Dlaczego WSZYSTKIE dzieci przesypiają noc, a Twoje nie?

grudzień 6, 2017 | Dziecko, Maluch, Niemowlę, Psychologia, Sen | 52 Komentarze

Kiedy w towarzystwie znajomych, na imprezie rodzinnej lub w niewłaściwych grupach/forach powie się głośno o nieprzesypiającym nocy – dajmy na to –  rocznym dziecku, zostaniemy zalani potokiem zdziwień i porad. Jak to? To Twój roczniak budzi się jeszcze w nocy?! Moje to już OD DAWNA śpi w swoim łóżku, we własnym pokoju i to bez pobudek, od 19 do 7 rano. Co więcej: głośno i wyraźnie mówi „Dobranoc, matulu” przed zamknięciem powiek. Musiałaś gdzieś popełnić błąd!

I tak od słowa do słowa, zaczynamy się zastanawiać, czy rzeczywiście to niespanie to nie jest przypadkiem naszą winą. W końcu WSZYSTKIE dzieci WSZYSTKICH naszych znajomych i nieznajomych przesypiają noc, a przynajmniej śpią znacznie lepiej niż nasze! Albo my jesteśmy kiepskimi rodzicami, albo z naszym maluchem jest coś nie tak…

A może prawda leży gdzie indziej?

 

1.Pamiętaj o Doktorze House’ie

Wszyscy kłamią.

Wszystkie opowieści o przesypiające całe noce dzieciach, które nie mieszkają w naszym domu, polecam dzielić na czworo. Ludzie kłamią, i to na potęgę, jeśli chodzi o sen własnego potomstwa. Z jakichś powodów w naszej kulturze niemowlę przesypiające całe noce bez budzenia rodziców zwykło się nazywać „aniołkiem”, a ten stan rzeczy uważać za dowód na kompetencje wychowawcze opiekunów.

Tymczasem jedna trzecia rodziców przyznała w ankiecie, że okłamuje swoich znajomych odnośnie nocnych zwyczajów swoich niemowlaków [1]. Matki i ojcowie będący pod presją idealnego rodzicielstwa, straszeni okropnymi konsekwencjami przerywanego wzorca snu u dzieci (bzdura) i zmęczeni wysłuchiwaniem porad rodem z lat 80. XX wieku (na czele z „daj mu butlę„), nie przyznają się innym, jak naprawdę śpią ich dzieci. Nie chcą być oceniani, nie chcą kolejnych wskazówek, które już przetestowali we wszelkich możliwych kombinacjach.

Po drugie, niektórzy chwalą się, że dziecko prawie przesypia noc, gdy maluch ma dwa lub trzy miesiące (a wtedy większość dzieci naprawdę nie najgorzej śpi), ale już nie wspominają o znacznym zwiększeniu się liczby pobudek po 4 m.ż. (artykuł o tym TUTAJ). Fama o bezproblemowym nocnie niemowlaku poszła w świat, nie będziemy tego przecież odkręcać, bo czym tu się chwalić 😛

A po trzecie – wierzę, że niektórzy nie kłamią celowo, ale naprawdę nie pamiętają, co się u nich dzieje w nocy. Zwłaszcza, jeśli to matki karmiące piersią i śpiące w jednym łóżku z maluchem. Kiedy stworzenie staje się niemal samoobsługowe, a piżama matki na tę samoobsługę pozwala, naprawdę można się nie zorientować, czy i ile tych pobudek dzisiaj było. Nie pytajcie też o nocne pobudki ojców – wiemy z badań, że przeciętnego mężczyznę, nawet ojca dzieciom, nie budzi płacz malucha [2]. Niektórzy nie słyszą pobudek dziecka, ponieważ śpi ono od urodzenia w innym pokoju. Z podobnego powodu za niskiej jakości uznaje się badania nad snem małych dzieci, podczas których liczba pobudek jest ustalana na podstawie prowadzonych przez rodziców dzienniczków, a nie obiektywnych urządzeń pomiarowych.

2.Ludzie mają różne definicje przespanej nocy

Nigdy nie zapomnę, jak zatrzęsłam się z oburzenia, gdy mój mąż publicznie opowiadał, że nasze dziecko, wówczas w wieku wczesnoniemowlęcym, przesypia noc (jeśli jakimś cudem to właśnie Ty Czytelniczko lub Czytelniku usłyszałeś to od niego, wybacz, bo nie wiedział, co czyni!). Jak to przesypia?! A te pięć karmień – to co to było Twoim zdaniem małżonku???

Otóż, według wcale nie tak małej grupy rodziców pobudka na napicie się mleka i ponowne zaśnięcie nie liczy się. Jeśliby dziecko płakało, trzeba byłoby je nosić, bujać – a to owszem. Ale tak? Nakarmione na półśpiocha to prawie jak przespana noc.  Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a raczej leżenia (i posiadania funkcji karmiącej).

