Moczenie nocne – FAQ

grudzień 2, 2016 | Dziecko, Maluch, Odpieluchowanie, Przedszkolak, Sen, Uczeń, Zdrowie | 8 Komentarze

Skoro na blogu często poruszam tematy związane z dziecięcym snem, nie sposób nie napisać kilku słów o zagadnieniu, które dosłownie spędza sen z powiek wielu rodzicom. Nie śpią, bo zmieniają prześcieradła i piżamy lub wysadzają na toaletę wpółśpiące dziecko. Gdy przedszkolak czy uczeń pierwszych klas moczy się w nocy, wiele mam denerwuje się i zastanawia, co z tym faktem zrobić. Dlatego, posiłkując się wytycznymi ekspertów oraz danymi z badań naukowych, ale również odnosząc się do swojej wiedzy psychologicznej, przygotowałam odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania (FAQ) o moczenie nocne. Zapraszam do lektury!

Do kiedy siusianie w nocy jest normą?

Jeśli dziecko nigdy nie miało minimum 6 miesięcy suchych nocy, to za normalne uznaje się mimowolne oddawanie moczu w nocy do 5 r.ż.

Jeśli dziecko było już w nocy suche / wybudzało się samodzielnie, by oddać mocz, przez co najmniej 6 miesięcy, a teraz znów przestało  – warto odwiedzić pediatrę, nawet jeśli ma mniej niż 5 lat.

Ile dzieci ma problem z moczeniem nocnym?

Moczenie nocne występuje na całym świecie w podobnym nasileniu, co potwierdzają badania prowadzone w różnych kulturach (m.in. Nigeria, Południowa Afryka, Korea, Turcja, Iran, Stany Zjednoczone). Szacuje się, że moczenie dotyczy ok. 20% pięciolatków, 7% siedmiolatków, 5% dziesięciolatków i 2% nastolatków (oraz od 0,5 do 2% dorosłych).

Występuje niemal dwukrotnie częściej u chłopców niż u dziewczynek.

Czym się różni moczenie nocne pierwotne od wtórnego?

Jeśli maluch od urodzenia siusia w nocy przynajmniej 3 razy w tygodniu, to mówimy o moczeniu nocnym pierwotnym.

Jeśli natomiast dziecko kontrolowało już pęcherz w nocy przez przynajmniej 6 miesięcy i ponownie zaczęło siusiać przez sen, to mowa o moczeniu wtórnym.

Jakie są przyczyny moczenia nocnego?

Wśród przyczyn moczenia nocnego pierwotnego za najważniejsze uznaje się:

  • czynniki genetyczne (to najważniejszy czynnik – należy szczerze porozmawiać z drugim rodzicem i jego oraz własną rodziną, czy wśród bliskich występowało siusianie w nocy i do jakiego wieku się utrzymywało);
  • opóźnienie dojrzewania układu nerwowego w zakresie kontroli pęcherza (może, ale nie musi towarzyszyć mu nieznaczne opóźnienie psychoruchowe);
  • zbyt małą produkcję wazopresyny, czyli hormonu zagęszczającego mocz (moczu jest zbyt dużo, by pęcherz pomieścił go przez całą noc);
  • zbyt małą pojemność pęcherza moczowego (względem danego wieku lub wynikającą z nieprawidłowej pracy mięśni, przewlekłych zaparć itp.).

Moczenie nocne wtórne wiąże się z:

  • chorobami / zakażeniami układu moczowego;
  • chorobami układu nerwowego (tzw. pęcherz neurogenny);
  • uporczywymi zaparciami (wypełnione jelito grube zmniejsza pojemność pęcherza);
  • obturacyjnym bezdechem sennym (np. przy przeroście migdałków) – więcej na ten temat napisałam TUTAJ;
  • alergiami pokarmowymi;
  • niewyrównaną cukrzycą;
  • stresem.
W jaki sposób leczy się moczenie nocne?

Zdecydowana większość przypadków moczenia w nocy przez dzieci młodsze niż pięcioletnie jest moczeniem pierwotnym (nigdy nie było min. 6 miesięcy suchych nocy) i wynika z niedojrzałości układu nerwowego i moczowego, a więc po wykluczeniu problemów zdrowotnych, zwykle czeka się na tę dojrzałość.

