Kim jest niejadek?

Lip 19, 2021 | Dziecko, Niemowlę, Przedszkolak, Rozszerzanie diety, Zdrowie | 2 Komentarze

 

Małgorzata Talaga-Duma jest psychodietetykiem, od kilku lat specjalizuje się w żywieniu dzieci, w terapii karmienia dzieci z wybiórczością pokarmową i neofobią. Współpracuje z placówkami oświatowymi, z nauczycielami, rodzinami i przede wszystkim z dziećmi w ramach warsztatów kulinarnych. Wykładowca akademicki oraz prowadząca szkolenia dla specjalistów m.in. w Instytucie Psychodietetyki. Autorka artykułów poruszających temat trudności żywieniowych u dzieci. Założycielka profilu https://jedzzglowa.pl/ oraz https://www.facebook.com/jedzzglowapl

Magdalena Komsta: Czy prawdziwe niejadki w ogóle istnieją?

Małgorzata Talaga-Duma: Na początku warto przede wszystkim wyjaśnić samo pojęcie niejadka. Jest to określenie, z którym bardzo często spotykamy się w rozmowie z rodzicami. Temat spożywania posiłków jest dla nich bardzo ważny. Stąd zjedzenie małej porcji budzi wśród rodziców obawy i niepokój. W efekcie narasta napięcie wokół jedzenia i z czasem posiłki rodzinne stają się coraz trudniejsze – zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Określenie niejadek, często wypowiadane w obecności dziecka, staje się formą etykiety – niestety mocno utrwalającej pewne zachowania u dziecka. Preferencje żywieniowe zmieniają się wraz z wiekiem. Szczególnie u dzieci w wieku dwóch, trzech lat oraz w wieku przedszkolnym, rodzice mogą dostrzec ograniczenie w diecie konkretnych grup produktów, jak warzywa czy mięso oraz jedzenie mniejszych porcji. Równocześnie dzieci chętniej sięgają po inne produkty, które są im bliższe smakowo, najczęściej słodkie, mączne. Pamiętajmy jednak, że żadne dziecko nie rodzi się niejadkiem. Za odmową jedzenia rzeczywiście mogą kryć się różnorodne przyczyny, ale z pewnością niebagatelne znaczenie ma dieta dziecka, ilość i jakość spożywanych przekąsek oraz słodkich napojów, które dziecko otrzymuje.

Istotna jest również obserwacja dziecka i zaufanie wobec samodzielnego decydowania przez nie o wielkości spożywanych porcji, według aktualnych potrzeb.

Chcąc odpowiedzieć sobie na pytanie: czy moje dziecko jest niejadkiem?, warto więc przeanalizować ilość spożywanych posiłków i przekąsek w ciągu dnia (w stosunku do zapotrzebowania energetycznego dziecka w danym wieku), jakość posiłków pod kątem smaku, sytości, a także ilość i rodzaj przyjmowanych płynów oraz rodzinny model karmienia.

MK: Skąd się biorą niejadki, które jednocześnie mają na wszystko siłę?

MTD: Gdy rodzice zgłaszają, że ich dziecko jest niejadkiem, to najczęściej mają na myśli, że dziecko zjada mniej, niż chcieliby rodzice lub zjada nie takie produkty, jakie rodzice by chcieli. Często się dziwią, że dziecko praktycznie nic nie je, a ma mnóstwo energii. W takich sytuacjach szczególnie warto przyjrzeć się codziennej diecie i skrupulatnie policzyć ilość przekąsek. 

Jeśli w podawanych posiłkach dominują produkty mączne, słodkie, to małe dziecko w większości przypadków zaspokaja swoje zapotrzebowanie energetyczne bardzo szybko. Równocześnie może to być dieta bardzo uboga pod kątem wartości odżywczych.

Podawanie produktów słodkich w porach posiłku uczy dziecko, że głód najłatwiej zaspokoić przekąskami, potrawami słodkimi. Często sami rodzice, w sytuacji odmowy posiłku, szukają najbardziej pewnych produktów i podają ulubione przysmaki. Dlatego warto w pierwszej kolejności przeanalizować nie tylko to, ile zjada dziecko, ale również zachowanie rodzica w sytuacji odmowy spożywania posiłku.

MK: Skąd mam wiedzieć, czy dziecko je za mało? Czy da się to sprawdzić?