A tak zupełnie serio, to różnie różni ludzie definiują nie tylko „przesypianie”, ale też „noc”. Dla niektórych Twoich znajomych to będzie 8 godzin, dla innych 10, albo nawet 12 godzin. Według naukowców niemowlę przesypia noc, jeśli śpi bez budzenia rodziców przez… 5 (tak, tylko pięć!) godzin z rzędu, niekiedy o ściśle określonych porach, np. między północą a 5 rano [3]. Warto więc pamiętać o różnicach definicyjnych nie tylko w rozmowach ze znajomymi, ale także podczas czytania opracowań różnych badań naukowych.

3.Niektórzy rodzice prowadzą treningi samodzielnego zasypiania u swoich dzieci…

…i często się do tego nie przyznają, albo nie kojarzą, że to co robią, to właściwie trening snu.

Niektórzy tolerują krótszy lub dłuższy płacz dziecka przed samotnym zasypianiem w łóżeczku. Inni nigdy nie reagują na nawoływanie niemowlęcia od razu, tylko wstają do niego coraz później i później. Spora grupa rodziców od niemal pierwszej doby po porodzie opiekuje się dzieckiem według schematu Tracy Hogg (o tym, dlaczego to nie najlepszy pomysł, pisałam tutaj). Będą dzieci, których stan zdrowia i temperament sprawia, że poddają się tym metodom i faktycznie przestają komunikować, że się obudziły (bo to, że nadal się budzą, nawet na dłużej niż przed treningiem, wiemy z badań).

4….a niektórzy mają szczęście. I już.

Rodzice przeceniają swój wpływ na zachowanie dziecka. Czasem wydaje im się, że to właśnie dzięki konsekwentnie prowadzonym przez nich rytuałom, wybranej porze usypiania, planowi dnia czy diecie ich dziecko śpi tak dobrze. I jakkolwiek jestem ostatnią osobą, która by twierdziła, że powyższe czynniki nie mają żadnego związku ze snem, trzeba wiedzieć, że zwykle to po prostu łut szczęścia, że trafiło im się takie dziecko: czasem o łatwiejszym temperamencie, czasem potrzebujące mniej wsparcia rodzicielskiego w nocy, czasem ssące szybko i efektywnie, co w połączeniu z dużą pojemnością piersi u mamy daje efekt rzadszego odczuwania głodu.

Badania nad bliźniętami udowodniły, że na długość snu nocnego oraz jego konsolidację (czyli brak pobudek) mają wpływ przede wszystkim czynniki genetyczne [4]. Można więc oczywiście czasami wspomóc dziecko, czasami po prostu przestać mu tu i ówdzie przeszkadzać, ale na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Lekcją pokory bywa dla niektórych drugie, trzecie albo jeszcze kolejne dziecko. Okazuje się wtedy, ze robimy z nim dokładnie te same rzeczy, które robiliśmy z poprzednim maluchem i… nie działają. Bo to inne dziecko. Dość wspomnieć państwa Searsów, twórców pojęcia „Rodzicielstwo Bliskości”, którym dopiero czwarta pociecha, Hayden, pokazała, co oznacza rodzicielska jazda bez trzymanki (ona właśnie była inspiracją do stworzenia terminu High Need Baby).

Jedną z korzyści przychodzenia na warsztaty, grupy wsparcia i spotkania, które organizuję, jest poznanie ludzi, którzy „też tak mają”. Którzy mówią wprost, że ich dzieci się budzą w nocy, że są tym zmęczeni, że nie chcą wypłakiwać dziecka, ale chcą zobaczyć, czy i co jeszcze można zrobić bezprzemocowo.  Dla wielu zobaczenie, że są też inni rodzice z tej samej planety, to ogromna ulga.

I na koniec dwie króciutkie statystyki:

  • tylko 6% dwumiesięczniaków i 16% dziewięciomiesięczniaków przesypia średnio 11-godzinną noc bez sygnalizowania pobudki, we własnym łóżeczku [5];
  • a aż 93,2% karmionych piersią dzieci między 13 a 24 miesiącem życia nie przesypia jeszcze całej nocy [6].

Prawdopodobnie przy każdej Twojej nocnej pobudce razem z Tobą wstają setki matek i ojców ogarniających pobudkę ich dziecka. Czy jest Ci choć ociupinę lepiej?

 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego dlaczego dzieci się budzą, zapraszam na najnowszy webinar „Dlaczego dzieci się budzą?”:


Szkolenie online „Fakty i mity o śnie dziecka” -> KLIK!

 


PARENTFLIX POWRACA W KWIETNIU 2022.