Dzieci starsze niż pięcioletnie powinny być pod opieką lekarza urologa lub nefrologa, który na podstawie wywiadu, badań fizykalnych, laboratoryjnych, USG i innych ustali sposób dalszego postępowania. O tym, jakie dokładnie badania się rekomenduje, przeczytasz TUTAJ.

Jeśli siusianie w nocy jest objawem chorób układu moczowego, nerwowego, cukrzycy czy innych zaburzeń, to je należy leczyć w pierwszej kolejności.

moczenie nocne

Leczenie moczenia nocnego pierwotnego
Psychologowie behawioralni proponują proste techniki – ale mam do nich pewne uwagi:
  1. wysadzanie dziecka na toaletę w nocy (u niektórych dzieci siłowe rozbudzanie może prowadzić do problemów z ponownym zaśnięciem i pogorszenie jakości snu, natomiast oddawanie moczu przez śpiące dziecko nie zmniejsza liczby epizodów moczenia się);
  2. trening pojemności pęcherza (wstrzymywanie moczu za dnia – choć brak zgodności co do skuteczności tej metody wśród specjalistów);
  3. samodzielne zmienianie przez dziecko mokrej pościeli (co może mieć, według mnie, charakter kary i nieść ze sobą duży negatywny ładunek emocjonalny dla dziecka. Negatywnie wpływa też np. na śpiące w tym samym pomieszczeniu rodzeństwo);
  4. nagradzanie suchych nocy (skuteczność jest nie większa niż placebo; ponadto moim zdaniem dają one rodzinie fałszywe poczucie, że panowanie nad pęcherzem jest kwestią dobrej woli dziecka, podczas gdy nie podlega świadomej kontroli, nie jest zależne od dziecka, ponieważ wydarza się podczas snu, zwykle głębszych jego faz).
Osobną propozycją są alarmy wybudzeniowe, czyli czujniki umieszczane na bieliźnie dziecka, które głośnym dźwiękiem budzą dziecko, gdy zaczyna siusiać. Ich działanie polega na warunkowaniu klasycznym – na dźwięk alarmu dziecko nieświadomie zaciska zwieracze i kończy oddawać mocz już w toalecie, a z czasem kojarzy uczucie pełnego pęcherza z dzwonkiem alarmu i wstrzymaniem siusiania. Urządzenia te są skuteczne w około 2/3 przypadków, z czego u połowy dzieci następuje nawrót moczenia.
Moim zdaniem można zastanowić się nad ich użyciem w przypadku starszych dzieci, co do których terapia farmakologiczna ma skutki uboczne lub nie odnosi sukcesu i to tylko w przypadku akceptacji przez całą rodzinę procesu leczenia. Biorąc pod uwagę, że dzieci cierpiące na moczenie nocne mają sen mocniejszy niż przeciętny, może okazać się, że alarm zrywa na nogi cały dom poza zainteresowanym.
Czy karanie jest skuteczne?

Stosowanie kar nie jest efektywną metodą leczenia moczenia nocnego! (a ponieważ brak nagrody – słoneczka, uśmiechu, gwiazdki na tablicy motywacyjnej – jest odbierany przez dziecko jako kara, jestem sceptyczna wobec skuteczności również nagradzania za suche noce).

Nie komentuj, nie zawstydzaj, nie porównuj z innymi – dziecko nie siusia w łóżko, by zrobić Ci na złość, nie ma nad tym kontroli! Nie omawiaj problemu z innymi w obecności malucha. Prawdopodobnie przeżywa dużo trudnych emocji związanych ze swoją przypadłością i potrzebuje dużo miłości, bliskości i zrozumienia. Może wydaje mu się, że jest jedynym na świecie „tak dużym dzieckiem”, które moczy łóżko – warto zapewnić je, że to nie taka rzadka sprawa i np. w prawie każdej klasie pierwszej SP jest jeden chłopiec lub dziewczynka, która również ma ten problem.

Czy nie lepiej zacząć od psychoterapii?

