Klęska urodzaju – hiperlaktacja a sen niemowlęcia

paź 4, 2016 | Dziecko, Karmienie, Sen | 19 Komentarze

Jeśli mowa o związku karmienia piersią z problemami ze snem u dziecka, zwykle myślimy o reakcjach na alergeny zawarte w mleku matki (nie tak częste, jak to się powszechnie wydaje) lub obawy, czy maluch zjada wystarczającą jego ilość i czy nie jest głodny.

Mało natomiast mówi się o sytuacji odwrotnej: gdy to zbyt duża ilość mleka mamy powoduje częste pobudki, rozdrażnienie i płaczliwość niemowlaka.

Czym jest nadmiar pokarmu?

Hiperlaktacja to nadmiar pokarmu względem potrzeb dziecka, który można zdiagnozować po okresie, w którym laktacja powinna być już ustabilizowana i dopasowana według zasady popyt-podaż (czyli po ok. 6 tygodniu życia). Gdy maluch jest jeszcze noworodkiem, piersi matki zwykle produkują zbyt dużo pokarmu, a jego wypływ u większości kobiet jest bardzo szybki – ciało musi się dostosować do ilości i apetytu dzieci, które ma wykarmić. Jeśli mama i niemowlę są zdrowi, to laktacja stabilizuje się na poziomie odpowiednim do potrzeb niemowlęcia. Oczywiście, zdarzają się krótkie, kilkudniowe okresy skoków rozwojowych (czy też, jak niegdyś się mówiło, kryzysów laktacyjnych), ale ogólnie rzecz biorąc wszystkie elementy mlecznej układanki powinny już do siebie na tym etapie pasować.

Czasami jednak, z różnych powodów, piersi produkują więcej mleka niż potrzeba. Główne przyczyny nadprodukcji pokarmu to:

  • nadmierne odciąganie mleka;
  • zaburzenia pracy tarczycy po porodzie;
  • zaburzenia hormonalne przed ciążą, np. hiperprolaktynemia w przebiegu PCOS lub innych chorób.
Jak rozpoznać nadprodukcję pokarmu?
  • niemowlę przybiera znacznie więcej niż średnia (która wynosi 30g /dobę; dzieci matek z nadmiarem mleka potrafią przybrać nawet trzy razy tyle!);
  • wypływ pokarmu jest gwałtowny, dziecko krztusi się, kaszle, odrywa, jest dosłownie zalewane mlekiem (uwaga – większość noworodków czasem dławi się i krztusi podczas karmienia – trudnej sztuki koordynacji ssania, połykania i oddychania trzeba się po prostu nauczyć. Samo krztuszenie się niemowlęcia nie jest jednoznaczne z nadprodukcją pokarmu);
  • niemowlę oddaje dużo moczu (nawet kilkanaście zmoczonych pieluch) i dużo strzelających, wodnistych stolców o zielonkawym zabarwieniu i kwaśnym zapachu;
  • dziecko może odpychać się od mamy, jakby bało się piersi lub przygryzać dziąsłami brodawkę, by spowolnić napływ mleka. Niektóre dzieci mają problem z uspokajaniem się i zasypianiem przy piersi;
  • matka ma nieustanne wrażenie przepełnienia piersi, które już krótko po nakarmieniu znów są ciężkie i twarde, mleko wypływa z nich pomiędzy karmieniami, a podczas ssania jednej, pokarm tryska także z drugiej.

Nie można mówić o nadprodukcji pokarmu przed 6-8 tygodniem życia niemowlęcia ani wówczas, gdy dziecko nie przybiera powyżej średniej.

small-child-1474808_1920

Jaki jest związek nadprodukcji pokarmu ze snem niemowlęcia?

Kiedy mama ma przez całą dobę przepełnione piersi, mleko, które się w nich gromadzi, ma niższą zawartość tłuszczu niż w przypadku piersi produkujących odpowiednią ilość pokarmu. Dziecko zjada więc mleko, w którym proporcja laktozy (cukru mlecznego) do tłuszczu jest nieco zachwiana. Jest przelaktozowane, co oznacza, że jego jelita nie posiadają tak dużo enzymu laktazy, by poradzić sobie z tak dużą ilością mleka.