 

 

 

52 komentarze

  1. O to, to – ze przesypiajace dziecko to dowod na kompetencje wychowawcze rodzicow. Zauwazylam tez tendencje – im dziecko dluzej wyczekiwane i im trudniejsza byla jego droga na swiat, tym wieksza jest chec rodzicow udowodnienia, ze ich dziecko to maly ideal. A do idealu nalezy wlasnie w naszej kulturze dziecko dobrze spiace. Dziewiec lat temu o nieprzesypianiu mojej corki przestalam wspominac po pierwszych urodzinach, wlasnie dlatego, ze „wszystkie inne” dzieci juz „przesypialy”. Moja szefowa, sama matka dzieciom, choc juz nieco starszym, powiedziala kolezance, matce roczniaka „No, ale chyba takie dziecko to juz przesypia” i miala niewielkie zrozumienie dla jej workow pod oczami. Przez takie dictum temat przesypiania staje sie dla wielu tabu. Piszesz, ze 93% dzieci w wieku 2 lat nie przesypia – wiec moje, przesypiajace po 30 miesiacach wcale nie sa takimi dziwologami. 🙂 Ale jak zawsze na pocieche – takie dzieci daja popalic, ale maja czesto potencjal i mowie to jako dumna mama juz nieco starszych dzieci. Cos za cos. 🙂

    Odpowiedz
    • Och jakie pocieszające! Właśnie mamy takiego malucha, który daje popalić, ale wydaje się być bardzo bystrą bestią.

      Odpowiedz
      • Współczuję tym rodzicom i sobie, ale na pewno nie pociesza mnie to,że inni mają to samo albo i gorzej 😉

        Odpowiedz
  2. Nigdy się nie przechwalała, że dzieci mi i ojcu dawały w nocy pospać sobie nie zawdzięczałam tego, taki ich urok był. Jak ktoś się pytał to odpowiadałam oczywiście byli tacy a raczej,takie które mi nie wierzyły. I szczerze miałam gdzieś czy wierzą czy nie. 🙂

    Odpowiedz
  3. A tam 😛 ja nie musiałam kłamać, bo moja córka mając kilka miesięcy przesypiala 6-7 godzin, a ja się budziłam mokra od mleka i się martwiłam. Potem się jej zmieniło i były 1 lub 2 karmienia, ale zjadła i spała dalej więc to nie było uciążliwe. Najgorzej około 12 miesiąca jak zaczęła mieć lęki nocne i koszmary. Ale teraz ma 15 m i znowu śpi ( zazwyczaj od 21 do 7) I dalej nie muszę kłamać 😊

    Odpowiedz
  4. To ja cie „pociesze ” moj 13 miesieczny synek do dzis tez nie przespal ciagiem 5 h. Nadal ssie w nocy piers i co noc laduje w naszym lozku. A obiecuje sobie codziennie ze to juz koniec. Brak sil na odstawienie go od piersi. Wole karmic niz miec nocne awantuty. Licze ze jak bedzie mial z 13 lat to juz bedzie sie wstydzil brac cycka mamy haha :)) pozdrawiam! Nievh moc bedzie z nami!

    Odpowiedz
    • :)) Mam podobnie z lękiem odstawienia od piersi, na razie jeszcze karmię ale czytając wasze wpisy już się martwię jak to będzie a raczej nie będzie bo nie dam rady. Ale może masz racje czas szybko mija jak podrośnie to się sama będzie wstydziła i się odstawi 😉

      Odpowiedz
      • Jestem wlasnie w tym samym miejscu teraz. Daj znac jak odstawilas i kiedy nastąpiła poprawa 😀 Zasiej ziarnko nadziei

        Odpowiedz
    • Haha u mnie synek 15mcy i w nocy pobudka średnio co godzinę na cycka.. je z 3 razy w nocy a tak to ciumka pierś na śpiocha jak nie dam to pobudka i afera.. ciagiem to spi moze 3h max.. niestety z tych niesmoczkowych i nie butelkowych.

      Odpowiedz
      • Dzien dobry,

        Czy juz teraz , po 1,5 roku od wpisu jest jakaś zmiana w pobudkach nocnych 🙂 ?

        Odpowiedz
      • I jak odstawilas ? Pytam z ciekawości bo też mam taki typ dziecka 😉

        Odpowiedz
  5. „aż 93,2% karmionych piersią dzieci między 13 a 24 miesiącem życia nie przesypia jeszcze całej nocy” – zakładam, że część 24+ też ma z tym problem i w związku z tym mój 2+latek budzący się dwa, a czasem i trzy razy na „cika” wpisuje się w jakąś normę 😀 współspanie jest pod tym względem fantastyczne, przynajmniej do momentu, w którym młody nie orientuje się, że lampka przy łóżku została zgaszona i zaczyna się głośno domagać zaświecenia (albo łazić po ludziach, żeby zaświecić samemu)

    Odpowiedz
  6. dziękuję za ten artykuł! trafiłam na bloga przypadkiem, moja a raczej nasza historia jest taka, córcia od początku budziła się raz w nocy na karmienie (o 3), po 3 miesiącu zaczęła przesypiać tak mniej więcej co drugą noc, po 4 miesiącu przesypiała już wszystkie noce (9h bez karmienia), a jak skończyła 5 miesięcy to już nie byłam w stanie zliczyć tych pobudek 😉 teraz ma 6 miesięcy i się budzi po kilka razu… pocieszył mnie ten artykuł, bo ja naiwna zaczęłam już doszukiwać się problemów na tle nerwowym i umówiłam wizytę u neurologa 😛 super artykuł 🙂 zabieram się za czytanie reszty, jak oczywiście mała pójdzie spać 😉

