Jak dobrze zważyć niemowlę?

cze 7, 2016 | Dziecko, Karmienie, Niemowlę, Zdrowie | 5 Komentarze

To zaskakujące, jak wiele decyzji dotyczących zdrowia niemowląt podejmuje się na podstawie nieprawidłowego ich ważenia. Na facebookowych grupach niejednokrotnie mamy piszą o różnych zaleceniach, które otrzymały od lekarzy – a gdy zaczynam drążyć, jak dziecko zważono, kiedy, z czym porównywano pomiary, okazuje się, że równie wiarygodne byłoby wróżenie z fusów. Nie wszyscy rozumieją też, dlaczego ważenie przed karmieniem i po nim jest bez sensu. Przygotowałam więc miniporadnik dotyczący arcytrudnej (jak się okazuje) sztuki ważenia niemowląt.

Jak prawidłowo ważyć niemowlę?

  • na wadze niemowlęcej (nie na kuchennej… nie na łazienkowej – wystarczy przechylić się mocniej w przód i już człowiek jest cięższy o 100 gramów. Ostatni hicior, o jakim czytałam, to teściowa, która przy każdych odwiedzinach wnuka bierze go na ręce i waży się z nim na łazienkowej wadze, by skomentować, że to Twoje mleko takie słabe i trzeba butelką dokarmić);
  • ciągle na tej samej wadze – nie ma sensu porównywanie pomiarów z dwóch różnych wag. Różnice mogą wynosić nawet 13%. W przypadku niemowląt to ogromna rozbieżność! Poniżej to samo dziecko, ważone na dwóch różnych wagach w tym samym dniu, w odstępie dwóch minut – na jednej 3510 g, a na drugiej 3110 g. CZTERYSTA gramów różnicy!

6

5

  • na wadze wytarowanej (wyzerowanej) po położeniu pieluszki, ustawionej na stabilnym podłożu;
  • nago, to znaczy bez bodziaka, bez pieluchy, bez „Pani nie rozbiera, odejmiemy 100 gramów za ciuszki”;
  • najlepiej o podobnej porze dnia;
  • niemowlę powinno być w miarę nieruchome (to akurat najtrudniejsze 😉 ).

Jak często ważyć?

  • po powrocie ze szpitala co najmniej dwukrotnie podczas wizyt położnej środowiskowej, aby skontrolować czy proces karmienia piersią przebiega prawidłowo (przyrost masy ciała w pierwszym miesiącu życia powinien wynosić min. 26 g/dobę; noworodek odzyskuje masę urodzeniową w ciągu 2 tygodni życia). Mama powinna sprawdzić przybieranie dziecka również gdy nie karmi piersią. Jeżeli położna w ogóle nie zagląda (a powinna, bo masz prawo do 6 takich wizyt), warto odwiedzić z maluchem przychodnię i poprosić o zważenie: 3 dni po powrocie ze szpitala i powtórnie po tygodniu.

Niestety z nieznanych mi przyczyn położne często jeżdżą na wizyty patronażowe bez wagi noworodkowej. Historia z życia wzięta: Dziecko nie jest ważone podczas patronaży. Masa ciała spada, mama orientuje się dopiero podczas wizyty w przychodni. Maluch waży mniej niż w dniu wypisu z oddziału noworodkowego! A przecież zaraz po porodzie laktacja hulała jak trzeba! Pediatra podnosi alarm, niemowlę niemal ociera się o szpital, zostaje zalecone dokarmianie butelką z mieszanką. Po 3. miesiącu jest już po karmieniu piersią. A gdyby położna przywoziła ze sobą wagę i kontrolowała przyrost masy, można by było w porę wychwycić problem, znaleźć jego przyczynę i uratować karmienie.

  • potem nie częściej niż co dwa tygodnie.

Dlaczego nie ważymy niemowląt codziennie?

Porównywanie pomiarów codziennych jest niemiarodajne, dzieci przybierają skokowo (jednego dnia wcale, by za trzy dni nadrobić z nawiązką). Codzienne ważenie powoduje stres i często jest bodźcem do wprowadzenia niepotrzebnego dokarmiania w przypadku karmienia piersią.