Duży stosunek spożywanej laktozy do tłuszczu powoduje nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego – wzdęcia, gazy, bóle brzucha, przyspieszenie pracy jelit (stąd dużo stolców o zielonkawym zabarwieniu). Dziecko, chcąc pozbyć się dyskomfortu, często zgłasza się do piersi i próbuje się przy niej wyciszyć. Niestety, ponieważ piersi są stale przepełnione, trudno mu ssać nieodżywczo (ciumkać), bez pobierania pokarmu, więc wpada w mechanizm błędnego koła – ssąc, chwilowo się uspokaja, ale zjada kolejne ilości mleka. Dyskomfort się nie zmniejsza, a z bolącym brzuszkiem trudno spokojnie spać. UWAGA – nie oznacza to, że należy sztucznie wydłużać przerwy między karmieniami! Głodne dziecko łapczywiej chwyta brodawki i mocniej ssie, co zwiększa ciśnienie, z jakim tryska mleko.

Po drugie, jeśli dziecko często krztusi się, kaszle, odrywa od piersi i płacze podczas karmienia, połyka duże ilości powietrza. To potęguje wzdęcia i ból brzucha, który wybudza malucha.

Po trzecie, niemowlęta matek z nadprodukcją pokarmu częściej budzą się z głodu. Jak to możliwe, przecież tak dobrze przybierają i mają mleka w bród? Przypominam: pełna pierś = mało tłuszczów w mleku, którym nasyci się niemowlę; miękka pierś = szybkie dotarcie do zbalansowanego pokarmu. Jeśli dziecko zjada mocno tryskający pokarm z pełnej piersi, błyskawicznie ma pełny żołądek, ale trawi to mleko szybciej. Ssanie pokarmu produkowanego w odpowiedniej, nieponadmiarowej ilości nasyciłby dziecko na dłużej, bo tłuszcz spowalnia tempo opróżniania żołądka. Cząsteczki tłuszczu odklejające się stopniowo w coraz większej ilości wraz z kolejnymi minutami ssania miałyby szansę dotrzeć do dziecka, zanim napije się ono po dziurki w nosie. Niemowlę hiperlaktacyjnej mamy może być więc zwyczajnie głodne częściej niż dzieci matek ze stabilną laktacją.

Co można z tym zrobić?
  1. Najlepiej zasięgnąć porady Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego lub Konsultanta Laktacyjnego KLIK.
  2. Rozważyć badanie hormonów tarczycy u mamy.
  3. Warto karmić w pozycji „pod górkę” lub leżąc na boku, gdzie siła wypływu mleka jest mniejsza.
  4. Na samym początku karmienia można na chwilę „odłączyć” niemowlę (wkładając mały palec w kącik jego ust) i złapać wytryskujące mleko w pieluszkę.
  5. Należy często odbijać dziecko podczas karmienia, nawet co kilka minut.
  6. Jedną z metod zmniejszenia produkcji jest blokowanie karmień – karmienie 3 lub więcej godzin z jednej piersi, pilnując, by w drugiej nie doszło do zatkania przewodu mlecznego lub zastoju (można z niej usuwać niewielką ilość pokarmu, ściągając tylko do uczucia ulgi). Nieużywaną pierś warto obkładać zimnymi kompresami, które zmniejszają przepływ krwi i spowalniają produkcję mleka.
  7. Kolejna metoda to całkowite opróżnienie obu piersi (np. za pomocą laktatora), a potem blokowanie karmień, opisane wyżej (opis tej metody, po angielsku, znajdziecie tutaj).
  8. Jeśli powodem hiperlaktacji jest nadmierne odciąganie pokarmu, a mama karmi własnym mlekiem z butelki (tzw. Karmienie Piersią Inaczej), można stopniowo zmniejszać częstotliwość ściągań lub ilość odciąganego pokarmu.
  9. Mama może pić herbatę z szałwii i mięty (do 3 szklanek dziennie).
  10. W niektórych przypadkach lekarz zaleca 4-7-dniową terapię dwuskładnikową pigułką antykoncepcyjną.