Dzieci moczące się w nocy przeżywają więcej lęku i mają niższe poczucie własnej wartości, ale jest to raczej skutkiem moczenia się niż jego przyczyną. Dlatego zaleca się najpierw wykluczenie lub leczenie zaburzeń natury medycznej, zanim rozpocznie się terapię psychologiczną.

Czy powinnam nakładać dziecku pieluchę na noc? Czy to nie sprawi, że nigdy nie nauczy się budzić na siku?

Istnieją dowody na to, że moczące się dzieci śpią lepiej, jeśli mają założone pieluchomajtki. Nie wpływa to na czas trwania leczenia samego moczenia ani na jego skuteczność, może natomiast mieć pozytywny wpływ na stan emocjonalny dziecka.

Co jeszcze mogę zrobić, jeśli moje dziecko siusia w nocy?
  • Jeśli ma więcej niż 5 lat – współpracuj z lekarzem specjalistą nefrologiem lub urologiem;
  • Jeśli miało już 6 miesięcy suchych nocy, ale znów zaczęło się moczyć – udaj się do pediatry, nawet jeśli dziecko ma mniej niż 5 lat;
  • Dbaj o regularny, spokojny rytm dnia, unikaj wieczorami pobudzających filmów, gier;
  • Poproś dziecko, by wysiusiało się przed położeniem do łóżka;
  • Przy łóżku malucha połóż latarkę lub łatwo dostępną słabą lampkę, tak by maluch nie bał się samodzielnie pójść do łazienki, gdy obudzi się w nocy;
  • Jeśli dziecko nie chce spać w pieluszce, zaściel łóżko podwójnie – na materac połóż nieprzemakający ochraniacz, na to prześcieradło, kolejny ochraniacz i drugie prześcieradło. W razie wpadki możesz szybko zdjąć górną warstwę, ew. wymienić kołdrę i dół piżamy na nową;
  • Dbaj o swój odpoczynek i dobry stan psychiczny – sytuacja jest trudna dla całej rodziny, a troszczenie się o siebie, swój sen i relaks pozwoli Ci z uważnością odnosić się do potrzeb wszystkich domowników!

 

Kurs online o odpieluchowaniu.
Więcej o kursie przeczytasz TUTAJ:

Kurs online dla rodziców „Zaparcia nawykowe i trudności w odpieluchowaniu”:

 

 

8 komentarzy

  1. Dokladnie – kubeczek z empatia i kubeczek z „Just relax”. 😉 Czesto, szczegolnie przy pierwszym tak bardzo chcemy, by dziecko jak najszybciej pokonywalo kamienie milowe. I czasami niepotrzebnie sie szarpiemy zamiast przeczekac. Zapominajac rowniez, ze rozwoj dziecka nie przebiega liniowo i mozliwe sa rowniez „cofniecia” lub skoki. A jesli chodzi o kary – ogolnie nie wierze w skutecznosc kar a dla niektorych dzieci samo zmoczenie sie jest kara, bo bardzo to przezywaja.

    Odpowiedz
    • Tak, regres w odpieluchowaniu zdarza się często, wpadki po zakonczonym procesie też maja się prawo zdarzać dosyć długo. Człowiek chcia
      By zaraz teraz już, właśnie ponoć przy kolejnych dzieciach wrzuca się na luz. Jak w tym dowcipie o połkniętej monecie 😉

      Odpowiedz
      • Dokladnie jak w tym dowcipie. Jest jeszcze jeden, o przebieraniu z pointa przy trzecim „A czemu to chlopcy nie moga nosic rozowego?”. Ja tez sie smieje, ze mam dziecko pokazowe i to drugie: premium & problem child. 😉 Raz, ze brak czasu, dwa, czlowiek zaczyna rozumiec, co to znaczy „wyrosnie z tego”. 😉

        Odpowiedz
  2. Widzę, że szybka jestem z komentarzem 😉, ale muszę! Już wcześniej miałam pewne podejrzenia co do zależności pewnych pokarmów a potrzeby siusiania u dziecka w nocy. Empirycznie potwierdziło się to już kilkanaście razy, ostatnio znowu, i tak się zastanawiam, czy jest coś więcej na ten temat, czy tylko mój syn „tak ma”.
    Młody może wypić szklankę wody przed pójściem spać – wytrzyma do rana. Ale niech no tylko rzuci się na pomidory, arbuza czy jabłko – siku w nocy murowane! Wiadomo, to soczyste owoce, ale woda jest bardziej soczysta. Co w tych pomidorach jest?