    Odpowiedz
  7. U nas niestety to ja potrzebuje pobudki w nocy bardziej niz moj maluch . 😀 od poczatku karmimy sie piersia. Byly takie dni ze przespal np od 24do 6 rano . Efekt dla mnie zatory, zatkane kanaliki I bol zbitych twardych piersi a dla maluszka placz bo nie leci mu tak jak zwykle. Dlatego teraz zawsze asekuracyjnie nastawiam budzik.
    Jak widac tak zle I tak nie dobrze. Nie wiadomo co lepiej.
    Niestety jest ogrom wsparcia dla kobiet ktore”nie maja” mleka ale jak ty czlowieku masz za duzo to radz sobie sam przeciez mozesz odciagac! A jak jeszcze sprobujesz powiedziec ze nie dajesz rady odcigac bo laktatory malo co sa wstanie wyciagnac to juz w ogole patrza na ciebie jak na kosmitke.

    Odpowiedz
      • Tak znam ten artykul. To chyba jedyny na ktory trafilam opisujacy moj przypadek.. ale przynajmniej pocieszylo mnie to ze jednak sa kobiety ktore maja tak jak ja lub nawet ciezej 🙂

        Odpowiedz
    • Wszyscy kłamią… I to nie tylko odnośnie snu, ale także odnośnie porodu, stanu po porodzie, zmęczenia, opieki nad dzieckiem, w kwestii radzenia sobie z ogarnianiem domu i milonem innych zadań. Ogólnie jestem tym bardzo rozgoryczona, dlatego podczas przymusowych drzemek, zamiast wymieniać opisy przesłodzonego obrazu macierzystwa z moimi koleżankami na messengerze, wolę poczytać tego przewspaniałego bloga. Tu przynajmniej czuje się sobą i wiem teraz, że ani moja córka nie jest odstępstwem od normy, ani ja nie jestem zła narzekającą mamą.

      Odpowiedz
      • A przez to, że ludzie nie mówią o ttm szczerze to na opis mojego pierwszego fantastycznego porodu i kompletnego braku pologu (krew leciala 2 tyg, ale nic kompletnie nie bolalo) to potem mi nie wierzą bo przecież to niemożliwe żeby było tak dobrze. Dopiero po drugim jak opowiadałam, ze juz mialam dolegliwosci zaczynaja wierzyc ze mowie prawdę o pierwszym.

        Odpowiedz
  8. Ja też należałam do osób które karmienia nie uznawały za pobudkę, ale to się szybko zmieniło. Cieszę się że po urodzeniu córki trafiłam na Twojego bloga – bez tego było by ciężko. Na początku córka spała jak marzenie – po 6h ciurkiem. Potem się popsuło. Ok 8 miesiąca była prawdziwa katastrofa – pobudki nawet co godzinę i trwało to ze dwa miesiące. Potem powoli powoli coraz lepiej ale niestety tylko jak spaliśmy razem z nią ( robiliśmy z mężem dyżury – kto się z nią kładzie dzisiaj a kto jutro). Miesiąc temu skończyła roczek i jest ogrooooomna poprawa. Teraz daje się odłożyć do łóżeczka i przesypia po 3h. Cieszę się jak głupia bo w końcu mogę chociażby obejżeć film wieczorem! No i nie musimy robić dyżurów zeby iść się wykompać.
    Koniec końców, gdyby nie Twój blog to chyba pol roku temu bym myślała ze jestem potworna matka, wszystko robię źle i niepotrzebnie ciągala dziecko po specjalistach sądząc że coś jest nie tak. Twój blog dał mi dużo spokoju psychicznego, a z perspektywy czasu coraz lepiej widzę że trzeba zaufać dziecku i że nic nie trwa wiecznie 🙂
    Dziękuję!! :*

    Odpowiedz
  9. A ja mam bezpieczny i przyjemny dla malucha sposób na wydłużenie snu. Owijamy dziecko ciasno i wkładamy mu smoczek zawijamy je tak żeby smoczek nie wypadał w ten sposób dziecko nie budzi się na podanie smoczka trochę mniej mu się chce jeść i moja niunia w ten sposób śpi
    9 godzin. Czasem zdarzają się gorsze noce że nie może usunąć albo budzi się nawet 3 razy ale zazwyczaj śpij dobrze. Nie mówię że u każdego się uda też zależy czy dziecko lubi być tak ciasno owinięte, moja to uwielbia. Nie wiem też jak długo mozna takie dziecko owijać bo moja ma na razie trzy i pół miesiąca. Generalnie bez smoczka byloby ciezko. No i moja niunia robi kupę raz na 2,3 dni więc przewijanie w nocy odpada.