Zajrzyj też do wpisu Patrycji, Promotorki Karmienia Piersią, autorki bloga Chustodzieciaki, która borykała się z tym problemem – jest to jedyny znany mi, rzetelny polskojęzyczny post na temat nadprodukcji mleka.

UWAGA: artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady laktacyjnej ani lekarskiej

[showhide type=”links” more_text=”Kliknij tu, żeby rozwinąć bibliografię” less_text=”Ukryj bibliografię”]

Bibiliografia:

Anderson J.: Lactose overload in babies. Australian Breastfeeding Association 2012.

Noble R., Bovey A., Resolution of Lactose Intolerance and “Colic” in Breastfed Babies. Referat zaprezentowany na ALCA Vic (Melbourne) Conference w dn. 1 listopada 1997

van Veldhuizen-Staas C. G. A., Overabundant milk supply: an alternative way to intervene by full drainage and block feeding. International Breastfeeding Journal 2007, 2:11.

Wiessinger D., West D., Pitman T., The Womanly Art of Breastfeeding: Completely Revised and Updated 8th Edition, 2010.

http://kellymom.com/bf/got-milk/supply-worries/fast-letdown/

http://www.nancymohrbacher.com/articles?tag=Block+Feeding

[/showhide]

 

Szukasz wsparcia i wiedzy, które zapewnią Ci spokojny start w macierzyństwo? Zamów "Czwarty trymestr"!

19 komentarzy

  1. Ciekawe. Tez twierdzilam przy obojgu, ze moglabym zostac mamka (o co siebie wczesniej nigdy bym nie podejrzewala, wiecej, nie wierzylam, ze bede karmic), ale nie sadzilam, ze jest to zdiagnozowany problem. A zielonkawe stolce laczylam z wczesnym zabkowaniem (u obojga wyrznely sie pierwsze w piatym miesiacu). I ten zaklety krag z ciaglym wiszeniem przy piersi znam. Kiedys, ale tylko raz, dziecko starsze przybylo w tydzien pol kilograma, nawet pediatra powiedzial, ze trzeba bedzie obserwowac, ale byl to precedens, wiec temat padl. Dzieki, choc post factum, ale ciekawe.

    • Pół kilograma w tydzień to 2,5 raza więcej niż średnia i prawie 4 razy więcej niż minimum – rozsądny pediatra, że się tym zainteresował. Tylko niestety poza zainteresowaniem właśnie niewiele potem wynika, a jak dziecko robi się starsze i buzia mu rośnie, nie krztusi się tak często, potem wchodzą stałe posiłki, to w ogóle nikt nie kojarzy zachowań z pierwszych miesięcy z nadprodukcją.

      • Fakt, bo to wlasnie tak wyglada. „Dziecko karmione piersia?” „Tak” „Jakies problemy?” „Nie”. I temat skonczony, bo pod pojeciem problemu rozumie sie raczej dziecko zle ssace, malo przybierajace na wadze lub wlasnie zbyt malo pokarmu. Dzieki za opisanie tego zagadnienia.

      • Wlasnie odkrylam, ze moj problem ma swoja nazwe 🙂 urodzilam niedawno trzecie dziecko, przybiera ono nieco ponad 400g na tydzien, tak jak kiedys jego bracia. Oczywiscie mam ogromny problem z jego snem. Sprobuje zastosowac powyzsze wskazowki, bo juz ledwo ciagne…

  2. Jakbym czytała o sobie i moim dziecku…
    Czy może Pani polecić doradcę laktacyjnego z Warszawy, który pomoże uporać się z tym problemem (albo chociaż pokaże, jak prawidłowo karmić pod górkę)?

