Ssanie kciuka – co na to psycholog?

listopad 27, 2016 | Dziecko, Maluch, Moim zdaniem, Niemowlę, Przedszkolak, Psychologia, Zdrowie | 6 Komentarze

Przy ostatnim wywiadzie z neurologopedą, obiecałam, że napiszę kilka słów, jako psycholog pracujący w duchu RB, o ssaniu kciuka przez dzieci. Ale zacznę od zagadki: co łączy ssanie kciuka i pisanie pamiętnika?

Życie każdego człowieka, także tego najmłodszego, jest pełne emocjonujących wydarzeń: i tych przyjemnych, i trudnych. Noworodek i młodsze niemowlę w zarządzaniu intensywnymi emocjami (potocznie nazywanym uspokajaniem się) polega całkowicie na opiekunie. Nie jest w stanie samodzielnie dostarczyć sobie żadnej strategii, która pozwoliłaby mu poradzić sobie ze skumulowanym napięciem. Płacze więc, by przywołać rodzica, który zaspokoi jego potrzeby – głodu, snu, bezpieczeństwa, stymulacji. Niemowlę jest zależne od szybkiej reakcji opiekuna dopóty, dopóki… nie odkryje możliwości wkładania palca do buzi i ssania go.

Eureka! Oto sposób na uspokojenie skołatanych nerwów – wystarczy trafić kciukiem do ust i zacząć go ssać, a w wyniku stymulacji odpowiednich receptorów znajdujących się na podniebieniu następuje uspokojenie i odprężenie. Nie trzeba czekać na reakcję opiekuna, można samemu sobie poradzić z trudną sytuacją z gatunku „jestem śpiący/głodny/znudzony/boję się”.

U starszych dzieci i dorosłych innymi sposobami rozładowania napięć emocjonalnych są m.in.: obgryzanie paznokci, wyrywanie sobie włosów, skubanie skórek na palcach, wyciskanie zaskórników, masturbowanie się, ale także krzyk, płacz, rzucanie przedmiotami, gryzienie, bieganie, rozmawianie, objadanie się, picie alkoholu, palenie papierosów i… tworzenie, na przykład pisanie pamiętnika. Gdy pomyślisz o ludziach, których dobrze znasz, z pewnością znajdziesz wielu, którzy radzą sobie z silnymi emocjami za pomocą co najmniej jednego z wyżej wymienionych działań. I choć częstość występowania w danym wieku i społeczna akceptowalność tych zachowań różni się od siebie, spełniają tę samą funkcję! Ssanie kciuka przez długi czas jest po prostu jedyną dostępną małemu dziecku metodą.

Nie traktuj ssania palca jako porażkę wychowawczą czy zachowanie, które należy zwalczyć wszelkimi środkami, ale raczej jako sposób radzenia sobie przez dziecko z jakąś trudną dla niego sytuacją. Sposób adekwatny do jego wieku, dostępny natychmiast, będący dosłownie „pod ręką”. Zaobserwuj, w jakich sytuacjach się pojawia, jaką potrzebę może zaspokajać – sygnalizuje głód, nudę, strach, zmęczenie? Jeśli widzisz, że ssanie palca powtarza się w podobnych momentach, postaraj się je wyprzedzić, spróbuj wyczuć wcześniejsze sygnały wysyłane przez dziecko.

Jeśli ssanie kciuka u dziecka starszego niż kilkumiesięczne pojawiło się nagle lub przybrało na intensywności, zastanów się, co może sprawiać mu trudność. Może przeżywa jakąś zmianę, z którą próbuje sobie na swój sposób poradzić – najczęściej jest to pojawienie się nowego członka rodziny, powrót mamy do pracy, zmiana miejsca zamieszkania czy konflikty między rodzicami. Może zbyt szybko popychasz dziecko ku samodzielności, na którą nie jest jeszcze gotowe (odstawienie od piersi, spanie we własnym łóżku, samotne zasypianie, spędzanie nocy u dziadków)? Czasem rozwiązania problemu manifestowanego przez ssanie kciuka są naprawdę proste: położenie dziecka na drzemkę o wcześniejszej porze, zaproponowanie przekąski przed powrotem z przedszkola, skrócenie czasu pobytu malucha w żłobku, rezygnacja z kolejnych edukacyjnych zajęć popołudniowych lub emocjonującej wieczornej bajki w telewizji, godzina zabawy sam na sam z rodzicem według reguł ustalanych przez dziecko itd. Wszystko zależy od tego, co jest źródłem napięcia – trzeba przyglądać się dziecku i eksperymentować.

Zastanów się, w jaki sposób możesz łagodnie wspierać dziecko w przeżywanych przez niego trudnych emocjach zamiast koncentrować się na wyssanym kciuku czy krzywiących się zębach. Jeśli Twoja energia skupi się na podążaniu za dzieckiem i dostarczaniu mu tego, czego potrzebuje, prawdopodobnie okaże się, że nieakceptowane przez Ciebie trzymanie kciuka w buzi „samo” zniknie. Oczywiście, można w sposób siłowy uniemożliwiać dziecku rozładowywanie napięcia w ten sposób, poprzez nieustanne zwracanie uwagi, smarowanie palca gorzkim lakierem lub bandażowanie – tylko, czy sprawi to, że źródło silnych emocji zniknie? Prawdopodobnie dziecko przestanie ssać palec, ale zacznie moczyć się w nocy, jąkać lub masturbować. Albo chować się z kciukiem w buzi pod kołdrą lub w drugim pokoju. Im więcej wywieramy presji na dziecko, żeby „przestało”, tym więcej w nim napięcia i tym większa potrzeba rozładowania tego stresu…poprzez dostępne mu działania, zwykle te, które tak chcieliśmy wyeliminować!

