Zanim bliskościowi ortodoksi oburzą się na pytanie zawarte w tytule, muszę zrobić małe zastrzeżenie. W idealnej sytuacji nikt nikogo nie musi nigdzie wyprowadzać, bo wszystkie podmioty współśpiące akceptują sytuację w łóżku rodzinnym, świetnie się wysypiają, a rodzice po prostu czekają, aż dziecko wyrośnie z potrzeby dzielenia łoża z opiekunami. Tyle w teorii 😉 Z praktyki wiemy, że czasem rodzice z różnych powodów chcieliby być już tylko we dwoje i zastanawiają się, kiedy to zrobić, by odbyło się możliwie najłagodniej. Czytaj dalej

Opublikowałam na blogu niedawno tekst o rodzicach, którzy nie przyznają się pracownikom ochrony zdrowia i własnym znajomym do tego, że ich dziecko jeszcze nie przesypia nocy albo śpi z nimi w jednym łóżku. Pojawiło się kilka komentarzy osób, które nie rozumiały, dlaczego ludzie koloryzują akurat w tym temacie i podważały wiarygodność przytaczanej ankiety. Inne matki w ogóle nie były zdziwione tymi danymi, bo same okłamują lekarzy, rodzinę i koleżanki w sprawie współspania, liczby nocnych pobudek, długiego karmienia piersią itd. Nawet w “Księdze wymagającego dziecka” Searsów znalazłam swego czasu taką przestrogę, skierowaną do rodziców High Need Babies: “Uważaj komu się zwierzasz”. I, jakkolwiek w pełni rozumiem niechęć do ujawniania bliższym i dalszym osobom w otoczeniu swoich macierzyńskich trudności (bo sama czasem nie mam ochoty wdawać się w szczegóły), zaczęłam się zastanawiać, czy w ten sposób nie strzelamy sobie same w stopę. Czytaj dalej

5 LAKTACYJNYCH MITÓW POWTARZANYCH PRZEZ PSYCHOLOGÓW

Jestem psychologiem i pedagogiem po studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Na żadnym przedmiocie, który zaliczałam, nie powiedziano mi o zaletach karmienia piersią, o podstawowych zasadach rządzących laktacją, o zaleceniach światowych organizacji zajmujących się zdrowiem najmłodszych.

Nie sądzę, żebym była wyjątkiem i miała jakiegoś niesłychanego pecha na uczelni. Rozmawiając z rodzicami i czytając narzekania matek w Internecie, widzę wyraźnie, że wielu psychologom, pedagogom, opiekunkom żłobkowym, nauczycielom przedszkola i innym specjalistom pracującym z małymi dziećmi brakuje podstawowej wiedzy na temat karmienia piersią.

Własne przekonania i uprzedzenia mieszają się z fachowym słownictwem, tworząc mieszankę wybuchową. Rady, na które rodzice zareagowaliby może wymownym przewróceniem oczami, gdyby padły z ust pani z warzywniaka, wypowiedziane przez psychologa czy pedagoga mają zupełnie inną siłę rażenia. I naprawdę mogą szkodzić!

Obalę więc 5 mitów dotyczących karmienia, które matki i ojcowie najczęściej słyszą w gabinetach specjalistów i placówkach edukacyjnych: Czytaj dalej

A DOKĄD TO MAMO_ O LĘKU SEPARACYJNYM

Twoje niemowlę zaczęło bać się obcych i płakać, gdy tylko znikniesz mu z oczu? To świetnie, gratulacje! Pojawienie się około 8 miesiąca życia lęku przed obcymi oraz między 7 a 12 miesiącem życia tzw. “lęku separacyjnego” świadczy o prawidłowym rozwoju emocjonalnym Twojego malucha 🙂

Wiem, że nie jest to zbyt pocieszające, zwłaszcza w przypadku, kiedy Twoje dziecko od zawsze było nieodkładalne, a teraz jego wymagania co do Twojej obecności zwiększyły się jeszcze bardziej (choć wydawało się to niemożliwe). Razem śpicie, razem jecie, razem otwieracie drzwi kurierowi, a chwilowo jednym z Twoich największych marzeń stało się skorzystanie z toalety w samotności bez rozpaczliwych odgłosów dochodzących spod drzwi. Czytaj dalej

family-1350742

Większość mam karmiących w pierwszym roku życia podaje dziecku pierś bez ograniczeń, zarówno w dzień, jak i w nocy. Ale co po roku? Sprzątamy resztki urodzinowego tortu, chowamy pamiątkową świeczuszkę i stanowczo oznajmiamy: “już nie jesteś niemowlakiem, od dziś koniec z Twoimi żądaniami”? Niekoniecznie – powiedziałabym, że to jeden z mniej fortunnych pomysłów. Czy to oznacza, że masz karmić zawsze i wszędzie już do osiemnastki? Absolutnie nie. Choć nie mogę wspomnieć, że WHO i inne uznane towarzystwa naukowe rekomendują karmienie do drugiego roku życia lub dłużej [1].

Karmienie to gra zespołowa, i znaczenie mają tu nie tylko potrzeby dziecka, ale również matki – żadne z nich nie jest ważniejsze! Masz prawo sterować procesem karmienia, biorąc pod uwagę emocje dziecka. Możesz zmniejszyć liczbę karmień lub czas ich trwania, odmawiać tych, które z jakichś powodów nie są dla Ciebie przyjemne (np. w miejscach publicznych), a także po prostu zacząć odstawiać dziecko od piersi. Nie dla każdego jest czekanie na samoodstawienie, nie dla każdego karmienie przez dwa czy cztery lata i nie ma w tym nic złego. Ważne, żeby podjąć decyzję świadomie: zapoznać się z informacjami (o korzyściach z karmienia po roku, o możliwościach leczenia mimo karmienia piersią, o karmieniu po powrocie do pracy), wsłuchać się w potrzeby własne i malucha, zbadać, gdzie są Twoje własne granice dotyczące karmienia – bez oglądania się na komentarze otoczenia w stylu “taki duży, a jeszcze na cycku“. Czytaj dalej