Co może pić niemowlę?

sie 26, 2019 | Dziecko, Karmienie, Niemowlę, Rozszerzanie diety | 30 Komentarze

Pracuję z rodzicami małych dzieci od kilku lat i niewiele rzeczy może mnie już zaskoczyć. Lidlowi się to udało.

Ale od początku.

Odpowiedź na zadane w tytule pytanie zajęłaby mi tylko jedno zdanie. Pozwólcie jednak, że rozwinę nieco ten wątek.

Niemowlęta do 6 miesiąca życia (pierwsze 180 dni) powinny otrzymywać wyłącznie pokarm kobiecy lub mleko modyfikowane oraz suplementy (w Polsce to witamina D3) i ewentualnie leki [1, 2]. Koniec, kropka. 

W pierwszych sześciu miesiącach nawet w upalne dni i nawet niemowlaki karmione mlekiem modyfikowanym nie potrzebują wody, roztworu glukozy, soków ani herbatek, w tym ziołowych. 

Dlaczego tylko mleko?

Niemowlęta mają małe żołądki i duże potrzeby kaloryczne. Mózg noworodka zużywa nawet 80% przyjmowanej energii [3] i w ciągu pierwszych 3 miesięcy życia powiększa się o 64% [4]! Maluchy potrzebują dobrej jakości tłuszczów, białka i węglowodanów z mleka mamy lub modyfikowanego.

Jeśli do malutkiego żołądka wlejesz wodę lub herbatkę, oszukasz głód, ale nie dostarczysz dziecku niezbędnych składników odżywczych. To prosta droga do spadku przyrostów, niedożywienia, czasem nawet groźnych zaburzeń elektrolitowych.

W przypadku karmienia piersią to także duża szansa na obniżenie poziomu produkcji pokarmu. Mechanizm jest prosty: po pierwsze, zdarza się, że jednorazowe podanie butelki ze smoczkiem może u niektórych niemowlaków spowodować trudności w uchwyceniu piersi (są oczywiście i takie, które nie mają z tym problemów i mogą być karmione na zmianę bezpośrednio z piersi i z butelki – tyle, że nie jesteś w stanie z góry przewidzieć, w której grupie będzie Twoje dziecko). Po drugie, niemowlę, którego głód oszukaliśmy wodą lub herbatką będzie mieć dłuższą przerwę w zgłaszaniu się do karmienia. Dłuższa przerwa w karmieniu piersią -> przepełnianie się piersi -> przepełnione piersi obniżają produkcję mleka (skoro nikt nie chce pić, to organizm nie produkuje bez sensu, po co się męczyć?). Tak, dopajanie niemowląt przed 6 miesiącem życia może się zakończyć przedwczesnym zakończeniem karmienia piersią.

Dzieciom do 4 roku życia nie podaje się herbaty z kopru włoskiego – nawet niemowlakom z kolką – ponieważ zawiera on rakotwórczy estragol [5].

Co po 6 miesiącu życia?

Według najnowszych zaleceń zarówno niemowlętom karmionym mlekiem kobiecym, jak i tym karmionym mlekiem modyfikowanym rozszerzamy dietę po 6 miesiącu życia. W bardzo rzadkich, medycznie uzasadnionych przypadkach, na wyraźne zalecenie lekarza, pokarmy uzupełniające są wprowadzane wcześniej (ale nie przed 17 tygodniem życia).

Między 6 a 12 miesiącem życia nadal głównym napojem niemowląt jest mleko matki lub mleko modyfikowane.

Do roczku nie podajemy zwykłego mleka krowiego jako głównego napoju, ponieważ zwiększa ono ryzyko anemii z niedoboru żelaza, może być przyczyną mikrokrwawień z przewodu pokarmowego, przeciążenia nerek składnikami mineralnymi oraz sprzyja alergizacji [2].