    Odpowiedz
    • Spowijanie jest bezpieczne tylko do 3mż. Kiedy dziecko samo umie się przekręcać brak wolnych rączek może doprowadzić do uduszenia! Poza tym dziecko, które ssie smoczka i nie może zasygnalizować, że jest głodne, bo smoczek jest zablokowany, może nie jeść wystarczająco dużo (jakie ma przyrosty?). No i trzeba tu napisać o roli karmienia nocnego – mleko w nocy ma inny skład to raz, a dwa – co najważniejsze – mózg dziecka w nocy „przepracowuje” cały dzień i zużywa ogromne ilosci energii oraz cały stres dziecko niweluje ssaniem i bliskością mamy…

      Odpowiedz
    • Boże 😥

      Odpowiedz
  10. A ja wszystkim, którzy pytają ile moja czteromiesięczna córka śpi, mówię zgodnie z prawdą, że 9 godzin, ale dodaję, że to sprawiedliwość dziejowa, bo syn budził się baaardzo często do 10 miesięcy, a zaczął przesypiać noce po 1,5 roku, chociaż nadal ma gorsze okresy snu. Zazwyczaj też dodaję, że cieszę się tym przesypianiem nocy, póki mogę, bo pewnie niedługo się skończy. 😂

    Odpowiedz
    • A może tym razem to się nie skończy 🙂 Trzymam kciuki!

      Odpowiedz
    • Widze ze moja 3miesieczna corcia jest w tych 6 % 😀 od skonczenia 3 tygodni przesypia cale noce ( od 19 do 3 lub 4 rano, po 2 miesiacu spi do 6-7 rano). Nie budzi sie do karmienia wcale (karmiona piersia), ale usypianie trwa roznie, zwykle okolo godziny. Z „niecierpliwoscia” czekam na 4 miesiac, czy wystapi regres snu. Mam nadzieje ze nie ;D pierwsza pociecha tez mi tak spala ladnie, ale musze przyznac ze AZ tak to nie.

      Odpowiedz
  11. Oj, jest mi trochę lepiej, choć czasem czujemy się baaardzo obciążeni tymi milionowymi pobudkami naszego już roczniaka. Od praktycznie zawsze… zastanawia mnie tylko, do jakiego momentu to już jest trening… śpimy razem z dzieckiem i czasem jest tak, że jak się budzi (nie zawsze na jedzenie), to najpierw je głaskamy czy przytulamy, nie zawsze od razu wstajemy i nosimy, i czasem ono ciągle płacze. Jaka u takiego dziecka jest różnica, że ja jakoś reaguję na płacz, jeśli sposób w jaki reaguję go nie uspokaja? W jaki sposób określić to „niereagowanie”, które jest podstawą treningu snu? Chciałabym nie trenować, ale czasem już nie mam siły dawać z siebie zawsze 100%, zwłaszcza jak brakuje snu.

    Odpowiedz
  12. Mój dwumiesięczny syn często zasypia sam. Z przerażeniem czytam czy go wytrenowałam :(. Budzi mnie w nocy jego kwilenlie, wstaję, podchodzę do łóżeczka.. cisza, zamknięte oczy. Wracam do łóżka… znowu to samo. Biorę do przewinięcia, karmienia.. usypia na piersi. Po paru minutach kwili kilkanaście minut i usypia sam. Budzi się raz czy dwa razy w nocy. Czasem trzy. Za każdym razem jest podobnie. W ciągu dnia mało śpi… bawi się na macie, w łóżeczku ogląda kontrasty…i zasypia na 40 min.

    Odpowiedz
  13. Mój synek ma 19 miesięcy. Prawie od początku na butli. Prawie straciłam pokarm (nigdy nie dajcie się wkopać w nakładki na sutki) i kiedy udało mi się go odzyskać po ciężkiej i żmudnej pracy z laktatorem, to już się nie chciał złapać z powrotem za cycka, więc karmiłam swoim, ale z butelki. Nie budzi się więc w celu poczucia bliskości, czy pomymłania sobie piersi, tylko aby zaspokoić podstawową potrzebę fizjologiczną- jedzenie. I właściwie budzi się co 4 godziny. Staram się mu wprowadzić mały trening i wydłużyć to do 6 godzin, ale jak na razie mam przez to więcej pobudek, bo co godzinę-dwie wierci się i jęczy i muszę mu przynajmniej wodę podać, żeby się uspokoił. Moja babcia w latach 60-tych poprzedniego wieku dostała w szpitalu przykaz nocnej przerwy w karmieniu dla dzieci równej 6 godzin (zaraz po wyjściu ze szpitala). I tak też strofowała moją mamę. Płakałam 3 miesiące zanim dałam sobie spokój. Podobno miałam kolki. Dlatego, chociaż ciągle słyszę od mojej mamy, że synek powinien już przesypiać całą noc („bo ty w tym wieku spałaś 9 godzin bez przerwy), to na pewno nie skażę go na takie cierpienie. Sama boję się ciemności (mam 32 lata) i mam wrażenie, że to siedzi gdzieś w mojej podświadomości od czasów niemowlęctwa- głodna zawsze w nocy, gdy ciemno.

