Artykuł z przymrużeniem oka – bo wybór jest dość subiektywny, choć skonsultowany z kilkudziesięciorgiem rodziców wymagających dzieci. Myślę tu głównie o pierwszym roku z hajnidem, bo ten czas wielu określa jak najtrudniejszy i jednocześnie najbardziej obfity w kreatywne rozwiązania pojawiających się problemów.

Zapraszam więc szczególnie rodziców na początku drogi sponsorowanej przez literki H N i B, na moją listę top 10 przydatnych rzeczy w codziennym życiu z hajnidem:

Czytaj dalej

Rodzicielstwo Bliskości jest świetnym szlakiem, którym można podążać razem z wymagającym dzieckiem. Mam poczucie, że dla wielu rodzin jest nie tyle opcją dobrą, co jedyną sensowną. Widzą, że wszelkie próby trenowania dzieci high need, siłowe rozwiązania, koncentracja na karach i nagrodach jest kompletnie nieskuteczna, efektywna tylko na krótki czas albo jeszcze bardziej dezorganizuje funkcjonowanie hajnida.

Bliskościowi rodzice w pierwszych miesiącach korzystają z narzędzi ułatwiających stworzenie bezpiecznej więzi z dzieckiem. Noszą je na rękach lub w chuście, karmią na żądanie, śpią blisko, zaspokajają ich potrzeby, gdy tylko są zgłaszane bez patrzenia na zegarek. Jeśli dziecko jest HNB i jego strefa komfortu jest bardzo wąska, a komunikat o jej przekroczeniu głośny i nieustępliwy (= płacz świdrujący bębenki), robią naprawdę wiele, aby go uniknąć.

Kiedy maluch rośnie, czasem okazuje się to pułapką, w którą na tym RB-szlaku wpadają.
Czytaj dalej

Dość często w artykułach dotyczących odstawiania dziecka od piersi znajduje się wskazówka, aby nie robić tego latem. Dlaczego? By maluch się nie odwodnił. W innych przeczytasz informację, że czas od października do kwietnia również nie jest dobrym momentem na kończenie drogi mlecznej. To sezon infekcji, więc warto utrzymać karmienie ze względu na jego immunoprotekcyjne właściwości.

I jeśliby stosować się do tych wszystkich porad, to okazałoby się, że właściwe miesiące na odstawienie dziecka od piersi to tylko maj i wrzesień. Bardzo to zawężające, prawda?

Jak więc jest naprawdę – czy lato faktycznie nie jest dobrą porą na zakończenie drogi mlecznej? Jest dobrą, nie gorszą niż inne, ale pod jednym warunkiem:

Czytaj dalej

Kiedy napisałam na Facebooku, że wieczorne usypianie córki zajmuje mi między 10 a 25 minut, odezwały się głosy “Ja też bym chciała tak krótko!”. Wiele mam pisało, że zwykle ten proces zajmuje im godzinę lub dwie mimo posiadania wieczornego rytuału (karmienia, głaskania, noszenia, czytania, śpiewania itd.). Z czego może to wynikać? Na pewno nie wyczerpię tu wszystkich wątpliwości, bo Twoja sytuacja może być zgoła inna, ale najczęściej trwające godzinami usypianie wynika z jednej z czterech przyczyn:

Czytaj dalej

Książki dla rodziców high need baby? A kto ma czas na czytanie, jeśli w domu buszuje wymagające dziecko? 😉 Może ci, którzy w pozycji leżącej z przytulonym, śpiącym maluchem leżą godzinami w łóżku. Albo ci, których hajnid jest jeszcze na etapie wieczornych maratonów przy piersi. Albo ci, którzy właśnie wybierają się na urlop i do walizki będą pakować obok Bondy i Twardocha trochę literatury wspomagającej zrozumienie własnego dziecka. (Swoją drogą to niezrozumiałe, że nadal tak mało poradników rodzicielskich jest wydawanych w formie ebooka lub audiobooka!).

Dla tych, którzy mają czas i ochotę przeczytać, jak przeżyć z wymagającym dzieckiem na stanie przygotowałam trzy propozycje:

Czytaj dalej