W Internecie i poradnikach rodzicielskich można znaleźć setki różnych tabel i norm dotyczących czasu snu dziecka. Większość, niestety,  jest wyssana z brudnego palca. Czasem zastanawiam się, jak okropne dla wielu rodziców musi być rozczarowanie, że noworodek nie śpi po 20 godzin na dobę (większość nie śpi, serio).

Z drugiej strony nie jest też tak, że zupełnie nie istnieją rekomendacje dotyczące długości snu u dzieci. Mamy swoje tabelki, dokładnie tak, jak posługujemy się widełkami dotyczącymi rozwój umiejętności motorycznych, mowy itp. Tyle że normy, z których korzystają eksperci medycyny snu, są zwykle bardziej liberalne (a przez to uspokajające dla rodziców) niż anonimowe tabelki porozrzucane na portalach parentingowych, bez żadnych odnośników do źródeł danych.

Aktualne rekomendacje

W czerwcu 2016 roku Amerykańska Akademia Medycyny Snu opublikowała rekomendowaną długość snu dla dzieci i młodzieży. Nad powstawaniem dokumentu pracowało 13 ekspertów, którzy przez 10 miesięcy przeanalizowali 864 artykułów naukowych. Pod rekomendacjami podpisały się: Amerykańska Akademia Pediatrii, Towarzystwo Badań nad Snem oraz Amerykański Związek Technologów Snu, zrzeszający personel medyczny pracujący podczas badań snu.

Ile powinno spać dziecko?

4-12 miesięcy: 12-16 godzin na dobę (w tym drzemki)

1-2 lata: 11-14 godzin na dobę (w tym drzemki)

3-5 lat: 10-13 godzin na dobę (w tym drzemki)

6-12 lat: 9-12 godzin na dobę

13-18 lat: 8-10 godzin na dobę

Nie stworzono zaleceń dla dzieci młodszych niż czteromiesięczne ze względu na szeroki zakres normy w zakresie czasu trwania snu i niewystarczającą liczbę danych naukowych dot. skutków zdrowotnych [1].

Być może Twoją uwagę przykuło kilka ciekawych faktów.

Po pierwsze, naukowcy nie mieli podstaw do rozdzielania snu dziennego od nocnego. Dali w ten sposób jasno do zrozumienia – nie mamy mocnych dowodów na twierdzenie, ile drzemek w ciągu dnia, jakiej długości i do kiedy powinno mieć dziecko (więcej o drzemkach poczytasz tutaj).

Po drugie, szeroki zakres normy oraz brak odpowiednich danych naukowych związanych z ewentualnymi konsekwencjami zdrowotnymi nie pozwala na stworzenie zaleceń dla niemowląt młodszych niż czteromiesięczne.

W pierwszych trzech miesiącach życia dzieci śpią bardzo różnie, większość nich w zakresie szerokiej normy rozwojowej. W tym czasie niemowlaki są bardzo zmienne i trudno złapać u nich jakiś rytm.  Są karmione na żądanie, więc cała opieka odbywa się „na żądanie”. Może być tak, że dziecko w poniedziałek śpi świetnie, we wtorek w ogóle nie chce usnąć, w środę ma trzy drzemki, w czwartek ma pięć, a w sobotę ma dwie, bo przyszli goście i chciało się nimi nacieszyć. Nie ma więc potrzeby koncentrować się na liczbie przespanych godzin.

To, co jest istotniejsze w pierwszych trzech miesiącach życia dziecka to zwrócenie uwagi na skuteczność karmienia i tempo przyrostu masy ciała. W tym wieku zdecydowana większość problemów z zasypianiem czy długością snu wynika z problemów z karmieniem, w tym problemów laktacyjnych (nieprawidłowa technika karmienia, nieprawidłowości w budowie jamy ustnej dziecka jak skrócone wędzidełko języka, problemy ze ssaniem, infekcja). Rozwiązanie pierwotnego problemu pozytywnie wpłynie na wzorzec snu maluszka.