MTD: Przede wszystkim warto przyjrzeć się czynnikom, które wpływają na apetyt u dziecka, aktualne zapotrzebowanie energetyczne wynikające m.in. z tempa wzrostu, wieku, wagi ciała. Najszybszy przyrost wagi i wzrostu obserwujemy u dzieci w pierwszym roku życia W kolejnych latach tempo przyrostów jest zdecydowanie mniejsze, co również będzie się przekładało na wielkość porcji. Najważniejsze to tak komponować posiłki, aby w małej porcji dostarczyć jak najwięcej wartości odżywczych. Zgodnie z najważniejszą zasadą żywienia dzieci to RODZIC decyduje, co poda dziecku, kiedy i ile, ale to do DZIECKA należy decyzja, ile z tego zje i czy zje.

Gdy podajemy odpowiednio skomponowane posiłki, warto zaufać dziecku, że samo będzie wiedziało, jakiej porcji potrzebuje. U dzieci apetyt łatwo ulega zmianie w zależności od aktywności fizycznej, towarzyszących emocji, etapu rozwoju. Szczególnie to widać u dzieci powyżej pierwszego roku życia, gdy zainteresowanie najbliższym otoczeniem jest dużo większe niż tym, co jest podane na talerzu. Ingerowanie w wielkość porcji, karmienie wbrew sygnałom, jakie przekazuje dziecko, zaburza naturalny mechanizm regulacji poczucia głodu i sytości, który możemy dostrzec już u niemowlaka.

Jeśli rodziców jakaś sytuacja niepokoi, to warto kontrolować wagę dziecka, tempo przyrostów w siatce centylowej. Gdy dziecko utrzymuje się w swoim tzw. kanale centylowym, to znaczy, że jego tempo wzrostu jest prawidłowe. Najważniejsze, aby zadbać wówczas o wysoką jakość diety i w razie wątpliwości skontaktować się ze specjalistą (lekarzem, psychodietetykiem, dietetykiem dziecięcym).

MK: Namawiać niejadka do siedzenia przy stole z rodziną czy akceptować, jeśli odchodzi od stołu, kiedy reszta rodziny je?

MTD: Trudno tak jednoznacznie określić, jaka postawa rodziców będzie prawidłowa. Wszystko zależy od przyczyn odmowy wobec wspólnego spożywania posiłku. Warto zastanowić się, czy takie zachowanie wynika z braku preferowanego posiłku na talerzu czy z presji, jaką dziecko zaczyna odczuwać przy stole. Na pewno dobrze byłoby, aby dziecko mogło towarzyszyć rodzicom podczas wspólnych posiłków, niezależnie od tego, jak zjadło. Ma wówczas okazję poznać inne produkty obecne na stole (częsta ekspozycja) oraz obserwować rodziców (efekt modelowania). Z drugiej strony może się okazać, że dotychczasowe namawianie ze strony najbliższych do jeszcze jednej łyżeczki jest odczuwane przez dziecko jako forma presji i w efekcie opór wobec posiłku narasta. 

MK: Co zrobić, jeśli dziecko nie chce jeść obiadu, kanapki, itp. pożywnych posiłków? Czekać aż zgłodnieje czy odpuścić i dać owoc, który na pewno zje?

MTD: Gdy dziecko nie chce jeść posiłku, istotne jest ustalenie przyczyn takiego zachowania, ale również analiza zachowań rodziców w sytuacji odmowy. Może ona wynikać zarówno z braku odczuwalnego głodu, jak i z braku zainteresowania jedzeniem czy przekonania, że w sytuacji odmowy mniej preferowanego dania, rodzic zaproponuje pewniejszy produkt, czyli to, co dziecko lubi. O ile pojedyncza sytuacja nie stanowi zagrożenia, to z czasem rodzice obserwują, że przy takich rozwiązaniach dieta dziecka utrwala preferowane smaki. Dużo trudniej wprowadzić nowe, wartościowe produkty. 

Zwykle najlepiej będzie zakończyć posiłek, nie podając preferowanego zamiennika i zaplanować szybsze podanie kolejnego dania lub zaproponować ponowne podanie danego posiłku w najbliższym czasie. Nieskutecznym rozwiązaniem będzie skierowanie do dziecka pytania: co byś zjadł?, ponieważ równie dobrze może wskazać posiłek, którego w ostateczności nie zje.