Zaczynamy podawać wodę – źródlaną lub naturalną wodę mineralną – niskozmineralizowaną (ogólna zawartość soli mineralnych <500 mg/1 litr), niskosodową i niskosiarczanową. Wodę podajemy z kubka otwartego  – to wymaga nauki! Ideałem jest sytuacja, w której po pierwszych urodzinach dziecko nie pije już niczego z butelki ze smoczkiem (to się nie zawsze uda, ale warto próbować – do tematu butelki wrócimy jeszcze za moment).

A może posłodzić?

Dodawanie cukru do pokarmów i napojów w pierwszym roku życia jest wysoce niewskazane. Niemowlęta kochają słodki smak – słodki jest i płyn owodniowy (wody płodowe), i mleko matki, i modyfikowane. 

Wyzwaniem, przed którym stajemy w okresie rozszerzania diety, jest zapoznanie dziecka z mnogością innych smaków. W tym tych trudnych, np. gorzkiego smaku zielonych warzyw. Słodki smak już zna i lubi, koncentrujemy się więc na zaprezentowaniu wszystkich innych. Czasami kilkanaście razy, zanim dziecko tego brokuła włoży do ust.

Podawanie niemowlętom słodzonych pokarmów i napojów nie tylko kształtuje nieprawidłowe preferencje żywieniowe, ale także zwiększa ryzyko próchnicy zębów oraz otyłości.

To może soczek albo herbatka?

Polscy eksperci zalecają ograniczenie podawania soków owocowych niemowlętom między 6 a 12 miesiącem życia do 150 ml dziennie [2]. Amerykanie, w swoich nowych rekomendacjach z 2017 roku, idą jeszcze dalej i proponują “całkowicie unikać podawania soków owocowych dzieciom poniżej 1 roku życia” [6]. Niemowlęta nie potrzebują soków, ponieważ są one wyłącznie źródłem cukrów prostych, a ponieważ zawierają niewielkie (jeśli w ogóle) ilości błonnika, dużo zdrowszym wyborem jest po prostu świeży owoc.

Podawanie dzieciom herbat z suszu owocowego będzie utrudniać przyswojenie nawyku picia wody do posiłków. Herbatki owocowe mają niskie pH, a z tego powodu zwiększają ryzyko próchnicy zębów! 

Herbata czarna lub zielona utrudnia przyswajanie żelaza z pożywienia [7].

Herbaty granulowane są produktem wysoce przetworzonym i mocno dosładzanym i nie powinny się znajdować w menu żadnego człowieka, zwłaszcza małego dziecka.

Co może być w butelce?

Karmienie piersią jest naturalnym i najzdrowszym sposobem żywienia niemowląt. Dlatego stanowi wzorzec, do którego jest porównywane karmienie mlekiem modyfikowanym. Skład mleka modyfikowanego nie zależy od widzimisię producenta, ale jest określony rozporządzeniem Ministra Zdrowia i dyrektywami unijnymi. Wszystko po to, by jak najbardziej zbliżył do składu mleka kobiecego. Ma to na celu sytuację, w której „tempo wzrostu i  wskaźniki przemiany materii u niemowląt karmionych sztucznie było maksymalnie zbliżone do obserwowanych u niemowląt karmionych wyłącznie piersią” [2].

Innymi słowy: chodzi o to, żeby karmienie butelką jak najbardziej przypominało karmienie dziecka piersią.

I tu wchodzi Lidl, cały na biało.

EDYCJA: po opublikowaniu tekstu Lidl usunął zdjęcia produktu ze swoich mediów społecznościowych.

Wyglądały tak:

Byłam przekonana, że minęły już czasy, w których rodzice byli przekonywani przez babcię „daj mu butlę z kaszką, to prześpi Ci całą noc”.

Jak widać, nie minęły. Jest gorzej: jeden z największych producentów i dystrybutorów żywności bez żadnej żenady wprowadza na rynek TRAGICZNY produkt rekomendowany po 6 miesiącu życia.