Pamiętam konsultacje z rodzicami, którzy zgłosili się do mnie w związku z trudnościami niemowlaka ze snem, mówiąc „Pani Magdo, nam się wydaje, że nasze dziecko tak kiepsko przybiera dlatego, że ono kiepsko śpi. Bo on jest niewyspany, nie za bardzo ma siłę jeść i nie ma apetytu”. To tak nie działa. Problemy ze snem nie wpływają negatywnie na apetyt dziecka. Wręcz odwrotnie – człowiek, który jest głodny, nie będzie mógł zasnąć, bo napęd do zaspokojenia potrzeby pożywienia będzie silniejszy (oczywiście, nieco inaczej wygląda to w trakcie infekcji, nasilonej żółtaczki lub przy znacznym niedożywieniu, kiedy niemowlaki zgłaszają się do karmienia rzadziej niż powinny).

Jeżeli dziecko słabo przybiera na masie to prawdopodobnie jest coś, co negatywnie wpływa na karmienie i sen – i maluch potrzebuje porządnej diagnozy (pediatry, doradczyni lub konsultantki laktacyjnej, logopedy, fizjoterapeuty, innych specjalistów), a nie nauki samodzielnego zasypiania. Więcej na temat niemowląt karmionych piersią, które nie przybierają tak, jak powinny, przeczytasz TUTAJ.

Istotne jest również to, że optymalny czas snu dla dzieci wieku 4-12 m.ż. jest dość szeroki. Zalecenia opracowane na podstawie badań są znacznie niższe niż „normy” podawane przez “trenerów snu”, według których niemowlęta między 4 a 12 m.ż. powinny spać 14-15 godzin na dobę (a w rekomendacjach mamy informacje o zakresie 12-16 godzin). Pytanie brzmi, co jest źródłem upierania się przy nierealistycznych / przestarzałych danych?

W jaki sposób liczyć czas snu dziecka?

Po pierwsze, w medycynie snu nigdy nie wyciąga się wniosków z jednej gorszej nocy. Najlepiej prowadzić obserwacje przez minimum dwa tygodnie. Po drugie, każdy człowiek wybudza się w nocy, dzieci też, i czas trwania wybudzeń nie musi być kłopotem i nie musi być odliczany z czasu snu, jeśli trwają stosunkowo krótko (typu “nakarmić, odbić, przewinąć i śpi”). Po trzecie, każda drzemka się liczy, ponieważ każda zmniejsza presję snu i ładuje akumulatory dziecka (a jeśli drzemka jest bardzo długa i / lub późna, kradnie nieco czas snu z nocy). Warto więc siadając do notatek, uwzględniać przy zapisie turbodrzemki przy karmieniu (które nie muszą być niczym złym – KLIK), w trakcie jazdy samochodem itp.

I co dalej?

Jeśli dziecko śpi krócej, niż mówią rekomendacje (choć ma czas na sen i adekwatnie przygotowane miejsce), ale mimo to prawidłowo się rozwija i dobrze funkcjonuje w ciągu dnia, to nie spełnia kryterium zaburzeń snu. Osoby posiadające niskie zapotrzebowanie na sen (które to jest uwarunkowane genetycznie) nazywa się “krótkospaczami” (short sleepers). W życiu dorosłym, przesypiając do 6 godzin na dobę, nie skarżą się oni na senność, złe samopoczucie czy jakiekolwiek inne problemy związane ze snem czy funkcjonowaniem w ciągu dnia (zazdroszczę). 

W przypadku, kiedy sen dziecka jest zbyt krótki i negatywnie wpływa to na jego funkcjonowanie, rozwój i zdrowie, rodzina potrzebuje przede wszystkim konsultacji pediatry i innych specjalistów, w zależności od podejrzewanego podłoża somatycznego zaburzeń snu. Chorób, niedoborów i zaburzeń rozwojowych negatywnie wpływających na sen jest ponad 20!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o problemach zdrowotnych wpływających na sen dziecka zobacz moje szkolenie online „Problemy zdrowotne a sen dziecka”.

Część problemów ze snem będzie wynikało z nieprawidłowo  przygotowanego środowiska snu (poczytaj TUTAJ) czy innych trudności w rodzinie, w tym emocjonalnych. Diagnozę psychologiczną warto powierzyć psychologowi po pięcioletnich studiach magisterskich, z uwagi na to, że sen jest jedynie wycinkiem funkcjonowania psychofizycznego dziecka – kursy online nie dają wystarczającej wiedzy i umiejętności diagnostycznych do określenia przyczyn trudności, tak medycznych, jak i wymagających pracy z rodziną.