MK: Co robić, jeśli dziecko wybiera, zjada tylko jeden produkt lub kilka produktów? Co jeśli starsze dziecko chce jeść codziennie to samo, np. kanapkę z serem, a jego menu jest bardzo ograniczone?

MTD: Rzeczywiście przy poważniejszych trudnościach z jedzeniem możemy zaobserwować u dzieci tendencję do wybierania produktów tylko o określonej konsystencji, kolorze, sposobie podania (np. makaron bez sosu, miękkie, łatwe do gryzienia itp.). Również w sposobie spożywania posiłków dostrzegamy, że dziecko unika łączenia produktów. Jeśli rodzic obserwuje takie wybiórcze jedzenie, a w analizie jadłospisu wyraźnie zaznacza się monotonny sposób żywienia (np. jednego rodzaju kanapki lub spożywanie tylko frytek czy makaronu z drugiego dania), to warto zasięgnąć opinii specjalistów. W żywieniu dzieci ważne jest nie tylko zaspokojenie głodu, ale również dostarczenie odpowiednich składników odżywczych. Dziecko jest w stanie zaspokoić głód suchą bułką czy makaronem, ale z pewnością nie jest to wartościowy posiłek.

MK: Jeśli dziecko odmawia zjedzenia kanapki na kolację, to przygotować dla niego drugi posiłek, drugi wariant kolacji? A potem trzeci i czwarty?

MTD: Zdecydowanie nie. Taka forma rozmowy z dzieckiem (co byś zjadł, to przygotuję) tak naprawdę stawia dziecko w trudnej sytuacji. Warto zamiast tego, aby rodzic dawał dziecku możliwość wyboru, np. dodatków lub sposobu podania: kanapka z serem czy wędliną? Z ogórkiem czy z pomidorem? Można również przygotować posiłek w formie tzw. szwedzkiego stołu, dając dziecku możliwość samodzielnego komponowania posiłku.

MK: Kiedy zgłosić się po pomoc do specjalisty i do kogo?

MTD: Jeśli rodzic dostrzega, że dziecko odmawia spożywania posiłku i problem nie ustępuje lub wręcz pogłębia się, to warto zwrócić uwagę, że nie zawsze kryje się za tym kwestia smaku potrawy. W końcu w wielu sytuacjach dziecko nawet nie próbuje, a już zdecydowanie odmawia jedzenia. Warto spojrzeć na proces spożywania posiłku jak na czynność wymagającą opanowania wielu różnych umiejętności, takich jak: odpowiednia postawa ciała, koordynacja ruchów, umiejętność gryzienia, formowania kęsa. Jedzenie to również kontakt z różnymi zapachami, dźwiękami (np. dźwięk chrupania), konsystencjami. Grupa specjalistów, którzy mogą być pomocni przy analizie przyczyn trudności w jedzeniu jest dosyć liczna. Będą to m.in.: pediatra, dietetyk, psychodietetyk, psycholog, alergolog, fizjoterapeuta itd. Warto zasięgnąć konsultacji u neurologopedy czy terapeuty integracji sensorycznej, który pracuje z małymi dziećmi.

Pamiętajmy, że dzieci jedzą najlepiej, jak potrafią – zgodnie ze swoimi potrzebami i umiejętnościami.

 

 

2 komentarze

  1. A co, jeśli dziecko za dużo je? Moja dwulatka je więcej niż ja… I nie makaronu, tylko naprawdę prawie wszystko. Ograniczać? Badać? Cieszyć się?

    Odpowiedz
  2. Mój syn na szczęście do niejadków nie należy. Choć w upalne dni ciężko jest mu zjeść cokolwiek i namówić na cokolwiek – ale mi również w takie dni nie bardzo chce się jeść. Zatem woda, woda – nic na siłę, bo jeśli ja nie mogę nic przełknąć, to czemu mam tego wymagać od dziecka.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

DARMOWY

E-BOOK

Zdrowy maluch, szczęśliwa rodzina

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Zapisz się na darmowy webinar o książeczkach o adaptacji!

Trwa sprzedaż kursu o adaptacji do żłobka lub przedszkola!

Bestsellerowy kurs online ponownie dostępny!