Zerknijmy na BARDZO ZŁY skład, który w żołnierskich słowach podsumowała Doktor Ania:

(swoją drogą te ciasteczka to idealny przykład, że certyfikowany ekologiczny bio produkt może być zły)

Co tam rekomendacje dotyczące żywienia niemowląt [2]!

„Według obecnych zaleceń należy w diecie niemowlęcia unikać soli kuchennej (prawdopodobnie wpływa na ryzyko występowania nadciśnienia w późniejszym wieku)…”

Lidl: Oj tam, oj tam, trochę soli, bez przesady.

„… oraz cukru (ryzyko próchnicy, kształtowania się nieprawidłowych preferencji żywieniowych)”.

Lidl: Ale nasz cukier jest z rolnictwa ekologicznego!

I mój absolutny faworyt – zdjęcie butelki i informacja, że biszkopty można rozpuszczać w mleku, herbacie lub innych napojach i podawać butelką.

Przyjrzyjcie się jeszcze raz:

LIDL, SERIO?

Pamiętacie, co pisałam o tym, że karmienie butelką ma jak najbardziej przypominać karmienie piersią?

Czy po 6 miesiącu życia z kobiecych piersi zaczyna lecieć mleko z ciasteczkami? Albo z kaszką? A z kleikiem?

NIE! To skąd pomysł, że takie posiłki są dobre dla dzieci???

Produkty uzupełniające od początku rozszerzania diety powinny być podawane na łyżeczce (metoda klasyczna) lub do samodzielnego jedzenia (do rączki – metoda BLW).  Nie wolno podawać posiłków stałych przy pomocy butelki! Jeśli dziecko nie jest gotowe do spożywania posiłków z łyżeczki lub samodzielnie, należy poczekać, a nie miksować je z mlekiem i podawać butelką.

Dlaczego kaszka lub ciasteczka w butelce to naprawdę zły pomysł [8, 9, 10]?
  • Podawanie kaszek, kleików, ciasteczek, biszkoptów w mleku lub zmiksowanej zupy w butelce zwiększa ryzyko nadmiernej podaży kalorii, a przez to nadwagi i otyłości!
  • Zaburza odczuwanie głodu i sytości (z butelki dzieci jedzą szybciej, a przez to więcej niż potrzebują i niż by zjadły z łyżeczki)!
  • Zwiększa ryzyko zakrztuszenia lub aspiracji „posiłku” do dróg oddechowych!
  • Zwiększa ryzyko próchnicy – zwłaszcza, jeśli mleko z kaszką, biszkopcikami lub kleikiem jest podawane przed snem lub w nocy!
  • Sabotuje główne powody rozszerzania diety – uniemożliwia naukę gryzienia i żucia oraz poznawanie nowych smaków, zapachów i konsystencji

NIE RÓBCIE TEGO!

(a jeśli poleca Wam to Wasz pediatra, to pójdźcie do innego, po drugą opinię. Poszukajcie osoby, która zechce pochylić się nad problemem pt.”niemowlę nie przybiera na masie” albo „niemowlę budzi się co pół godziny”, a nie wciśnie Wam kaszkę lub biszkopty do butelki. To nie jest rozwiązanie! Rozszerzanie diety, w tym wprowadzanie kaszek zbożowych, przed szóstym miesiącem życia nie wpływa na sen dzieci. Więcej na ten temat pisałam TUTAJ)

Mleko z substancjami zagęszczającymi stosuje się WYŁĄCZNIE  u niemowląt z chorobą refluksową, które ulewają tak dużo, że przestają odpowiednio rosnąć i przybierać na masie. Nie podaje się zagęstników tzw. szczęśliwym ulewaczom, czyli dzieciom, które ulewają z uśmiechem na ustach, prawidłowo rozwijają się i rosną. Chore niemowlęta otrzymują zagęstniki z mączki z ziaren chlebowca świętojańskiego, skrobi ryżowej, ziemniaczanej, kukurydzianej oraz gumy skrobiowej z nasion fasoli [2]. Nie z biszkopcików z cukrem!