Dlaczego nie ważymy przed jedzeniem i po jedzeniu?

A co, jeśli dziecko akurat ssało sobie, żeby zaspokoić potrzebę bliskości i odreagować ciężkie życie niemowlaka, a nie żeby się najeść? Borze szumiący, zjadło tylko 20 ml! Mama wpada w panikę, zaczyna niepotrzebnie kombinować. Różni ludzie każą dokarmiać, zamiast sprawdzić jak dziecko ssie i – jeśli trzeba – nauczyć je robić to dobrze.

Nie istnieje norma pt.„ile dziecko powinno jeść przy jednym posiedzeniu”. Są noworodki, które piją raz a dobrze, są dzieci, które będą ssały częściej w mniejszych porcjach. I to też jest ok! Według badań ilość pobieranego przy jednym karmieniu pokarmu waha się od 54 do 234 ml (z jednej lub dwóch piersi; więcej na stronie Medeli).

Poza tym kaloryczność mleka zmienia się w trakcie doby. Nocne tłuste 50 g mleka tuczy bardziej niż 50 g mleka popołudniowego.

Ciągłe ważenie powoduje stres, a stres utrudnia wypływ pokarmu. Możliwe więc, że niemowlę ważone „przed” i „po” nie zjada tyle, ile by mogło, gdyby mama była spokojna jak kwiat lotosu na tafli jeziora.

(powyższe uwagi nie dotyczą dzieci chorych i przedwcześnie urodzonych, u których monitorowanie ilości mleka przyjętego podczas jednego karmienia jest częstą procedurą).

Zdjęcia dzięki uprzejmości dra Jacka Newmana

5 komentarzy

  1. szkoda ze twoj blog nie jest po francusku – wyslalabym ten artykul do szpitala w ktorym hospitalizowana byla moja coreczka (wrocilysmy do szpitala po tygodniu w domu bo okazalo sie ze nadal traci na wadze mimo karmienia „na zadanie”)
    Wazenie przed karmieniem i po karmieniu zeby stwierdzic ile wypila i na tej podstawie wyliczyc ile trzeba jej podac mm w sondzie dozoladkowej + wazenie dwa razy na dobe zeby sprawdzic cyz i ile przybrala… Budzenie malej z zegarkiem w reku i proby wmuszenia piersi rozspanemu noworodkowi (malutka jest spiochem, jak jej rodzice i starszy brat: jak spi to spi mocno i trudno ja dobrze wybudzic o ile sama sie nie obudzi wiec w szpitalu slyszalam ze jest „za slaba” ” ze nie ma sily ssac” itp wiec trzeba dokarmic). Mierzenie ilosci mojego pokarmu poprzez sciaganie laktatorem – i na tej podstawie stwierdzano ze mam za malo pokarmu. Przez tydzien z mala w szpitalu stracilam 6kg na wadze i faktycznie prawie stracilam pokarm. (trudno nie stracic jak sie prawie nic nie je bo oddzial neonatologicznyy nie oferuje wyzywienia rodzicom + na terenie oddzialu nie wolno spozywac posilkow i spi w fotelu – podobno zyje w nowoczesnej Francji ale przez ten czas w szpitalu zaczelam sie zastanaiac czy czasem nie jestem w Polsce).
    A po powrocie ze szpitala codzienne wazenie w przychodni i wmuszanie w nas kolejnych paczek sztucznego mleka. I zarzucanie mi ze czemu nie wmuszam w mala wiecej mm bo przeciez jesli przybiera 20-30g na dobe to zdecydowanie za malo przybiera na wadze.
    Dopiero po paru tygodniach takiego terroru zbuntowalam sie i ucieklam z przychodni do prywatnego pediatry. Nadal dokarmiam mm ale z kazdym dniem coraz mnie i mniej bo sciagam moje mleko laktatorem a mala przybiera na tym moim „zlym mleku”, ktorego podobno nie mam, wiecej niz wtedy gdy dostawala glownie mm i gdy bylam terroryzowana przez personel szpitalny a potem w przychodni, przez pediatrow, neonatologow, pielegniarki i polozne, „doradczynie” laktacyjne itp itd
    Najglupsze jest ze pediatra ktory mi w tym pomogl to facet 😛 a grupa bab ze szpitala i przychodni jedyne co umiala to mnie zaszczuc…

