Mleko i produkty mleczne są jednym tchem wymieniane z cytrusami, truskawkami i warzywami kapustnymi jako główni winowajcy małych bolących brzuszków. Krostki na twarzy noworodka? To przez krowie mleko, które wypiła matka. Jedna brzydka kupa? Ooo, nietolerancja laktozy, odstawiamy od piersi. Kolki, gazy, wieczorny niepokój? Odciągać pokarm i wylewać mleko pierwszej fazy albo przejść na butelkę, po co się męczyć, mamy takie dobre mleka dla alergików.

W dyskusjach o tzw. diecie matki karmiącej na forach, wśród znajomych i (niestety) w gabinetach lekarskich niejednokrotnie przewijają się hasła “alergia na laktozę”, “nietolerancja mleka”, “uczulenie na laktozę”, “skaza białkowa”… Można odnieść wrażenie, że nietolerancja laktozy i alergia na białka mleka krowiego to pojęcia, których można używać zamiennie (a tak nie jest).

Postaram się wyjaśnić nieco to mleczne zamieszanie.

Nietolerancja laktozy:

Czytaj dalej

Dwa dni temu zakończył się Międzynarodowy Tydzień Douli – pomyślałam, że to dobra okazja, by przyjrzeć się tej profesji i odpowiedzieć na dwa zadawane przez ciężarne pytania: Kim jest doula? i A na co mi ona?

Sama od niedawna jestem doulą i zanim zdecydowałam się na odbycie szkolenia, szukałam informacji o tym, na czym polega ta praca i jakie korzyści z mojej obecności może odnieść kobieta. Jeśli czytasz bloga od jakiegoś czasu, to wiesz, że nie zadowalam się dowodami anegdotycznymi (jak to córki sąsiada szwagra koleżanka miała doulę i ona…) ani przyprawionymi kadzidełkami opowieściami o holistycznym duchu porodu, ale w swoich decyzjach rodzicielskich i życiowych opieram się na rzetelnej wiedzy i twardych faktach. Poszukałam więc danych naukowych o doulowaniu i zapewniam, że wiele z Was będzie zaskoczonych – to naprawdę nie żadne czary-mary. Czytaj dalej

Mam wrażenie, że emocje przeżywane przez matki, które odstawiły dziecko od piersi, to zbyt rzadko poruszany temat. Zwykle skupiamy się na metodach, JAK zakończyć karmienie szybko i łagodnie. Znacznie rzadziej pojawiają się artykuły, które zachęcają do refleksji, CZY w ogóle kończyć drogę mleczną (bo na przykład moment adaptacji do żłobka lub powrotu mamy do pracy nie musi być z automatu wiązany z odstawieniem od piersi), a już zupełnym wyjątkiem są teksty skupiające się na tym, CO dzieje się z ciałem i psychiką odstawiającej mamy. A dzieje się całkiem sporo.
Czytaj dalej