Książki o Rodzicielstwie Bliskości – 3 propozycje, jeśli Twoje dziecko ma od 1 do 3 lat

Książki o Rodzicielstwie Bliskości – 3 propozycje, jeśli Twoje dziecko ma od 1 do 3 lat

W poprzedniej części polecałam książki o Rodzicielstwie Bliskości dla osób spodziewających się dziecka i świeżoupieczonych rodziców. Dziś mam 3 propozycje dla tych, których potomek wychodzi już z okresu niemowlęcego, potrafią chustonosić, znają zalety współspania i karmienia naturalnego, a teraz potrzebują informacji o tym, jak się komunikować z dzieckiem i wspierać je w rozwoju emocjonalnym.

Książki o rodzicielstwie bliskości

(więcej…)

Książki o Rodzicielstwie Bliskości – 3 propozycje dla rodziców niemowlaków

Książki o Rodzicielstwie Bliskości – 3 propozycje dla rodziców niemowlaków

Bez względu na wiek dziecka, nigdy nie jest za późno, by zainteresować się nurtem Rodzicielstwa Bliskości i inspirować się nim. W serii postów przedstawię Ci kilkanaście propozycji książek, z którymi warto zapoznać się, gdy jesteś na początku tej drogi.

Jeśli spodziewasz się dziecka lub Twój maluch ma mniej niż rok,  zachęcam Cię do przeczytania trzech poniższych pozycji. Są one także świetnym pomysłem na prezent z okazji baby shower lub na pierwsze odwiedziny po porodzie – uwierz mi, że przydadzą się świeżoupieczonym rodzicom bardziej niż siódmy kocyk. Zaczynajmy! (więcej…)

Jak odstawić smoczek w duchu Rodzicielstwa Bliskości?

Jak odstawić smoczek w duchu Rodzicielstwa Bliskości?

W idealnym świecie rodzice spokojnie czekaliby, aż dziecko samo zrezygnuje ze smoczka. Aż podejmie decyzję, że nie jest mu już on potrzebny i może się z nim pożegnać. Są jednak sytuacje, gdy odstawienie uspokajacza jest konieczne – gdy przemawiają za tym ważne względy zdrowotne (krzywe zęby, deformacje podniebienia, problemy z uszami czy mową, problemy z laktacją u mamy).

Czy to oznacza, że cel uświęca środki i sposób, w jaki zabierzemy dziecku uspokajacz, nie jest istotny? Moim zdaniem jest wprost przeciwnie.