    Odpowiedz
  14. Więc my mamy aniołka 🙂 Filipek od 2-3 tygodnia życia przesypia niemal każdą noc po 8-11godzin. Obecnie ma 4 miesiace 🙂 . Jedyny rytuał jaki staramy się trzymać to 19-19:30 kąpiel, wietrzenie pokoju, butla.Kładziemy go do łóżeczka i wychodzimy gdy krzyknie dochodzimy wtykamy smoka i wychodzimy czasami tak bawi się z nami i godzinę 🙂 P.S od pierwszych dni kładliśmy go w swoim pokoiku aby spał sam i może to troszkę też zaowocowało 🙂

    Odpowiedz
  15. Amen! Przez takie matki, których dzieci zawsze spały caaaałą noc mało nie dostałam depresji. Moja córka we wszystkim odstawała od tych dzieci, przez co była uważana za dziwna/niepokorną….

    Odpowiedz
  16. Mi się trafił nocny suseł. Ma pół roku i budzi się raz o 3 na jedzonko, a tak to śpi od 21 do 7. Na dodatek po zaśnięciu w naszym łóżku śpi grzecznie w swoim łóżeczku (nie budzi się przy przenoszeniu). Ale za to w dzień namówić go na drzemkę? Tylko na mnie z cyckiem w buzi albo bujany w wózku… Więc coś za coś 🙂

    Odpowiedz
  17. Nie wiem czy ktoś to jeszcze przeczyta…. Moja córeczka ma rok i śpi tak : zasypia w okolicach 21
    budzi się 22,23 i potem po 3 labo po 4 nad ranem znów drzemka tak do 7-7:30… po czym godzinna drzemka w dzień
    czasem 12 czasem 13. Mam wrażenie że jest niewyspana. Nie wiem co mogę zrobić żeby poprawić jakość
    czy długość jej snu. I tak śpi więcej niż jeszccze pół roku temu ale patrząc na dzieci które śpią po 3h dziennie
    i podobną liczbę godzin co moja córka w nocy to jestem załamana.Czy to normalne?

    Odpowiedz
  18. Córka od urodzenia jest bezsmoczkowa, budziła sie co 2 h z zegarkiem w ręku na kp, potem co 3h..Spała w swoim łóżeczku.. i na przełomie 6/7m, od kiedy zaczęliśmy rozszerzać dietę, cos sie zepsuło …. Budzi sie kilkanaście razy w nocy ..nie da sie odłożyć do łóżeczka , śpi z nami, przyssana do piersi, traktuje mnie jak smoczek, a jak tylko ja odstawiam to jest histeria i lament…
    Prawie nie śpię w nocy, córka w ciagu dnia specjalnie nie odsypia .. powoli tracę siły 🙁
    Teraz leci 11m i zastanawiam sie czy kiedyś to sie skończy ..

    Odpowiedz
    • Mam tak samo – moja córka właśnie skończyła rok i niestety w nocy budzi się co godzinę 🙁 jestem zmęczona i niewyspana i także się zastanawiam – czy to się kiedyś zmieni ?
      Przekłada się to na mój nastrój w ciągu dnia, a mam także syna który też potrzebuje mamy w dobrym humorze…

      Odpowiedz
      • Bardzo Ci współczuje !!
        Choć pociesza mnie myśl, ze jednak nie jestem sama …
        Masz jakieś sposoby na to budzenie?
        Ja juz nie wiem co robić …

        Odpowiedz
    • Mam podobnie! U nas noce też stały się koszmarne na etapie rozszerzania diety. Może rekompensuje sobie braki kp w ciągu dnia? W każdym razie są noce, kiedy nie mogę jej oderwac od piersi, każda próba kończy się płaczem. Już wysiadam, nie wiem, jak wrócę do pracy. Cieszę się, że trafiłam na ten artykuł, bo widzę, że to częsty problem. A nie jest to moje złe wychowanie dziecka, jak parę razy słyszałam…

      Odpowiedz
  19. Codziennie dostaje kasze ..i to spore ilości

    Odpowiedz
  20. Moja córka ponad 3 letnia od kilku miesięcy wstaje codziennie ok 3 rano. I nic nie pomaga, drzemka w dzień, bez drzemkic w dzień, sen od 17 czy sen od 21 godziny. Dodatkowo mam wr że źle sypia bo się wybudza z płaczem. Sama już płaczę co robię źle….

    Odpowiedz
  21. U nas córka 15 miesięcy. Noc trwa od 20 do 7 rano. Pobudek jest min. 10 w ciągu jednej nocy.