      • Bardzo dziękuję 🙂

        • Wlasnie odkrylam, ze moj problem ma swoja nazwe 🙂 urodzilam niedawno trzecie dziecko, przybiera ono nieco ponad 400g na tydzien, tak jak kiedys jego bracia. Oczywiscie mam ogromny problem z jego snem. Sprobuje zastosowac powyzsze wskazowki, bo juz ledwo ciagne…

  3. Ooo, a endokrynolog nic mi nie mówił o tym! To wiele tłumaczy.

  4. Szkoda, że nie dotarłam do tego artykułu parę miesięcy temu.. młody od początku jadł często i szybko, mleko się lało, nie potrafił się przy piersi uspokoić A noce były masakrą. Doradczyni laktacyjna niestety nie pomogła.. Teraz syn ma prawie 8 miesięcy i mleko dalej strzela na początku każdego karmienia ale już chyba sobie lepiej radzimy chociaż szkoda mi, że młody nie potrafi „ciumkac” i się uspokoić. To, ile razy zasnął przy jedzeniu mogę na palcach policzyć.

  5. Ja od wszystkich (położna srodowiskowa, pediatra, znajome z podobnym casem) słyszę że to nie problem, że to się unormuje, że takie jest życie. Mój syn w 2 tyg przybrał 860 g !!!! Pediatra powiedziala że to dużó, powyżej przeciętnej , ale nic sie z tym nie robi , bo karmienia piersią nie można dziecku ograniczać. Fakt faktem minęly 4 tyg (od narodzin) z zalecanych 6- 8 do stabilizacji laktacji, ale już się martwię , że to jeszcze nie koniec 🙁 praktycznie karmimy tylko na leżąco, bo się mały nie krztusi tylko w tej pozycji

  6. Dziękuję za ten wpis! Własnie zdałam sobie sprawę, że ten problem mnie też dotyczy i dopiero przy drugim dziecku to sobie uświadomiłam 🙂 Przy pierwszym też miałam bardzo dużo pokarmu i zalewałam często córkę. Ale urodziła się duża i silna i jakoś sobie z tym radziła. Przybierała bardzo szybko na wadze. Dopiero jak miała 9-10 miesięcy, moja laktacja się trochę uspokoiła. Teraz synek przybiera chyba jeszcze szybciej na wadze, a zaczęłam podejrzewać, że mam problem, bo mały strasznie ulewa i co chwila chce jeść. Je bardzo krótko, maksymalnie 7-8 minut. Jak mu się zdarzy jeść dłużej niż 10 min, to potem mocno ulewa. Myślałam, że smoczek jest rozwiązaniem, ale dzięki twojemu artykułowi zrozumiałam, że to błędne myślenie. Spróbuje z blokowaniem karmienia. Dziękuję jeszcze raz!

  7. Czemu o takich rzeczach trzeba dowiadywać się nna wlasna reke po prawie 3 miesiącach karmienia i meki dziecka. 3 pediatrow badalo dziscko, co ciekawe jedna rozmowa z doradca laktacyjnym przez tel i dopiero Twoj artykul dal mi nadzieje. Do wszystkiego silne naciski otoczenka zeby przejść na mm skoro dziecko męczy się po kp. Spróbuje wizyty w porwdni laktacyjnej jeszcze, dzieki za wskazówkę!

  8. O Matko, to jakby o mnie. Moje dziecko ma prawie 2 lata. I nadal budzi się często w nocy na karmienie. Im częściej je, tym gorzej śpi. Nie przespało ani jednej nocy od urodzenia. Od kiedy pamiętam piersi są przepełnione i często mam zastoje. Karmić bardzo chciałam, bo pierwszej nie udało się. Wylądowaliśmy w szpitalu w wieku 2 miesięcy z powodu wymiotów i biegunek. Pierwsza myśl- rotawirus. Postawili inną diagnozę-prawdopodobna nietolerancja laktozy. Tyle mi pomogli. 0 wskazań. A z piersi tryskało, dziecko się krztusiło, wierciło, kaszlało. Przestałam karmić.Przy drugim byłam mądrzejsza o doświadczenie i odciągałam pierwsze tryskające mleko, lub karmiłam intuicyjnie właśnie jedną piersią pod rząd. Teraz już nie odciągam, bo dziecko starsze. Ale jej nocne bóle brzuszka i częste pobudki coraz bardziej mnie przekonują, aby zaprzestać karmić. Dodam, że dziecko ma wiele alergii pokarmowych. Po wyeliminowaniu z diety alergenów, nadal budzi się ze wzdęciami. Rzeczywiście to może jest to, o czym piszesz. Żałuję, że nie wiedziałam tego wcześniej. Całkiem przypadkiem panel tarczycowy zrobiony niedawno. Wszystkie wyniki w normie.

