zbadać budowę jamy ustnej, sprawdzić napięcie mięśniowe, drożność nosa, migdałki. W ocenie sytuacji pomogą przede wszystkim laryngolog i neurologopeda.

Dzieci z tego typu trudnościami często nie są chętne na odstawienie karmień, bo intuicyjnie poprawiają swoje napięcie mięśniowe poprzez częste karmienie.

 

Parafunkcje narządu żucia – inne zachowania poza ssaniem piersi

Dziecko zaczęło wkładać do buzi paluszki, choć już od dawna tego nie robiło? Zaobserwowałaś, że ssie lub przygryza wargi lub policzki? Wkłada do buzi kocyki, rękawki, twarde przedmioty? Takie zachowania mogą pojawić się lub widocznie nasilić po odstawieniu karmień nocnych. Dziecko może w ten sposób szukać zastępstwa dla ssania piersi. Warto te zachowania skonsultować, żeby zapobiegać utrwalaniu się parafunkcji i pomóc dziecku znaleźć inny sposób na stymulację jamy ustnej. Dobrym pomysłem jest wizyta u logopedy wczesnej interwencji lub neurologopedy. 

 

Pojawienie się niepokojących zachowań

Czasami się zdarza, że niedostymulowane i wrażliwe dziecko próbuje sobie radzić z napięciem na inne sposoby, niekoniecznie bezpieczne albo po prostu niepokojące rodziców. Sytuacje, z którymi miałam styczność, to pojawienie się skubania i gryzienia do krwi własnego policzka, uderzanie głową, intensywna masturbacja przed snem. Konsultacja z psychologiem dziecięcym jest wtedy dobrym pomysłem.

 

Wpis powstał na podstawie szkolenia Usypianie przy piersi, dostępnego tylko dla społeczności mojego klubu dla rodziców Parentflixa.

Od października 2022 będę tam prowadzić całościową ścieżkę dotyczącą Odstawienia od piersi – jeśli interesuje Cię ten temat, koniecznie zapisz się na listę zainteresowanych i dołącz do klubu, gdy tylko otworzę drzwi!

Parentletter – newsletter dla świadomych rodziców. Zapisz się na listę i otrzymuj pełne wsparcia treści.

Jak ułożyć dziecko do snu i nie zwariować?

Jak ułożyć dziecko do snu i nie zwariować?

 

Czy to prawda, że większość niemowląt zasypia tylko przy piersi? Czy można zaprosić do usypiania innego opiekuna niż mama u dziecka karmionego piersią? Co najlepiej uspokoi niemowlę? Komu przyda się smoczek?

Usypianie niemowlęcia to swego rodzaju sztuka. Już na początku rodzicielskiej kariery, warto przyswoić sobie kilka technik. Poniżej znajdziesz fragment mojej książki „Czwarty trymestr”, w którym odpowiadam na szereg pytań, które zadają sobie młodzi rodzice wobec wyzwania, jakim jest ułożenie malucha do snu.

Zasypianie

Zwykle elementem rytuału wieczornego jest karmienie. Zasypianie przy karmieniu to absolutnie normalny i naturalny element biologicznego wyposażenia noworodka i nie ma w nim nic złego. Karmienie ułatwia zasypianie z powodu szeregu zmian neurologicznych i hormonalnych zachodzących po posiłku – my też często odczuwamy senność po obfitym obiedzie (chyba że walczymy z nią za pomocą picia kawy do deseru). Ponadto samo ssanie wycisza i uspokaja. Zasypianie ułatwia także skład pokarmu kobiecego (wieczorem i nocą mleko mamy zawiera melatoninę, tryptofan i witaminy z grupy B).

Dziecku karmionemu mlekiem modyfikowanym warto do zasypiania zaproponować smoczek uspokajacz, ponieważ zmniejsza on ryzyko śmierci łóżeczkowej. Wystarczy, że będzie go miało w trakcie zasypiania, żeby pełnił swoją ochronną rolę. Później smoczek można wyjąć (zamykając po tym niemowlakowi usta) lub poczekać, aż sam wypadnie albo dziecko go wypluje.