    Odpowiedz
  3. Moj mały 3,5 letni kawaler od 2 roku zycia bez pieluchy, rowniez na noc. choc jak teraz to analizuje nie byl rownolegle gotowy na odpieluchowanie nocne poniewaz do 2 r..z nigdy nie obudził sie z suchą pieluchą.
    pieluchę zdjełam mu z dnia na dzień i po trzech dniach pieknie siadał na nocnik w ciagu dnia i załatwiał swoje potrzeby, lecz noce były mokre. konsekwentnie nie zakładałam tej pieluchy na noc myśląc że ten proces jest dłuższy niż dzienny-myliłam się, aż po dziś dzień.
    Po 3 tyg wstawania w nocy i zmiany pościeli uznałam, że bede go wysadzałc na śpicha. pieknie nam sie współpracowało, noce zaczeły byc suche, Królewicz się nie wybudzał, a siku było w nocniku. po roku stwierdziłam, że muszę go sprawdzić czy bez wysadzania dotrwa do rana suchy. Otóż nie udało się:(
    i teraz mam duże zmartwienie, ponieważ nie wiem jak dalej działać czy jeszcze przez okres jesień-zima wysadzać na śpocha, czy wrócić do pieluch na noc?
    sytuacja teraz wygląda tak, że jeśli zaśnie i nie zrobi siku przed snem mokry już jest w 2-3 pierwszych godzinach po zaśnieciu i potrafi mogry spać do np 3-4 nad ranem i wtedy jak przyjdzie do mnie dopiero go zminego przebieram. chyba ze zauwaze to zanim ja pojde spac odrazu to robie. natomiast jesli zrobi siku zanim zaśnie budzi sie ok 2-3 jak juz sen nie jest taki głęboki i robi wtedy do nocnika.
    próbowałam już kontolować jego picie od godz 16stej-latem było rożnie bo przy wysokich temeprturch na zewnątrz trudno było powstrzymać go od picia. ograniczyłam jogury kefiry i mleko na kolacje-bez rezultau…
    jakieś podpowiedzi? za każdą bede zobowiązana!! i z góry dziękuję!!

    Odpowiedz
    • Czy udało się pokonać problem?

      Odpowiedz
  4. fantastyczny artykuł! dziękuję 🙂

    Odpowiedz
  5. Cóż mogę powiedzieć, zostałam przymusowo odpieluchowana w wieku 9 miesięcy bo to były moje pierwsze wakacje i od tego czasu ponoć codziennie moczyłam się w nocy, trwało to ok 18 lat, do momentu kiedy sama mogłam udać się z tym do lekarza. Za dzieciaka to było bardziej nagminne i zawstydzające gdyż wiązało się to z komentarzami mamy i babci tego, że jestem „puszczalskim strażakiem” (śmieszne w c*uj ) i karami fizycznymi takimi jak np bicie kablem do krwi czy konieczność sikania z otwartymi drzwiami, nawet gdy w domu był ktoś z poza domowników. Wtedy takowi mieli obowiązek stania jako widownia i klaskania po wszystkim. Do teraz mam z tym związaną z tego rodzaju traumę.

    Odpowiedz

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Majtki treningowe dla dzieci - czy warto kupić? - Wieluszki.pl - […] że będzie trzeba kupić większe formowanki, bo w nocy pieluchy mogą się przydawać nawet do 5 roku życia. Córka była jednak gotowa i zaczęła nas budzić…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

DARMOWE

SZKOLENIA

3 szkolenia z klubu dla rodziców Parentflix

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Wspierająca lista mailingowa - specjalnie dla przyszłych mam.

Zapisz się na darmową konferencję i otrzymaj dostęp do nagrań do 14 października!

Bezpłatne webinary wracają! Zapisz się i otrzymaj dostęp do powtórki.