  9. Miałam ten sam problem, niestety doszlam do tego jak dziecko miało 3 miesiące. Ciągle mnie zastanawiało dlaczego mała pije tylko 3-5minut, ciągle ulewa, krztusi się (z powodu szybkiego wypływu, karmienie tylko na leżąco), częste strzelające kupki. Ale znalazłam powód: kawa zbożowa z mlekiem. Kiedy odstawilam ja odrazu była poprawa. Mała spokojnie ssala nawet 20minut mogła się wyciszyć, zasnąć, mniej ulewla, kupki się poprawiły, spanie się poprawiło. Niestety nie na długo bo przyszedł 4 miesiąc. Szkoda, że tak mało wspomina się o tej hiperlaktacji.

  10. U nas zaczyna się 6 tydzień i od kilku dni pojawia się problem tryskającego pokarmu. Od ostatnich 2 tygodni praktycznie nie odciagam pokarmu (wcześniej odciagalam 1x/dobę aby zgromadzić rezerwę w zamrażarce na czas gdy muszę wyjechać na egzaminy czy kursy). Jednak noce córka przesypia nadal bardzo ładnie – budzi się co 2,5-3h sama. Dni za to stały się dramatyczne – jest rozdrażniona, nie śpi, rzuca się na pierś wypluwa, krztusi się, krzyczy przy piersi. Właściwie nie wiadomo kiedy chce jeść, a kiedy nie. Nadal jednak się uspokaja, choć na krótko. Pokarm tryska lub się leje głównie na początku. A szczególnego przyrostu masy nie ma (stale DO 30g/dobę maksymalnie).
    Pani Magdo, coś Pani z tego rozumie? 🙂

    • Jeśli przyrost niespecjalny, to szukanie innej diagnozy – porozmawiałabym z doradczynią lub konsultantką laktacyjną, która popatrzy jak idzie karmienie.

  11. Czy jeśli podobna sytuacja występuje u 4 tygodniowego malca, to jeszcze wszystko ma szansę się unormować? Czy lepiej już teraz coś z tym robić (karmienie 'pod górkę’, częste odbijanie, blokowanie karmień)? I czy to możliwe, że nawet jeśli to nie jest hiperlaktacja, maluszek może się najeść ssąc pierś aktywnie tylko kilka minut (a potem śpiąc przy piersi)?

  12. Serdecznie dziękuję za ten jakze potrzebny artykuł. Od początku karmienia synek niespokojny, wiszący cały czas na piersi. Już w szpitalu położna mówiła że synek się tak wybudza co godzinę bo się nie najada, co ja mam pokarmu(widać było stale w piersiach pokarm, jednak syn nie chciał piersi i plakal). Stąd było dokarmianie mieszanka mleczna i w efekcie jeszcze gorzej się synek czuł,bo byl przejedzony (w zoladku) nienajedzony tłuszczowo i jeszcze mm która jeszcze bardziej rozpychala mu żołądek. W domu po powrocie ze szpitala wizyta położnej, on się chyba nie najada, ma źle wędzidełko. Zaczelam stosować krople z laktaza i zaczęło byc trochę lepiej.jednak w nocy karmimy się bez butelek,kropelek, tylko pierś i także się budzi co godzine. Dopiero zrozumiałam przez ten artykuł co się dzieje.oczywiscie syn przybierał 55/60 na dzień.staram się karmic z jednej piersi,a nie z dwóch. Najlepsza pozycja chyba na leżąco, to jeszcze jakoś nam wychodzi. Spod pachy to dziecko zalewałam mlekiem i powietrzem które łapało.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Kup dostęp do nowego szkolenia o śnie!

Książka, która dostarczy Ci wiedzy i zapewni spokojny start w macierzyństwo.