Dość często w artykułach dotyczących odstawiania dziecka od piersi znajduje się wskazówka, aby nie robić tego latem. Dlaczego? By maluch się nie odwodnił. W innych przeczytasz informację, że czas od października do kwietnia również nie jest dobrym momentem na kończenie drogi mlecznej. To sezon infekcji, więc warto utrzymać karmienie ze względu na jego immunoprotekcyjne właściwości.

I jeśliby stosować się do tych wszystkich porad, to okazałoby się, że właściwe miesiące na odstawienie dziecka od piersi to tylko maj i wrzesień. Bardzo to zawężające, prawda?

Jak więc jest naprawdę – czy lato faktycznie nie jest dobrą porą na zakończenie drogi mlecznej? Jest dobrą, nie gorszą niż inne, ale pod jednym warunkiem:

ŻE ODSTAWIANIE OD PIERSI TO PROCES, A NIE WYDARZENIE

Najlepiej, żeby kończenie drogi mlecznej było dość długim procesem. Jak długim? Dużo zależy od wieku i temperamentu dziecka, ilości karmień, sytuacji rodzinnej, powodów decyzji o odstawianiu i pewnie jeszcze kilku innych czynników. Nie ma tu jakichś odgórnych widełek czasowych, bo tak jak każda droga mleczna jest inna, tak i jej zakończenie może bardzo różnie przebiegać. Będą pary mama-dziecko, które w łagodny sposób pożegnają karmienia w dwa tygodnie, a będą takie, u których potrwa to cztery miesiące.

Warto jednak, jeśli masz taką możliwość, aby z sytuacji “karmienie na żądanie” nie przechodzić z dnia na dzień do stanu “to już absolutny koniec”.

Dlaczego? Z co najmniej kilku powodów:
  • emocje dziecka – nagłe odstawienie od piersi może być trudnym przeżyciem dla dziecka – zwłaszcza, jeśli dotychczas było karmione przez całą dobę na żądanie. Karmienie nie tylko jest dla wielu maluchów źródłem poczucia bezpieczeństwa, ale także stymulacji jamy ustnej (ssanie działa wyciszająco i uspokajająco). Poza tym bardzo często bywa znaczącym elementem rytuałów (zasypiania, powitania po rozłące). Nagłe usunięcie znanej, zrytualizowanej czynności bez wprowadzenia czegoś w zamian przed odstawieniem od piersi, może czasowo zdezorganizować te fragmenty dnia.
  • emocje matki – nawet przy zaplanowanym wcześniej odstawieniu od piersi kobiecie bardzo często towarzyszą trudne emocje: smutek, poczucie straty, płaczliwość, wahania nastrojów (o tym, dlaczego tak się dzieje, przeczytasz TUTAJ);
  • zdrowie dziecka – koncepcja Baby Led-Weaning (nazywana w Polsce Bobas Lubi Wybór, choć jej prawdziwe tłumaczenie to odstawianie kierowane przez dziecko) zakłada, że z czasem dziecko zjada coraz więcej produktów stałych, a ilość wypijanego z piersi czy butelki mleka stopniowo się zmniejsza. Jeśli więc odstawianie jest procesem, dziecko ma szansę stopniowo nauczyć się przyjmować coraz więcej płynów i pożywienia z innych źródeł niż pierś. Nie trzeba się wówczas obawiać wspomnianego już odwodnienia malucha. Ma to duże znaczenie dla dzieci, których dieta w przeważającym stopniu opiera się na mleku mamy albo niemowląt przed ukończeniem 1 roku życia, u których karmienia z piersi przynajmniej częściowo powinny być zastępowane podawaniem mieszanki mlekozastępczej (dobranie odpowiedniej mieszanki i zaakceptowanie jej smaku przez dziecko może chwilę potrwać);
  • zdrowie matki – nagłe odstawienie od piersi może wiązać się z przykrymi powikłaniami. Jeśli mleko nie jest co jakiś czas ściągane czasem pojawia się ból piersi czy zastoje. Poza tym powolne kończenie karmienia wpływa pozytywnie na wygląd piersi. Gdy gruczoły mleczne stopniowo się zmniejszają, piersi powoli wypełniają się w tym miejscu tkanką tłuszczową, a skóra ma czas przystosować się do zmiany rozmiaru.