Książki o Rodzicielstwie Bliskości – 3 propozycje dla rodziców niemowlaków

sie 3, 2016 | Dziecko, Moim zdaniem, Niemowlę | 9 Komentarze

Bez względu na wiek dziecka, nigdy nie jest za późno, by zainteresować się nurtem Rodzicielstwa Bliskości i inspirować się nim. W serii postów przedstawię Ci kilkanaście propozycji książek, z którymi warto zapoznać się, gdy jesteś na początku tej drogi.

Jeśli spodziewasz się dziecka lub Twój maluch ma mniej niż rok,  zachęcam Cię do przeczytania trzech poniższych pozycji. Są one także świetnym pomysłem na prezent z okazji baby shower lub na pierwsze odwiedziny po porodzie – uwierz mi, że przydadzą się świeżoupieczonym rodzicom bardziej niż siódmy kocyk. Zaczynajmy!

Księga Rodzicielstwa Bliskości, William i Martha Sears, Wydawnictwo Mamania

ksiega-rodzicielstwa-bliskosci

Biblia Rodzicielstwa Bliskości dla opiekunów małych dzieci – jeśli masz przeczytać tylko jeden jedyny poradnik opieki nad niemowlakiem, wybierz właśnie ten. Nie znajdziesz co prawda rozbierania na czynniki pierwsze ceremonii kąpieli noworodka i meandrów zmiany pieluszki, ale dowiesz się rzeczy o wiele ważniejszych. Searsowie krok po kroku przedstawiają podstawy Rodzicielstwa Bliskości, z których możesz konstruować własną ścieżkę. Nie oceniają wyborów dokonywanych przez rodziców: pokazują, jak bliskościowo karmić i piersią, i butelką, jak budować więź przez współspanie, a jakie narzędzia wykorzystać, gdy musisz szybko wracać do pracy. Podkreślają mocno, jak ważne są potrzeby wszystkich członków rodziny, nie tylko dziecka, i jakimi sposobami można próbować je pogodzić. Nie udają, że znają odpowiedź na każde pytanie, ale zachęcają do zaufania samemu sobie i samodzielnego poszukania rozwiązań odpowiednich dla Twojej rodziny. Naprawdę warto!

Możesz kupić tutaj

 

Mocno mnie przytul, Carlos Gonzales, Wydawnictwo Mamania

mmp

Hiszpański pediatra, znany wielu rodzicom niejadków z publikacji „Moje dziecko nie chce jeść”, napisał tym razem w popularnonaukowej formie o rozwoju dzieci. Ale jak napisał! Mój egzemplarz jest już cały w wykrzyknikach i serduszkach, bo niemal na każdej stronie znajduję jakiś poruszający, mądry lub po prostu zabawny cytat:

wymagajace-gonzales

Gonzales pisze lekko i z humorem o rzeczach ważnych i poważnych – zarówno o noszeniu niemowląt, karmieniu, wspólnym spaniu, treningu czystości i wielu innych zagadnieniach, jak i ogólniej – o traktowaniu dzieci z szacunkiem i  miłością. W oparciu o twarde dane naukowe polemizuje z wieloma metodami wychowawczymi i punkt po punkcie, w niepodrabialnym stylu, obnaża ignorancję popularnych trenerów dzieci. Cudowne antidotum na bestsellery w stylu Tracy Hogg. To książka, którą powinno się rozdawać na porodówkach zamiast pudełek z próbkami emolientów.

Możesz kupić tutaj.

 

Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy, Harvey Karp, Wydawnictwo Mamania

HK1

Książkę i metodę 5S w niej przedstawioną szczegółowo zrecenzowałam TUTAJ. Pozycja obowiązkowa dla rodziców niemowląt z kolką, niespokojnych, z trudnościami w zasypianiu. Nie kupuj jej po 4 miesiącu życia dziecka – chyba, że na zapas, dla następnego potomka – porady dr Karpa dotyczą bowiem przede wszystkim pierwszego kwartału obecności malucha na świecie. Mam do tej książki pewne zastrzeżenia, ale warto się zapoznać choćby z koncepcją czwartego trymestru i wyjaśnieniem przyczyn kolek.

Można kupić tutaj.

Wpis zawiera linki afiliacyjne – jeśli z nich skorzystasz, kupując książki, nie zapłacisz więcej, a właściciel sklepu podzieli się ze mną drobną częścią swojego zysku. Będzie to dla mnie również znak, że ufasz moim rekomendacjom.