 
Jak więc odsmoczkować dziecko w duchu Rodzicielstwa Bliskości?
  • Upewnij się, że natychmiastowe odstawienie smoczka jest rzeczywiście koniecznością. W razie niejasności, warto skonsultować się z drugim specjalistą. Zwykle miesiąc różnicy w tę czy drugą stronę nie robi dramatycznej różnicy dla zgryzu czy mowy dziecka, a może być wystarczającym czasem, by odstawienie przeprowadzić łagodniej niż z dnia na dzień. Albo żeby dziecko odsmoczkowało się samo. Nie odstawiaj nagle smoczka, bo: 1) teściowa komentuje, że „taki duży, a z dydusiem chodzi”, 2) boisz się, że dzieci będą się z niego śmiały na placu zabaw; 3) kuzynce nie podobają się dwulatki z uspokajaczem w buzi itd. Skup się na swoim dziecku i jego zdrowiu, nie na przekonaniach otoczenia.
  • Zaobserwuj, kiedy dziecko najczęściej używa smoczka i postaraj się zaspokoić tę potrzebę, w miarę możliwości, w inny sposób. Gdy się nudzi – zainteresuj czymś nowym, gdy jest głodne – podaj pierś lub przekąskę, gdy się boi – weź na ręce, przytul.
  • Przedyskutuj z fachowcem metodę małych kroków. Może na początek wystarczy ograniczenie smoczka tylko do zasypiania, potem tylko do snu nocnego, a dopiero na końcu całkowite pozbycie się go z domu?
  • Nie łącz odstawienia smoczka z innymi trudnymi zmianami w życiu dziecka: przeprowadzką, adaptacją do żłobka czy przedszkola, pojawieniem się rodzeństwa, śmiercią ukochanego zwierzątka, chorobą, odstawieniem od piersi.
  • Jeśli karmisz piersią, bądź przygotowana na częstsze niż zazwyczaj prośby dziecka o mleko. Niemowlęta, u których odruch ssania jest silny, po odsmoczkowaniu mogą „buntować się” przy piersi. Muszą nauczyć się ssania nieodżywczego, czyli bez pobierania mleka. Potrzeba do tego trochę cierpliwości, ale po trzech dniach jest zwykle dużo lepiej. Gra jest warta świeczki, bo jeśli mama ma problemy z laktacją, używanie uspokajacza zwykle nie pomaga się z nimi uporać. Im mniejsze dziecko i większa gotowość do karmienia piersią na żądanie (choćby co pół godziny), tym szybciej i łagodniej można przeprowadzić akcję odsmoczkowania.
  • Strach ma wielkie oczy – część rodziców bardziej przeżywa wizję odstawienia smoczka niż samo dziecko. Niejednokrotnie jesteśmy zaskoczeni, jak dużo rozumie i akceptuje mały, często niemówiący jeszcze człowiek. Mama i tata bojowo nastawiają się na wielogodzinne histerie, a okazuje się, że kończy się na dwuminutowym płaczu pierwszego wieczoru i krótkim marudzeniu następnego dnia. Serio!
  • Jeśli postanowiłaś, że pora odstawić smoczek, wyjaśnij dziecku powody swojej decyzji. Ważne, by wyjaśnienia były zgodnie z prawdą – bo Twoje zęby robią się od niego krzywe, bo mamy trudności ze zrozumieniem, co do nas mówisz. Nie ośmieszaj, nie porównuj, nie strasz, nie poniżaj, nie zawstydzaj: „takie duże dzieci nie korzystają ze smoczka”, „Twój brat w Twoim wieku to już dawno biegał bez mońka”, „jak Ci go dziś nie zabiorę, to w nocy nawiedzi Cię smoczkowy potwór” itd.
  • Wykorzystaj sytuację, która się wydarzyła: jeśli naprawdę smoczek się zepsuł, został przegryziony lub zgubił się i mimo wspólnych poszukiwań nie udało się Wam go znaleźć. Wytłumacz dziecku, dlaczego nie kupisz nowego. Ważne, by wyjaśnienia były zgodnie z prawdą – nie kłam, że „takim dużym dzieciom nie sprzedają smoczków” czy „przestali je produkować”.
  • Czasem do procesu odstawienia impuls może dać inny opiekun – ja w ten sposób niechcący odsmoczkowałam siostrzenicę. Po prostu coś tam źle zrozumiałam i położyłam ją na drzemkę bez smoczka. Zasnęła bez problemu, potem rodzice pociągnęli temat dalej i po trzech dniach było już po sprawie. Bywa, że na dziecko zadziała potęga autorytetu – argumentacja dentysty albo logopedy.
  • Niektórzy na odstawienie smoczka wybierają urlop, zwłaszcza wyjazd wakacyjny – rodzice mogą wtedy poświęcić maluchowi więcej czasu, zapewnić towarzystwo innych dzieci i dużo atrakcji. Łatwiej jest odwrócić uwagę ciekawszymi propozycjami i ograniczyć używanie smoczka lub całkiem go odstawić. Ma to znaczenie, jeśli smoczek był za dnia używany jako lekarstwo na nudę. Nie jest to jednak rozwiązanie dla wszystkich – są dzieci, dla których wyjazd jest na tyle stresujący, że pozbawienie ich źródła uspokojenia to wyjątkowo zły pomysł.
  • Jeśli smoczek pełnił funkcję obiektu przywiązania, zaproponuj jego wymianę na inny przedmiot, który będzie towarzyszem snu i trudnych chwil. Należy go wprowadzić i skojarzyć ze smoczkiem (używając obu zawsze razem) minimum miesiąc przed odstawieniem uspokajacza. Chodzi o to, by przytulanka czy zabawka przejęła emocje, którymi aktualnie dziecko darzy smoczek. O tym, jak wprowadzić przedmiot przywiązania napisałam TUTAJ.
  • Wykorzystaj magię rytuałów przejścia. Gdy nasze życie się zmienia, często z tej okazji organizujemy przyjęcia – po to wymyślono pępkowe, osiemnastkę, wesele itd. Pożegnanie ze smoczkiem można, w porozumieniu z dzieckiem, urządzić w formie imprezy z tortem, gośćmi, małym prezentem. Symbolicznym „do widzenia” może być np. przywiązanie smoczka do balona z helem i wypuszczenie go na świat. Grunt, żeby atmosfera była swobodna i wesoła, a odsmoczkowany znajdował się w centrum wydarzenia. Poproś gości, żeby powstrzymali się od zawstydzających uwag w stylu „no, najwyższy czas”.
Najlepsza metoda to ta, która jest skuteczna?