Dwa czynniki, które najsilniej utrudniają niemowlakom zasypianie w trakcie czwartego trymestru, to głód mleka i głód wrażeń sensorycznych. Niektóre niemowlęta nie zasypiają w trakcie karmienia lub bezpośrednio po nim, ale potrzebują jeszcze przyjemnej i wyciszającej stymulacji zmysłu dotyku, czucia głębokiego lub równowagi. Nie wierz hasłu „Nie noś, bo przyzwyczaisz!”. Dzieci rodzą się przyzwyczajone do zasypiania w trakcie noszenia i bujania – kołysałaś swojego malucha do snu, gdy byłaś w ciąży i spacerowałaś. Ze spokojem możesz więc odpowiadać: „Tak, przyzwyczaiłam go – w brzuchu!”. Im starsze i bardziej mobilne będzie dziecko, tym łatwiej mu będzie samodzielnie dostarczać sobie potrzebnych bodźców dzięki ruchowi: przekręcaniu się na boki, pełzaniu, czworakowaniu, wstawaniu, siadaniu i chodzeniu. Na razie jest jeszcze całkowicie zależne od Ciebie jako osoby zaspokajającej jego potrzeby sensoryczne.

Jeśli więc niemowlę nie zasypia po karmieniu, ale jest spokojne, prawdopodobnie wystarczy je położyć w łóżeczku. Gdy natomiast jest nakarmione, ale rozdrażnione i protestuje przy odkładaniu, ulgę przyniesie mu głaskanie z dość silnym dociskiem, masaż stópek i dłoni, kołysanie na bujanym fotelu, noszenie na rękach, delikatne bujanie się z nim na boki na piłce gimnastycznej, zamotanie w chustę itp. Wszystkie te czynności warto wieczorem wykonywać przy minimalnym oświetleniu.

Nawet noworodki są mistrzami w odczytywaniu emocji swoich rodziców. Może się więc zdarzyć, że po ciężkim dniu będzie Ci trudno uspokoić i uśpić malucha, a inny opiekun zrobi to bez trudu. Zachęcam Cię do jak najczęstszego dzielenia się usypianiem wieczornym i obsługą nocnych pobudek ze swoim partnerem_ką. Jeśli karmisz piersią, nie musisz wprowadzać dziecku butelki ze smoczkiem. Inna osoba może usypiać niemowlę na swój sposób nawet wtedy, gdy z Tobą zasypia ono tylko w trakcie karmienia. Im więcej opiekunowie malucha wypracują strategii na zasypianie, tym opieka nad niemowlakiem będzie łatwiejsza. Znam rodziny, w których rytuał wieczorny od początku jest wykonywany przez oboje rodziców. W jednych mama karmi, a później drugi rodzic nosi dziecko na rękach albo leży obok niego do zaśnięcia. W innych niemowlę zasypia przy karmieniu piersią, ale przy akompaniamencie śpiewającego, czytającego na głos lub recytującego codziennie ten sam wierszyk drugiego rodzica. Opieka wieczorna i nocna nad niemowlakiem karmionym butelką może w całości lub w dużej części należeć do innego dorosłego. Nawet gdyby jego rolą była tylko nocna zmiana pieluszki lub podawanie dziecka do karmienia i odkładanie do łóżeczka, wszyscy domownicy na tym skorzystają (Ty – bo będziesz mniej zmęczona, partner_ka – bo nawiąże bliższą relację z dzieckiem i wzmocni swoją wiarę w kompetencje rodzicielskie, dziecko – bo będzie wzrastało w poczuciu, że w nocy w razie trudności może liczyć na wsparcie obojga rodziców).

Jeśli Twoje niemowlę nigdy nie zasypia po karmieniu, zawsze jest po nim rozdrażnione i płacze, sprawdź wskaźniki skutecznego karmienia opisane w rozdziale 3. KARMIENIE, a także przejrzyj ponownie rozdział 4. PŁACZ I KOLKA w książce „Czwarty trymestr”.

Parentletter – newsletter dla świadomych rodziców. Zapisz się na listę i otrzymuj pełne wsparcia treści.

Dlaczego niemowlęta płaczą?

Dlaczego niemowlęta płaczą?

 

Młoda mama może usłyszeć wiele teorii na temat tego, dlaczego jej niemowlę płacze. Od nienajadania się mlekiem mamy, przez ból brzuszka (to na pewno ta cebula w daniu zjedzonym przez mamę) aż po celową manipulację oraz dość kuriozalne ćwiczenie sobie płuc. A jak jest naprawdę? I czym w rzeczywistości jest ta słynna kolka niemowlęca? Dowiesz się tego z poniższych fragmentów mojej książki „Czwarty trymestr. Pierwsze 12 tygodni życia z niemowlakiem”.