W rozszerzaniu diety naprawdę nie chodzi o to, żeby dziecko zjadło cokolwiek i jakkolwiek, choćby z butelki, choćby z solą i cukrem!

Lidl deklaruje: „przyjęliśmy zobowiązanie o redukcji zawartości soli oraz cukru w produktach marek własnych Lidla o 20% do 2025 r. Mając świadomość problemu, przyjmujemy długoterminowe zobowiązanie, które łączy się z wytężonym pracą nad produktami naszych marek własnych. Z uwagi na to, że edukacja żywieniowa rozpoczyna się już w wieku dziecięcym, strategię redukcji dodanej soli oraz cukru rozpoczynamy od produktów chętnie i często jedzonych przez dzieci”.

I wiecie co? Tu nie trzeba redukować. Powtórzę: według WSZYSTKICH rekomendacji WSZYSTKICH towarzystw naukowych zajmujących się zdrowiem małych dzieci w gotowych posiłkach dla niemowląt nie ma prawa być cukru i soli. Ten produkt trzeba po prostu zaorać, bo problemem nie jest wyłącznie cukier i sól w składzie. Problemem jest ta ogromna butelka i napis na etykiecie, który promuje SZKODLIWE nawyki żywieniowe rodem z PRLu.

Nie każdy rodzic musi być ekspertem w zakresie żywienia niemowląt, nie każdy musi mieć czas na czytanie składu. Moim zdaniem to na marce powinna spoczywać odpowiedzialność za takie przygotowanie i oznaczenie produktu, żeby nie było wątpliwości, w jaki sposób powinien być spożywany. Oprócz tego, że ten nie powinien być.

Lidl, robicie to źle.

Udostępnij ten wpis, jeśli uważasz, że może być przydatny dla innych rodziców!

AKTUALIZACJA:

Lidl Polska odpowiedział na moje zarzuty:

 

A jeśli chcesz wiedzieć więcej i unikać błędów, serdecznie zapraszam Cię do zakupu książki Rozszerzanie diety niemowląt, której jestem współautorką (wraz z trzema dyplomowanymi dietetyczkami z projektu Mamada Dietetyka). Możesz ją kupić online na stronie rozszerzaniedietyniemowlat.pl. Jestem pewna, że da Ci dużo wiedzy i pewności siebie.

 

30 komentarzy

  1. Brawo za ten wpis!!!
    Dziękuję:)

    Odpowiedz
  2. Witam a ja mam pytanie odnośnie karmienia butelką. Moja 2 letnai corka jada 2 razy dziennie (rano i wieczorem )mleko modyfikowane. Czy powinna juz zrezygnowac z butli ze smoczkiem? Jesli tak to czy i z czegio moze pic mm?

    Odpowiedz
    • Najlepiej zrezygnować – może pić z kubka otwartego (zwykłego) lub bidonu ze słomką.

      Odpowiedz
      • Rewelacyjny wpis.! Moja córka ma 11 miesięcy nie mamy problemu z rozszerzaniem diety dodatkowo nadal karmie piersia( na noc i w nocy). Swietnie sobie radzi z metoda blw lubi kaszki a w zasadzie kaszkę zbożowo-owsiana nie smakową, jest jeden problem nie zje z łyżeczki musi być z butelki. Czy oduczyć ? Nie chce pic mleka modyfikowanego a w nocy pierś jest nie wystarczająca. Dodam, ze dużo rzeczy zjada przez dzień w tym obfita kolacje.

        Odpowiedz
      • Czyli można uznać, że bidon zastępuje butelkę po ukończeniu roku i to jest ok w kontekście wygaszania odruchu ssania?