Mam problem ze popularnymi metodami odsmoczkowania opartymi na kłamstwie. Wróżka zabierająca w nocy smoczki przypomina trochę Mikołaja. Ale co z myszkami, które nocą przegryzają smoczek? Albo z kotkiem, który go rzekomo zabrał? Czy naprawdę smoczek oddawany jakiemuś nowonarodzonemu dziecku, będzie przez niego używany?

Takie sposoby bywają skuteczne. Czasem dziecko nawet nie zapamięta sposobu, w jaki odzwyczajono go od smoczka. Ale czy to powód, żeby je okłamywać?

Myślę, że dobrym nawykiem, który warto w sobie pielęgnować, jest nieoszukiwanie dziecka nawet w najdrobniejszych sprawach. Nawet, jeśli wydaje nam się, że nie zrozumie, że tak będzie szybciej, bezboleśnie. Wiem, że intencje zwykle są dobre – chcemy dziecku oszczędzić płaczu. Rodzicielstwo Bliskości nie polega jednak na tym, by za wszelką cenę unikać sytuacji, w których dziecko przeżywa trudne emocje. Chodzi o to, by wspierać malucha w ich przeżywaniu. Nie umniejszać ich, nie zaprzeczać ich istnieniu, po prostu być obok i ojojać.

Przeczytałam kiedyś, jakie przygotowania do odsmoczkowania poczyniła jedna z mam wychowujących w duchu RB. W weekend narobiła zakupów, nagotowała mnóstwo jedzenia, które zamroziła i zawekowała, aby można je było szybko odgrzać. Chciała w 100% poświęcić uwagę synowi, tulić go, głaskać po głowie, zamiast stać przy garach. Wzruszyło mnie to bardzo. Summa summarum okazało się, że dziecko szybko załapało, że ze smoczkiem koniec, a ona została z lodówką pełną pyszności. I wszyscy wygrali 🙂

A jaki jest Wasz stosunek do różnych metod odsmoczkowania? Chętnie poczytam o Waszych refleksjach w komentarzach!

 

Parentletter – newsletter dla świadomych rodziców. Zapisz się na listę i otrzymuj pełne wsparcia treści.

Bezpieczne współspanie

Bezpieczne współspanie

Źródło danych

(źródło danych z powyższej grafiki TUTAJ)

Spanie razem ze swym potomkiem w łóżku – o, to jest dopiero kontrowersyjna rzecz! Dość, że niehigieniczne, seksualizujące, uzależniające dziecko od rodzica i niszczące małżeńską bliskość, to jeszcze NIEBEZPIECZNE. Nie znasz tej opowieści, jak to sąsiadka szwagierki kuzyna naszej teściowej przygniotła niemowlę we śnie? Swoje trzy grosze dokładają organizacje zajmujące się zdrowiem dzieci (np. Amerykańska Akademia Pediatrii) w swoich rekomendacjach dotyczących zapobieganiu zespołowi nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS).