Z pewnością warto skonsultować przedłużające się ssanie kciuka ze specjalistami z zakresu logopedii, integracji sensorycznej czy ortodoncji. Czasem przyczyna intensywnego stymulowania przez dziecko jamy ustnej wynika z nieprawidłowości w odbiorze lub przetwarzaniu bodźców, a wówczas wprowadzenie odpowiednich przyrządów, pokarmów czy wykonywanie specjalnych masaży może przynieść dziecku znaczącą ulgę. Niejednokrotnie zamiana kciuka na gryzak noszony na nadgarstku lub szyi pozwala rozładowywać napięcie bez ryzyka chorób skóry palców czy infekcji przenoszonych na dłoniach.

I ostatnia uwaga: regulacji własnych emocji uczymy się od naszych opiekunów. Warto więc przyjrzeć się temu, w jaki sposób sami radzimy sobie z rozładowaniem napięcia – czy nasze strategie są dojrzałe? Czy komunikujemy się empatycznie z drugim człowiekiem lub docieramy do własnych niezaspokojonych potrzeb będących źródłem emocji? Jakich sposobów radzenia sobie w trudnych chwilach uczy się od Ciebie Twoje dziecko?

6 komentarzy

  1. Wiesz jaka musialam miec gruba skore, kiedy starsza (jak brat bezsmoczkowa) ssala kcuka? Wiedzialam instynktownie, ze jest jej to potrzebne, ae slyszalam, ze to juz lepszy smoczek. Przeszlo jej samo, z wyrzynaniem zabkow. A z synem zaluje, ze nie karmilam dluzej (skonczylismy ok. 14 mies.), bo potrzebe ssania przerzucil na butelke z fatalnymi konsekwencjami dla zebow. Madra po szkodzie wiem, ze mohe dzieci tego ssania potrzebowaly.

    Odpowiedz
  2. Poproszę o wskazówkę dotyczącą wyeliminowania ssania kciuka przed snem, gdy dziecko w ręce ma kocyk. Córka nigdy nie ssie kciuka, gdy tego kocyka nie ma. Trochę boję się, ze gdy wyeliminuje kocyk to lawinie płaczu nie będzie końca. Czy ktoś miał już takie doświadczenia? Cirkanma 2 lata…

    Odpowiedz
  3. Mam dokładnie ten sam problem. Syn ssie kciuk tylko wtedy ma w ręce ulubionego pluszaka – a ma go często. Próba zabrania/schowania maskotki kończy się awanturą i płaczem. Nie potrafi też bez niej zasnąć. W nocy ssanie nabiera na intensywności – jest tak silne i głośne , że wybudza domowników w środku nocy.

    Odpowiedz
    • Witam, znalazła Pani już rozwiązanie ssania kciuka, gdy w ręce jest pluszak? Mam ten sam problem i zastanawiam się co dalej … jeśli to nie kłopot, proszę o podpowiedź jak to się u syna skończyło. Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • U nas wygląda to tak…..
        Mam ten sam problem u 2,5l syna. Palec do buzi jak ma w ręku maskotkę ale czasami zastępuje to mówieniem do maskotki bez palca w buzi. Maskotkę ma do wyciszenia się w łóżku ale nie ma tragedii jeśli jej nie ma-tez zaśnie. Około 2 roku życia wysłaliśmy maskotkę „na wakacje” 😀 i było ok. Zasypiał bez niej i nie wkładał palca do buzi. Jednak po około 2 miesiącach znowu zaczął (nie potrafię znaleźć trudnej sytuacji dla niego która by to spowodowała). Po około miesiącu maskotka wróciła z wakacji, syn bardzo się ucieszył. I zastanawiam się co teraz zrobić. Jest coraz starszy, dużo mówi (również z palcem w buzi) i zaczynam się martwić…
        Ktoś nam pomoże?? 🙂

        Odpowiedz
  4. Zainteresujcie się swoimi dziećmi. Ja ssałam palca do 13 roku życia. Teraz dopiero zdałam sobie sprawę ze przestałam tylko dlatego, ze zamieniłam kciuka na uwaga fajki. Teraz mam 33 lata i dalej jaram fajki, chodzę tez na terapie. To ze ssalam go tak długo jest zasługą zaniedbań moich rodziców. Składam się do kupy od kilku lat i pracuje nad sobą, ale to wszystko bardzo trudne. Jedyna dojrzała decyzja w moim życiu to ta o nie posiadaniu dzieci żeby nie zrobić im takiej samej krzywdy jak moi rodzice mnie.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GRUPA DLA SPECJALISTÓW

BEZPŁATNY WYKŁAD

Wykład online „Gdy maluch urodzi się chory”

TEMATY

AKTUALNOŚCI

Wspierająca lista mailingowa - specjalnie dla przyszłych mam.

Już w listopadzie rusza przedsprzedaż książki, która poprowadzi Cię przez pierwsze 3 miesiące życia malucha.

W kwietniu 2022 roku ponownie będziesz mieć okazję dołączyć do Klubu.