        Odpowiedz
          • Niestety cały czas pokutuje przekonanie „daj kaszkę na noc będzie lepiej spała”, „podaj glukozę” „dodaj cukru będzie lepiej jadła”, słyszę to ilekroć spotkam się z teściową. Już nawet nie próbuję jej tłumaczyć, że jest inaczej i robię po swojemu. Wpis genialny, mocny i prawdziwy, każdy rodzic powinien go przeczytać😊

    • Juz dawning nie powinna mieć w diecie mm. Po roku należałoby odstawić 😉

      Odpowiedz
      • Nie prawda, do roku mleko to podstawa , ale po roku wcale nie należy odstawiać. To zależy od dziecka, od tego jak idzie rozszerzać diety itd.

        Odpowiedz
    • Synek ma 2 lata i zwykłe mleko je z miseczki, albo pije z kubeczka i „kartonowego” z butelki się nie tknie za nic w świecie (raz, jak mi mieszanki brakło, to próbowałam takie i momentalnie wypluł smoczek). Jednak ma swoje 2 porcje mieszanki i ją zawsze z butelki wypija. Już w wieku 6 miesięcy pił z butelki (wtedy jadł moje odciągnięte) jak dorosły (nie wysuwał języka itp., co potem problemy ze zgryzem powoduje), smoczka nigdy nie używał, to machnęłam ręką i pozwalam mu wypijać mieszankę z butelki. Może źle robię, ale skoro nie ma to wpływu na zgryz (konsultowałam z dentystą), to dostaje co lubi.

      Odpowiedz
  3. Brawo

    Odpowiedz
  4. Takie produkty są na rynku od dawna No. Pierwsze ciasteczka Hipp. Jednak skoro lidl chwali się taką strategią ,to faktycznie słabo to wyglada .

    Odpowiedz
    • No dobra , może jest różnica bo ciastka Hipp nie zawierają cukru tylko sok jabłkowy , czyli fruktozę zamiast sacharozy , ale czy to tez tak dobrze?
      Podobnym produktem są ciasteczka Miskopty Nestle , tu już oczywiście z cukrem.

      Zastanawia mnie skąd taka popularność biszkoptów …. Może rodzice czytając zalecenia „nie dajemy słodyczy niemowlętom” myślą sobie: „ale te ciasteczka to nie słodycze” , albo to takie „zdrowe słodycze” ?

      Odpowiedz
  5. Pośród wpisów sponsorowanych (wśród celebrytów, blogerów, instagramerów, które często rozmijają się z prawdą, logiką i zaleceniami pediatrów i WHO) szczerość to miód na moje oczy 🙂

    Odpowiedz
  6. A w mediach kampania Lidla ze obniżają w produktach zawartość soli i cukru 😩

    Odpowiedz
  7. Cieszę się, że znałam twój wpis i całego bloga! 😉 Dopiero przygotowuje się do roli mamy i przyznam szczerze, że przerażają mnie takie produkty, tak łatwo się na coś takiego nabrać…

    Odpowiedz
  8. A sprawdzają dowód przy zakupie piwa bezalkoholowego (0,0%) DLA DOBRA DZIECI 😂🤣 co za obłudna sieć… dlatego tam nie chodzę.

    Odpowiedz
  9. Dobrze, że jesteś!

    Odpowiedz
  10. A co np. z nowym mlekiem Enfamil Mfgm 2, którego pierwszy składnik na liście to syrop glukozowy? To jest dopiero koszmar!

    Odpowiedz
  11. Dosłownie cała sie trzęsę jak widze maluchy pijące kubusia, albo inne soki, herbatki etc.
    Moje dzieci 4 i 6 piją tylko wodę i nie ma nigdy problemu bo woda zawsze i wszędzie jest. Wolę im dać jabłko albo marchewkę.

    Odpowiedz
  12. Do 12 miesiąca, a po 12 miesiącu ? Czy istnieją jakieś wytyczne? Moje dziecko poszło do żłobka i do picia stoją trzy dzbanki: mięta, kompot i czarna herbata, no ok ale wszystko słodzone!!! Poprosiłam o podawanie córce wody bo spróbowałam tych napojów i przeżyłam szok. Usłyszałam że takie mają wytyczne, co to za wytyczne? Może naciski rodziców żeby dosłodzić, bo nie sądzę żeby jakaś wyższa instytucja nakazała sypać cukier

    Odpowiedz
    • Nie ma oficjalnych zaleceń, niestety. Można się kontaktować z Sanepidem, który jest instytucją kontrolującą żywienie w żłobkach.