W jednym rzędzie z napisem „zabronione” stawiają spanie na łóżku wodnym, w fotelu i na normalnym szerokim, twardym materacu. Rozsądny człowiek widzi różnicę między tymi powierzchniami – a każdy, kto choć przez kwadrans widział noworodka, ma wyobrażenie, jak jego ciało będzie się zachowywać na miękkim, zapadającym się podłożu. Jak (nie) poradzi sobie mała główka wśród wysokich poduch.

Eksperci przyznają, że są kraje, w których większość dorosłych śpi ze swoimi pociechami (np. Japonia) i niemowlęta dużo rzadziej umierają tam z powodu SIDS niż np. w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego? Sama zobacz – w takich warunkach śpi japońska mama z dzieckiem:

bezpieczne współspanieA tak zasypia w czasie karmienia, wracająca 6 tygodni po porodzie do pracy, amerykańska mama, której eksperci zabronili spać z dzieckiem w jednym łóżku:

bezpieczne współspanieJak myślisz, które dziecko jest bezpieczniejsze?

Czy zamiast zabraniać, eksperci nie mogliby napisać: drodzy rodzice, śpijcie z niemowlakami, tylko, na litość boską, zadbajcie o ich bezpieczeństwo, urządzając łóżko na japońską modłę? Wywalcie te piętrowe poduchy, siedem narzut i zamontujcie barierki, jeśli nie chcecie położyć materaca na podłodze. Czy eksperci nie mogliby z równym entuzjazmem walczyć o płatne urlopy macierzyńskie, dzięki którym matki nie byłyby tak wykończone? Czy zamiast edukować, trzeba straszyć?

Dlatego podoba mi się, jak temat ujmują UNICEF UK czy najnowsze rekomendacje National Institute for Health and Care Excellence UK („cannot be definitively stated that co-sleeping is a risk factor for SIDS”).

Rodzice spali, śpią i będą spać ze swoimi dziećmi. To naturalne, zdrowe i dla wielu osób wygodne. Współspanie sprawia, że niemowlęta dłużej są karmione piersią, polepsza jakość snu matki i dziecka, skraca czas spędzony na nocnym płaczu, poprawia regulację temperatury, pracy serca i układu oddechowego malucha. Wbrew obiegowej opinii, badania wskazują, że dzieci śpiące w jednym łóżku z rodzicami są tak samo albo nawet bardziej samodzielne jako przedszkolaki, niż ich rówieśnicy, którzy spędzali noc we własnych łóżeczkach.

Jeśli więc chcesz albo lubisz spać w jednym łóżku ze swoim maluchem, to śpij – ale rób to dobrze. Oto najważniejsze zasady współspania, minimalizujące ryzyko śmierci łóżeczkowej:

