Ebooki okołoporodowe – top 5!

Uważam, że na listach wyprawkowych numerem 1 powinien być czytnik ebooków. Zwłaszcza, jeśli mama planuje karmić piersią – maratony karmienia trwają czasem godzinami i poza pośladkami z żelaza przydaje się jakiś czasoumilacz. Mnie przewracanie stron w tradycyjnych książkach przerosło z powodu braku trzeciej ręki, więc zwróciłam się w stronę ebooków. O kilku, pozostających w okołoporodowej tematyce, chciałam Ci dziś wspomnieć. 

mundra

Mundra. Sylwia Szwed. Wydawnictwo Czarne (ebook, wersja papierowa)

To zbiór wywiadów z 10 mundrymi, czyli położnymi – od popularyzatorki idei porodu domowego Ireny Chołuj po zajmującą się niegdyś zapłodnieniami in vitro Barbarą Baranowską. Rozmówczynie reprezentują trzy pokolenia i pracują pod różnymi szerokościami geograficznymi. Dzięki temu otrzymujemy świetny przegląd tego, jak zmieniało się położnictwo przez ostatnie kilkadziesiąt lat i jak mocno kultura wpływa na podejście personelu do rodzących czy samych ciężarnych do porodu. Dowiadujemy się, dlaczego każdy Duńczyk marzy o żonie-położnej i skąd w Tanzanii pomysł na szukanie ciąży w miejscach innych niż macica. Przede wszystkim jednak to książka o ogromnej sile kobiet i niezwykłości cudu narodzin. Jest pełna porodowo-połogowych wskazówek, których nie znajdziesz w żadnej szkole rodzenia. Warto do niej zajrzeć jeszcze w ciąży. Jeden z wywiadów można przeczytać TU.

 

bez-znieczulenia-jak-powstaje

Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek. Marzena Dębska, Romuald Dębski i Magdalena Rigamonti. Wydawnictwo PWN (ebook, wersja papierowa)

Tej książki absolutnie nie powinno się czytać przed porodem. Jej podtytuł mógłby bowiem brzmieć “Co może się nie udać“. Małżeństwo znanych warszawskich ginekologów w formie wywiadu opowiada o trudnych ciążach, rzadkich chorobach, skomplikowanych porodach. Nie jest to lektura z półki “lekkie, łatwe i przyjemne”. Mimo wszystko polecam, bo otwiera oczy na dylematy, przed którymi staje mnóstwo przyszłych matek. I pokazuje, jak dużo współczesna ginekologia i położnictwo potrafi zrobić dla zdrowia kobiet i nienarodzonych jeszcze dzieci.

 

952e1b3e13589d8932f0779c21cff170_full

Ginekolodzy. Jurgen Thorwald. Wydawnictwo Marginesy.

Książka, po przeczytaniu której oddychasz z ulgą, że żyjesz w tej części świata i w XXI wieku. Autor po ” Stuleciu chirurgów” tym razem wziął na warsztat lekarzy ginekologów. I daleko mu do pisania na ich temat pieśni pochwalnych. Thorwald prezentuje historię tej działki medycyny jako męską walkę o władzę, pieniądze i sławę. O to, kto będzie pierwszy, kto zoperuje szybciej, więcej, choć niekoniecznie lepiej. Nawet kosztem zdrowia i życia kobiet. Wstrząsająca lektura. Fragment książki można ściągnąć TU.

macierzynstwo

Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego. Joanna Woźniczko-Czeczott. Wydawnictwo Czarne.

Tę książkę przeczytałam trzykrotnie – przed porodem, pod koniec połogu i po jakichś 10 miesiącach od urodzenia córki. I za każdym razem znajdowałam w niej coś dla siebie. Wielokrotnie miałam wrażenie, jakby autorka ubrała w odpowiednie słowa moje własne myśli. I to w dowcipniejszy, niżbym umiała, sposób. Jest więc i o oddalaniu się niedzieciatych znajomych, o permanentnym zmęczeniu, nudzie codziennych, powtarzalnych czynności, stawianiu swoich potrzeb w drugim rzędzie. Celnie, z dystansem, bez lukru. W końcu, jak mawia teściowa autorki, w macierzyństwie “najgorsze jest pierwsze sześćdziesiąt lat” 😉 Pozycja obowiązkowa dla mam High Need Babies! Wywiad z Joanną Woźniczko-Czeczott możesz przeczytać TU.

 

mniej

Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków. Marta Sapała. Wydawnictwo Relacja.

I na koniec nietypowo, bo nie wprost o macierzyństwie. Książka Marty Sapały opisuje eksperyment, w którym wzięło udział kilkanaście rodzin i ludzi samotnych. Przez rok maksymalnie ograniczali swoją konsumpcję, przyglądali się każdej wydawanej złotówce, kombinowali, jak pożyczyć, zrobić, wymienić zamiast iść do sklepu. “Mniej” skłania do refleksji nad tym, co kupujesz, po co kupujesz i inspiruje do poszukiwania innych rozwiązań. W szale związanym ze zbieraniem niemowlęcej wyprawki i urządzaniem dziecięcego pokoiku – warto wziąć tę książkę pod uwagę.

 

Ogromnie żałuję, że jest jeszcze kilka świetnych wydawnictw, które nie oferują swoich książek w formie elektronicznej (Mamania, ogarnij się! 😉 ). Czytam co najmniej jedną książkę tygodniowo i ok. 90% kupowanych przeze mnie tytułów to właśnie ebooki. Łatwo je czytać podczas usypiania, w nocy, nie trzeba czekać na dostawę i nie zajmują miejsca na półce. Choć wiem, że fetyszystów wdychania zapachu farby drukarskiej nie przekonam 😉

Jeśli tak jak ja, czytasz na ekranie, a nie z papieru i możesz mi polecić ebooka macierzyńsko-porodowego, będę wdzięczna za informację w komentarzu. A jeśli znasz moje propozycje, napisz, jakie zrobiły na Tobie wrażenie. Dzięki!

Jestem psycholożką, pedagożką, promotorką karmienia piersią i doulą. Wspieram rodziców dzieci od urodzenia do 3 roku życia podczas warsztatów i indywidualnych konsultacji, także online. Pracuję w duchu Rodzicielstwa Bliskości.

Więcej o mnie: https://www.wymagajace.pl/o-mnie/

2018-07-27T23:27:21+00:00By |Moim zdaniem|

2 komentarze

  1. Kinga 24 sierpnia 2017 at 23:12 - Reply

    Mundra – czytalam i czytalam i czytalam i żałowałam, ze książka się skonczyla! Ciesze sie że została mi polecona i puściłam ją dalej w świat. Książka, która uświadomiła mi, że źle postąpiłam kiedy wybierałam studia (wybór między polożnictwem a filologią). Szkoda, że nie mogę zmienić tej decyzji. Piękne historie.

  2. Seso 25 sierpnia 2017 at 22:07 - Reply

    Ooo, Bez znieczulenia to mus:) natomiast “Mundra” mnie odrzucila, pewnie przez to, że nie mialam latwej ciazy wiec gadanie o tym ze wszystko jest w glowie mnie wkurzalo. A juz rzucilam to ksiazka przy wywodach pani naukowiec jak to wisielcy to dzieci oplatane pepowina.

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WEBINAR O ODPIELUCHOWANIU
KUP TERAZ!