    Odpowiedz
  22. Jestem pod wrażeniem tego artykułu. Niestety również zaliczam moje dziecko które kończy 8 miesięcy do nieśpiących dzieci. Nieraz w nocy tak mi nerwy puszczają że płaczę jak dziecko któremu ktoś zabrał lizaka. Czasem mam dość. I nie chcę żeby ktoś mnie źle odebrał bo bardzo ale to bardzo kocham moje dziecko ale jestem zmęczona. Wiem że muszę to przetrwać i już. Kiedyś to minie. Moja córka dziś 14 letnia też mi dała mocno w kość. Prawie do 2 roku życia to był hardcore. Ale było minęło. Dzisiaj to koniami sprzężonymi do wozu trzeba z wyrka ściągać. Więc ten artykuł daje moc na przyszłe nieprzespane nocki którym trzeba stawić czoło. Dzięki za podbudowanie i pozdrawiam wszystkich rodziców którzy czasem mają dość.

    Odpowiedz
  23. Mój egzemplarz 15mcy potrafi obudzić się o 1 w nocy i nie spać do 4. Dla mnie i męża to dramat, idzie się załamać, boje się wrócić do pracy. Czy nikt nie jest w stanie na to coś poradzić 😔

    Odpowiedz
  24. Moja prawie roczna ma kilka pobudek w ciągu nocy. Każda z płaczem, zawsze muszę ją lulać. Nie ma mowy o samodzielnym zasypianiu, mimo że tak właśnie zasypiała przez pierwsze 5 miesięcy. Teraz każda próba położenia jej na plecy kończy się rykiem. Jestem wyczerpana i już nawet nie patrzę optymistycznie w przyszłość, że kiedyś się wyśpię. Czy to kiedyś minie?

    Odpowiedz
  25. Amen! Zgadzam się w 100% i nie rozumiem dlaczego mamy nie mogą przyznać, że są zmęczone, zdenerwowane,zagubione. Ja miałam depresję poporodową i żadna inna mama w moim otoczeniu nie przyznała, że też przechodziła coś podobnego. Porody wspaniale, opieka w szpitalu hit,karmienie piersią bułka z masłem. Ich dzieci śpią w nocy, same jedzą, chodzą…dziwie się, że jeszcze nie mają matury i prawa jazdy.

    Odpowiedz
  26. Moja córka ma 11msc i od urodzenia nie przespała ani jednej nocy. Na placach jednej ręki mogę policzyć ile razy spała dłużej niż 3h ciągiem. Są noce trochę lepsze ale zazwyczaj chce mi się wyć. Potrafi budzić się co godzinę, z płaczem. Nie pomaga noszenie, spanie razem, odkładanie do łóżeczka. Mam już dość, jestem wykończona, czasem nie mam nawet siły żeby do niej wstać, kiedy płacze co tylko ją bardziej nakręca. Jeszcze te wszystkie „dobre rady”. Chciałam wrócić niedługo do pracy ale się boję. Kładę się spać przerażona, bo nigdy nie wiem czy w ogóle uda mi się zasnąć zanim się obudzi. I żeby to były tylko momenty ząbkowania czy choroby ale nieważne jak wygląda dzień, o której idzie spać, ile ma drzemek noc to loteria. Boje się że to będzie trwało wiecznie.

    Odpowiedz
  27. Moj synek ma 10 miesięcy i nadal (bo właściwie od urodzenia tak ma) budzi się non stop w nocy. To co 10minut, to co pol godziny, czasem mu się zdarza co godzinę. Jestem wykończona i nie wiem co mam robic już z tym. 10 miesięcy sypiania po 3-4h na dobę i to z przerwami!:(
    Raz, co sobotę mąż bierze go na noc, żebym mogła coś pospać ale często i tak słyszę jak mały płacze i mnie budzi..
    Nie wiem jak długo dam jeszcze radę zanim zdrowie mi wysiądzie:(
    Czy jest na to jakaś rada??
    Dodam, ze mały rozwija się błyskawicznie. W wieku 6 miesięcy już stał a teraz już chodzi trzymany za rączkę…

    Odpowiedz
  28. Hej! Mój synek to samo. Dzisiaj w nocy ryczałam ze zmęczenia. Z mężem płacze, więc i tak muszę go wziąć, wcześniej doprowadzając się do stanu używalności. Też boję się, że nie wytrzymam i zachoruję z braku snu. To potworne uczucie, kiedy już prawie zasypiam i mały zaczyna się wiercić i budzić… mój bąbel za tydzień skończy 8 miesięcy, a już domaga się oprowadzania za rękę po mieszkaniu, tak już od 6 miesiąca. Bałam się, że zrobi sobie krzywdę, ale nie daje się położyć ani posadzić, chwyta mnie za ubranie i się podnosi. Jestem z mężem wykończona, śpię może 3 godziny z przerwami, jak mi szczęście dopisze. Czy to jest nadpobudliwość czy inne zaburzenie, może ktoś zna odpowiedź?