 

Dlaczego niemowlęta płaczą?

Niemowlę płacze i krzyczy nie po to, żeby manipulować rodzicami. Płaty jego mózgu odpowiedzialne za planowanie działań i przewidywanie konsekwencji są zbyt niedojrzałe, aby mogło kierować się wyrachowaniem czy złośliwością.

Płacz to jeden z głównych wrodzonych sposobów na komunikowanie swojego dyskomfortu, gdy niemowlę:

  1. jest głodne lub spragnione;
  2. odczuwa ból, swędzenie lub niewygodę;
  3. przestraszyło się;
  4. jest zmęczone;
  5. nudzi się.

W czwartym trymestrze całkowicie zdrowe niemowlaki płaczą znacznie więcej niż w kolejnych miesiącach – to normalne. Zobaczysz, że z tygodnia na tydzień czas płaczu będzie się stopniowo skracać bez względu na to, co zrobisz. Dzieci płaczą przeciętnie przez dwie godziny dziennie do szóstego tygodnia życia i około godziny dziennie w 12. tygodniu życia, a po tym czasie liczba przepłakanych dobowo minut nadal spada. Niektóre zdrowe dzieci płaczą częściej i trudniej je uspokoić, ponieważ ze względu na swój temperament są bardziej wrażliwe na bodźce oraz gorzej tolerują zmiany. Więcej na temat różnic temperamentalnych przeczytasz w rozdziale 1. CZYM JEST CZWARTY TRYMESTR?.

Kolka niemowlęca

Od 10 do 40 procent niemowląt cierpi na kolkę niemowlęcą. Szczyt objawów przypada na okolice szóstego tygodnia życia, a kolki ustępują bez żadnego leczenia do czwartego miesiąca życia. Jedynym skutecznym lekarstwem na kolkę jest… czas potrzebny do tego, aby układ nerwowy dziecka dojrzał.

Kolkę niemowlęcą diagnozuje się, gdy występują wybuchy trudnego do ukojenia rozdrażnienia, płaczu i krzyku, które:

  1. pojawiają się oraz kończą bez wyraźnej przyczyny;
  2. trwają dłużej niż trzy godziny dziennie;
  3. powtarzają się co najmniej trzy razy w tygodniu.

Choć nie ma dowodów, że kolkę powoduje ból brzucha czy jakiejkolwiek części ciała, rodzice czasem zauważają, że płaczowi towarzyszą nadmierne gazy, wzdęcia lub podkurczanie nóżek.

Epizody kolki rozpoczynają się o dowolnej porze dnia i nocy, ale najczęściej niemowlaki nadmiernie płaczą późnym popołudniem oraz wieczorem. Głównie dlatego, że przez cały dzień miały już kontakt z wieloma bodźcami, więc są bardzo zmęczone (ale jednocześnie niewystarczająco senne, żeby zasnąć). Z tego powodu lubię to zjawisko na własny użytek nazywać WON, czyli Wieczorne Odrykiwanie Niemowląt.

Warto wiedzieć, że kolka jest tzw. rozpoznaniem z wykluczenia. Oznacza to, że diagnozuje się ją dopiero wtedy, gdy zostaną wykluczone inne przyczyny zdrowotne nadmiernego płaczu, m.in. infekcje (aż 5 procent dużo płaczących niemowląt cierpi na zakażenie układu moczowego). Objawy przypominające kolkę powodują też m.in.: alergia na białko mleka krowiego, nietolerancja laktozy, choroba refluksowa przełyku czy problemy z karmieniem (nieprawidłowa technika karmienia piersią, skrócone wędzidełko języka – więcej na ten temat przeczytasz w rozdziale 3. KARMIENIE PIERSIĄ).

Uwaga: jeśli dziecko nagle zaczyna dużo płakać i towarzyszą temu zmiany w jego zachowaniu lub dodatkowe objawy, jak gorączka, wymioty, biegunka, wiotkość, drgawki, należy tego samego dnia zgłosić się do pediatry lub na oddział szpitalny.

 

Szukasz wsparcia i wiedzy, które zapewnią Ci spokojny start w macierzyństwo? Zamów "Czwarty trymestr"!