Jeśli jesteś szczęśliwą ciężarną posiadaczką czytnika ebooków lub tableta,  zajrzyj także do mojego wpisu o 5 ciekawych książkach o porodzie i pierwszych chwilach z dzieckiem, dostępnych w formie elektronicznej.

W kolejnej części pojawiły się propozycje lektur dla rodziców dzieci od 1 do 3 lat KLIK! Niedługo coś dla rodziców wymagających dzieci, a także przedszkolaków i uczniów.

Znasz którąś z tych książek? A może dodałabyś coś do tej listy dla świeżoupieczonych rodziców? Daj znać w komentarzu!

9 komentarzy

  1. Mam pytanie odnośnie Searsów – czy „Księga dziecka” i „Księga wymagającego dziecka” są również w duchu RB? Zastanawiam się, którą z nich najlepiej kupić (będąc mamą małego hajnidka), aby informacje się nie powielały. Myślałam właśnie o tych dwóch, które wymieniłam. Słyszałam też o książkach Juula

    Odpowiedz
    • Jako psychofanka Searsów mam wszystkie te trzy książki – już Ci piszę. „Księga Dziecka” to taka wielka kniga, pierwszych kilka rozdziałow jest właściwie streszczeniem „Księgi RB” (karmienie, współspanie, chustonoszenie), a kolejne dotyczą rozszerzania diety, pielęgnacji (jak kąpać, jak obcinać paznokcie) i zdrowia (gorączka, choroby wieku dziecięcego, pierwsza pomoc, rozwój motoryczny i psychiczny dziecka).
      Jeśli nie zależy Ci za bardzo na tych medyczno-żywieniowych wiadomościach, to możesz spokojnie kupić „Księgę Rodzicielstwa Bliskości”, jest prawie o połowę tańsza.
      Natomiast ” Księdze wymagającego dziecka” planuję poświęcić jeden post – jest wprost skierowana do rodziców hnb, więcej tam konkretnych rad w stylu 30 sposobów na uspokojenie płaczącego niemowlaka i więcej takiego duchowego wsparcia i wskazówek, jak przetrwać i nie zwiariować. Jeśli nie masz (a pewnie nie masz) zbyt dużo wolnego czasu na czytanie, to chyba bym brała „Księgę wymagającego dziecka” – najbardziej się przyda w przypadku hajnida (ale zrymowałam!), także takiego dwu- czy trzyletniego.

      Odpowiedz
  2. No i kliknęłam 2/3 + „Moje dziecko nie chce jeść”, jako że M. ma już 5 miesięcy 😛
    Muszę przestać czytać… Internety! 😉

    Odpowiedz
    • czytasz dobre Internety, to i dobre książki zamawiasz 🙂 keep doin’ that!

      Odpowiedz
      • Mąż jak zobaczył tytuł: „Przytul mnie mocno” rzekł: „Chyba nasza córka napisała tę ksiażkę” 😀 😛

        Odpowiedz
  3. Witam, czy wie Pani gdzie można dostać te książki w wersji elektronicznej na kindle?

    Odpowiedz
  4. Mój M. książek nie czyta i nie sądzę by przebrnął przez chociaż jeden bliskościowy tytuł 🙂 Ale chyba zarażam go pozytywnie tym myśleniem 🙂 Taki przykład – jedziemy samochodem (10 minut…), młody oczywiście rozpoczął krzyki, jęki, stęki…ogólnie niezadowolony (mało powiedziane heh). Tłumaczę mu spokojnie, że jedziemy kawałek, tylko do babci, za chwile wysiądziemy i będzie mógł się bawić itp. itd. Nic nie pomaga… Frustracja wzrasta i mówię na głos do M. : „On tak dużo rozumie, dlaczego nie potrafi zrozumieć tego, że zaraz wysiądziemy”, a M. na to: „On to rozumie, tylko nie akceptuje”. I bramy zrozumienie się przede mną otwarły 😀
    Taka historia 🙂

    Odpowiedz
    • Zaprawdę dobrze powiedział! 🙂
      Moja znajoma przytacza taki przykład: ja rozumiem, dlaczego mieszkania są drogie, ale tego nie akceptuję i wywołuje to we mnie trudne emocje 😛

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Już 8 grudnia premiera książki "Czwarty Trymestr"

Kup w przedsprzedaży książkę o pierwszych 3 miesiącach życia malucha  i otrzymaj zestaw pinów gratis!

W kwietniu 2022 roku ponownie będziesz mieć okazję dołączyć do Klubu.