    Odpowiedz
    • Mój syn ma 13 miesięcy. Od 4 miesiąca życia czyli od ząbkowania budzi się w nocy średnio 6 razy. Pobudka co 1-2 godziny. W czasie wyrzynania się ząbków pobudek było 10-12 co noc. Wspólnie z mężem jesteśmy wykończeni. Starsza córka spała pięknie. Jedno i drugie dziecko karmione tylko piersią. Przestałam się już pocieszać, że będzie lepiej, bo chyba nie ma sensu. Rozwój synka ekspresowy. W 6 m.ż. sam siedział i raczkował. Przed ukończeniem 10 miesiąca sam chodził. Ma już 16 ząbków.

      Odpowiedz
  29. My mamy teraz od kilku dni jakieś kino…
    Mała wstawala wcześniej na karmienie i nie da się jej póki co oszukać wodą czy czymkolwiek innym… kilka nocy budziła się z płaczem punkt 1… teraz już 2 noce płacze i chce być NOSZONA na rękach. Jak zaśnie, odkładam ja do łóżeczka i po max 30minutach znowu sie wybudza i tak w kółko.
    Nie da się wziąć jej do nas do łóżka i spać obok, ma być tulenie i noszenie

    Odpowiedz
  30. Dziękuję za wspaniały artykuł.
    Moja córka ma już 13miesięcy,a nadal budzi sie w nocy 5-7 razy. Od ostatnich 4 miesięcy w nocy łka przez sen,głośno płacze albo budzi się z krzykiem i płaczem.
    Nie wiąże się to z żadną wielką zmianą.Od ukończ.4 mcy śpi w swoim pokoju,od 9mca jest karmiona butelką.W ciągu dnia bawimy sie i jest radosna. Od ok.2 miesięcy zaczęła chodzić do żłobka i chętnie tam przebywa.
    Wcześniej nie łkała przez sen,a wręcz były tygodnie, gdy budziła się np.tylko 2 razy.
    Nigdy nie przespała ciągiem więcej niż 6godzin.
    Nie zawsze muszę interweniować gdy słyszę jej płacz w nocy.Kilka sekund płaczu przeczekuję i córka wraca sama do dalszego snu.Takie coś zdarza sis prawie co 1.5godziny.Około 3.razy zdarza się co noc,że placze kilkanaście sek i nie przestaje,wtedy idę do jej pokoju i podaję jej smoczek,który wcześniej wypluła i wraca do snu sama. Co noc zdarza się taki jeden raz,że wybudza mnie jej płacz i krzyk i wtedy muszę ją wyciągnąc z łózeczka i uśpić na rękach,co trwa ok.30-60min i zdarza się miedzy 1 a 3 nad ranem.Odkładam ją i wraca do snu. Więc wiele pobudek dla mnie,ale ok.4-ech nocnych interwencji.
    Za tydzień wracam do pracy na pełny etat,a co dzień od wielu mcy kładę się spać ok.20:00,żeby uzbierać chociaż 7 godzin przerywanego snu:)
    Córka budzi się do życia zawsze ok.6:00 rano.
    Tylko 2 razy w ciągu roku swego życia spała az do 7:00.Probowalam ją położyć o 18:30,ale też o 20:30 przez kilka dni-zawsze spała tylko do 6:00. Od urodzenia mam rutynę,że miedzy 18:30 a 19:00 ja kąpię i po 19:00 idzie spac.Uśpienie jej zajmuje tylko max.15minut.Ale co z tego jeśli budzi się zaraz o 21,23,1:00,3:00…Przedostatnia pobudka jest miedzy 4:30 a 5:30 i ja juz od tej godziny nie śpię zazwyczaj.
    W dzień obecnie corka ma 1 drzemkę ok.południa trwającą ok.1,5 godziny i to jej wystarcza.
    Martwią mnie te łkania i chciałam zapytać,czy to jest normalne i kiedyś minie.

    Odpowiedz
    • Mój synek ma 17 miesięcy i odkąd skończył 6 miesięcy jest problem ze spaniem, czyli od momentu kiedy zaczął ząbkować. Nawet leki przeciwbólowe nic nie zmieniły.Ogólnie zauważyliśmy, że wszystkim bardzo się emocjonuje. Może to potem przetwarzać w nocy. Nie da się dziecku ograniczyć wszystkiego czyli zabawek, spacerów i zabaw. Po prostu trzeba czekać na te wspaniałą przespaną noc.

      Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Mama najlepszych dzieci na świecie – Jak przygotować się do roli mamy? – Krzepki Maluch - […] Daj dziecku kaszkę na kolację bo pewnie masz za słaby pokarm i temu nie przesypia nocy  (Polecam bardzo fajny…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Wspierająca lista mailingowa - specjalnie dla przyszłych mam.

Już w listopadzie rusza przedsprzedaż książki, która poprowadzi Cię przez pierwsze 3 miesiące życia malucha.

W kwietniu 2022 roku ponownie będziesz mieć okazję dołączyć do Klubu.