  • Niemowlę powinno być zawsze układane do snu na plecach, nigdy na brzuchu i nie na boku, ze względu na ryzyko przekręcenia się na brzuch. Jeśli maluch potrafi już sam obracać się na brzuch i z powrotem na plecy, można go zostawić w takiej pozycji, w jakiej mu wygodnie. Pozycja do snu u dzieci z nasilonymi objawami refluksu żołądkowo-przełykowego powinna być skonsultowana z gastrologiem. Kampania edukacyjna podkreślająca znaczenie pozycji na plecach jako najbezpieczniejszej sprawiła, że w ciągu 3 lat liczba zgonów z powodu nagłej śmierci łóżeczkowej zmalała w stanie Mississippi o 35%.
  • Powinniście spać na płaskim, dość twardym materacu. Zabronione są miękkie powierzchnie typu kanapa, łóżko wodne – twarz dziecka nie może zapadać się w podłoże.
  • Wszelkie luźne materiały, które mogłyby spowodować uduszenie powinny być niedostępne dla dziecka. Najlepiej niemowlę  zapakować w śpiworek na ramiączkach. Poduszki, kocyki, pieluchy tetrowe, maskotki – te wszystkie przedmioty wyrzucamy z miejsca, w którym śpi młody obywatel.
  • Jeśli łóżko ma barierki lub jest dostawione do ściany, należy się upewnić, że nie tworzą się żadne szczeliny, w które maluch może się stoczyć i zaklinować.
  • Optymalna temperatura do snu zawiera się między 17 a 20 stopniami Celsjusza. Wychłodzenie i przegrzanie niemowlaka jest istotnym czynnikiem ryzyka SIDS. Z tego tez powodu odradza się nakładanie dziecku czapeczki do snu.
  • Niemowlak nie powinien spać z kimś innym niż rodzice. Badania wskazują, że zarówno niania, jak i ukochana babcia czy starszy braciszek mogą stanowić dla malucha zagrożenie, bo nie są tak biologicznie uwrażliwieni i mają twardszy sen niż matka niemowlęcia. Jeśli rodzice chcą spać z więcej niż jednym dzieckiem równocześnie, to rodzeństwo nie powinno leżeć bezpośrednio obok siebie (przynajmniej do momentu, aż młodsze skończy 9 miesięcy). Niektóre kilkulatki mają wyjątkową melodię do spania i mogą niechcący przygnieść młodsze rodzeństwo. Ze wspólnego spania, ze względu na ryzyko przyduszenia dziecka, powinny także zrezygnować osoby ekstremalnie otyłe.
  • Jeśli mama lub tata dziecka pali papierosy, nawet poza sypialnią, nie powinien spać z dzieckiem w jednym łóżku. Substancje smoliste osadzają się na skórze, włosach, ubraniach palacza i są dla niemowlaka śmiertelnym zagrożeniem. Palenie papierosów przez opiekuna jest uznawane za jeden z największych czynników ryzyka śmierci łóżeczkowej. Jeśli Ty lub Twój partner nie mieliście dotychczas wystarczającej motywacji, aby rzucić palenie – oto ona.
  • Współspanie jest niebezpieczne, jeśli któryś z rodziców ma częściowo zniesioną świadomość: jest pod wpływem alkoholu, narkotyków, leków nasennych lub uspokajających albo jest krańcowo wyczerpany. Jeśli boisz się wsiąść za kierownicę z powodu zmęczenia lub nie budzi Cię płacz dziecka, to powinnaś go dziś odłożyć do osobnego łóżeczka.

Zachowanie powyższych zasad sprawia, że spanie z dzieckiem nie wiąże się z wyższym ryzykiem śmierci łóżeczkowej. Ba, są nawet badania, dowodzące, że bezpieczne współspanie zmniejsza to ryzyko.

Możesz dołączyć do mojego newslettera i pobrać inforgrafikę podsumowującą najważniejsze zasady bezpiecznego współspania:

Śpijcie więc razem spokojnie. Miłych (współ)snów!

[showhide type=”links” more_text=”Kliknij tu, żeby rozwinąć bibliografię” less_text=”Ukryj bibliografię”]

Ball H. L., Breastfeeding, bed-sharing, and infant sleep. Birth, 2003, 30, 3; 181-188.

McKenna, J., et al., Experimental studies of infant-parent co-sleeping: Mutual physiological and behavioral influences and their relevance to SIDS (sudden infant death syndrome). Early Human Development, 1994, 38; 187-201.

Task Force on Sudden Infant Death Syndrome, SIDS and Other Sleep-Related Infant Deaths: Expansion of Recommendations for a Safe Infant Sleeping Environment. Pediatrics, 2011, 128, 5; 1030-1039.

Okami P., Weisner T., Olmstead R., Outcome correlates of parent-child bedsharing: an eighteen-year longitudinal study. Journal of Developmental and Behavioral Pediatrics, 2002, 23(4); 244-253.

Richard C. et al., Sleeping Position, Orientation, and Proximity in Bedsharing Infants and Mothers. Sleep, 1996, 19; 667-684.

The Academy of Breastfeeding Medicine Protocol Committee, ABM Clinical Protocol #6: Guideline on Co-Sleeping and Breastfeeding. Breastfeeding Medicine, 2008, 3, 1; 38-43.

http://cosleeping.nd.edu/controversies/in-response-to-john-rosemond/

https://www.nichd.nih.gov/sts/campaign/moments/Pages/2004-2013.aspx

[/showhide]

 

 

Potrzebujesz informacji o bezpiecznym współspaniu? Sprawdź szkolenie „Spanie z dzieckiem"!