      Odpowiedz
    • U mnie w żłobku jest catering. I w sumie też są jakieś dziwolągi- malina z melisą, która koło maliny i melisy nawet nie leżała. Czy kawa zbożowa. Na szczęście panie zawsze wodę mają. Czytając jadłospis przed pierwszą wizytą powiedziałam, że synek nic prócz wody nie pija i nawet nie chcę, żeby się uczył i przyniosłam butelkę z wodą, żeby mu dawały, a one na to, że wodę mają i dają dzieciom do picia. Nie raz widzę synka, gdy po niego przychodzę, jak siedzi na stołeczku i popija sobie wodę (czystą) z kubeczka. Wszystko zależy od dobrej woli nauczycielek, a przede wszystkim dyrektorki. Skoro woda nie jest zakazana, to przecież nie mogą powiedzieć, że jej nie dadzą na wyraźne życzenie matki 🙂

      Odpowiedz
  13. Zgadzam się z autorką. Jednak mam pewną uwagę co do samej wody. Gdy matka karmi tylko piersią, to dziecko, gdy chce mu się pić, może pociągnąć 5 łyków z pierwszej wodnistej frakcji mleka i się nawodni. Gdy jest głodne, to ciągnie dłużej i dostaje odpowiednią porcję składników odżywczych. U mnie karmienie skończyło się na butelce. Skomplikowana sprawa, ale przez jakiś czas synek musiał być na mieszance, a gdy laktatorem odbudowałam laktację, nie wrócił do cycka. Dostawał gotowe odciągnięte mleko, zmieszane frakcje- pierwszą nawadniającą i drugą pożywną. Był środek lata i czasami stwierdzałam, że brakuje mu nawodnienia. Rodzic musi obserwować swoje dziecko. Dlatego też dostawał buteleczkę z wodą i gdy chciało mu się pić, pociągał parę łyków. Dzieci nie są głupie. Kiedyś przeczytałam zdanie, że zdrowe dziecko samo się nie zagłodzi. Gdy był głodny, pluł smoczkiem z wodą, a wcinał mleko, gdy chciało mu się pić, nie chciał mleka. Nigdy nie wypijał dużej ilości tej wody i nie miał efektu zapchanego żołądka. Pięknie przybierał na wadze. I najlepsze jest to, że w wieku 2 lat uwielbia wodę i w żłobku wypija porcję swoją i kolegi, który w niemowlęctwie dostawał samo mleko i teraz dla niego woda jest ble. Najwyraźniej do smaku wody trzeba się przyzwyczaić jak do smaku szpinaku 😉

    Odpowiedz
  14. Dla mnie to bzdury wypisywanie przez Niemiecki Lidl i doradców. Każde dziecko jest indywidualne I ma różne potrzeby .Najlepiej rozmawiać z kimś kto ma doświadczenie Pediatra 😊

    Odpowiedz
  15. Niestety cały czas pokutuje przekonanie „daj kaszkę na noc będzie lepiej spała”, „podaj glukozę” „dodaj cukru będzie lepiej jadła”, słyszę to ilekroć spotkam się z teściową. Już nawet nie próbuję jej tłumaczyć, że jest inaczej i robię po swojemu. Wpis genialny, mocny i prawdziwy, każdy rodzic powinien go przeczytać😊

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Już 8 grudnia premiera książki "Czwarty Trymestr"

Kup w przedsprzedaży książkę o pierwszych 3 miesiącach życia malucha  i otrzymaj zestaw pinów gratis!

W kwietniu 2022 roku ponownie będziesz mieć okazję dołączyć do Klubu.