    Odpowiedz
  2. Położna, która do nas przychodziła też nie przynosiła wagi. Po 3 tygodniach postanowiłam wybrać się do przychodni, żeby zważyć córkę i okazało się, że nie odzyskała nawet masy urodzeniowej! Byłam przerażona i wyrzucałam sobie jak mogłam do tego dopuścić. Okazało się, że laktacja mi spadła, musiałam dokarmiać małą mm. Walczyłam jeszcze o laktację, konsultowałam z cdl i udało się ją zwiększyć, ale nie na tyle, żeby córka najadała się tylko z piersi. To był dla mnie bardzy trudny okres, bardzo tę sytuację przeżyłam. Do tej pory stosuję karmienie mieszane (córka ma 5,5 miesiąca).

    Odpowiedz
  3. Bardzo dziękuję za ten post. Wszyscy mi w koło powtarzają jaki mój synek jest malutki, aż zaczęłam go ważyć niemal trzy razy dziennie. A tu ciągłe wahania jego wagi nawet o 300g. W poniedziałek zważę synka w przychodni, by uspokoić się i przestać panikować. A przecież może być malutki w wieku 3 miesiący, gdyż malutki się urodził 2950g

    Odpowiedz
  4. Ja tam zawsze wolałem samemu zważyć i zmierzyć swojego maluszka, bo jak był ważony i mierzony w przychodni to strasznie płakał i się mocno poruszał, przez co te pomiary mocno odbiegały od rzeczywistości, Tak naprawdę to dokładnie zważyć się go dawało tylko wtedy kiedy spał, bo inaczej to waga „wychylała się” o 0,5kg w jedną albo w drugą stronę. Przed ważeniem najpierw przygotowywałem zestaw ubranek, w które maluszek był potem ubrany podczas ważenia. Ubranka te razem z suchą pieluszką kładłem na wadze i tarowałem. Następnie na tak przygotowanej (wytarowanej) wadze ważyłem po jakimś czasie już śpiącego i ubranego we wcześniej przygotowane ubranka niemowlaka. Ważne jest też to, aby nie ważyć niemowlaka codziennie, tylko w stosownych odstępach czasu, tak jak pisze autorka bloga. No i ważyć go zawsze przed, albo zawsze po jedzeniu, bo inaczej pomiary będą niemiarodajne. Ja akurat ważyłem swojego maluszka zawsze po kąpieli, kiedy miał pełny brzuszek i suchą pieluszkę.

    Odpowiedz
  5. Dzien dobry,
    Juz nie wiem sama co myslec.
    Moja 2 miesieczna corka ssie piers ale bardzo krotko po ok. 3- 5 min. Od czasu do czasu tylko zdarza sie jej ssac 10 – 12 min. Bardzo sie denerwuje po tych kilku minutach i odchozi od piersi, probuje ja przystawiac ale nie chce, placze wypluwa piers. Jest bardzo niecierpliwa jak musi czekac az mleko zacznie plynac i gdy piers jest wiotka. Mleko mam, odciagam laktatorem i jest go nawet 180 ml i wiecej. I daje jej odciagniete z butelki. Wtedy wypije porcje dla niej przeznaczona. Czy to moze byc ten typ dziecka ktore pije malo ale czesto? Bo jak na razie z waga jest ok.

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Jak sprawdzić czy dziecko karmione piersią się najada? - 100 pytań do matki - […] A tutaj jeszcze bardziej szczegółowo o ważeniu niemowląt, garść wiedzy od Magdy Komsty z bloga Wymagające.pl: Jak dobrze zważyć niemowlę? […]

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Zamów moją najnowszą książkę "Czwarty Trymestr"!

Już od 25 stycznia weż udział w wyzwaniu prowadzonym przez dr Jagodę Sikorę.

W kwietniu 2022 roku ponownie będziesz mieć okazję dołączyć do Klubu.