DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UCZESTNICTWO W WEBINARZE – kolejny już wkrótce!

Marzy mi się, żeby każdy rodzic, który niepokoi się snem swojego dziecka, miał dostęp do miejsca, w którym otrzyma wsparcie. Wierzę, że są rzesze specjalistów, którzy wykonują dobrą robotę, tylko te negatywne opinie docierają do mnie po prostu częściej niż pozytywne.

Mam naprawdę dość słuchania opowieści o pediatrach proponujących syrop z hydroksyzyną jako rozwiązanie problemu „nieprzesypiania nocy”, bez refleksji nad tym, czy takie oczekiwanie jest w ogóle realistyczne w danym wieku. Jestem przerażona tezami niektórych psychologów, jakoby przez „błędy wychowawcze”, „brak stawiania granic” i „uleganie manipulacjom” rodzice sami byli sobie winni permanentnego niewyspania. Włos mi się na głowie jeży, gdy opowiadacie mi o neurolożce zalecającej trening samodzielnego zasypiania bez względu na ilość płaczu, „bo ten szkodliwy wpływ kortyzolu na mózg to bzdura, słyszałam na ostatniej konferencji”. Jestem zmęczona tłumaczeniem kolejny raz, że propozycja gastrologa, by odstawić niemowlę od piersi w imię dobrego snu całej rodziny jest jego osobistą opinią, nie znajdującą odzwierciedlenia w medycynie opartej na dowodach naukowych.

Rodzice zasługują na rzetelną wiedzę o tym, jak śpią małe dzieci (i dlaczego tak beznadziejnie), bo ich wyobrażenia z seriali, poradników i opowieści znajomych bardzo często mijają się z prawdą. Wielokrotnie to, co opiekunowie postrzegają jako problem jest biologiczną normą, która nie wymaga żadnych interwencji.

Nie da się jednak ukryć, że bywają takie trudności ze snem, które popychają zdesperowane matki i ojców do korzystanie z usług pseudoekspertek bez jakiegokolwiek wykształcenia do pracy z rodzinami (psychologicznego czy medycznego), bez wiedzy o laktacji czy zasadach bezpiecznego snu. Proponuje się rodzinom, bez żadnych dodatkowych konsultacji lekarskich, “naukę samodzielnego zasypiania”,  która nie tylko generuje stres u dziecka i rodziców oraz jest eksperymentowaniem na żywych organizmach (bowiem jej długofalowych skutków dla więzi malucha z rodzicami nikt do tej pory nie zbadał). W wielu przypadkach jest ona nieskuteczna albo wręcz niebezpieczna, ponieważ u niektórych dzieci trudności ze snem mają podłoże medyczne. Jest szereg dolegliwości, które mogą powodować częste pobudki i problemy z zaśnięciem. Stosowanie wobec takich dzieci treningów snu jest próbą przyklejenia plasterka z misiami na zakażoną ranę i udawania, że wszystko jest w porządku, bo jest kolorowo i nie widzimy krwi.

Podczas swoich warsztatów i indywidualnych konsultacji zawsze rozmawiam z rodzicami, czy i jakich specjalistów z dziedziny medycyny odwiedzili przed sięgnięciem po moją pomoc. Jako psycholożka i promotorka karmienia piersią nie stawiam diagnoz, ale zakres mojej wiedzy i doświadczenie pozwala mi na wskazanie, co jeszcze warto sprawdzić. Bardzo często okazuje się, że rodzice nie mieli świadomości, kiedy i komu można by pokazać słabo śpiące dziecko. Bywa, że wiedzą, że dziecko na coś choruje, ale nikt im nie powiedział, że ta dolegliwość może wpływać na wzorzec jego snu.

To nie jest wiedza tajemna –  to informacje dostępne w specjalistycznych czasopismach, medycznych podręcznikach, ale i popularnonaukowych poradnikach.

Zdaję sobie sprawę, że jeśli budzisz się kilkunastokrotnie każdej nocy od kilku lub kilkunastu miesięcy, ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę i siłę, to samodzielne poszukiwanie źródeł wiedzy.

Dlatego zapraszam Cię na bezpłatny webinar (czyli szkolenie online), który odbędzie się w czwartek 11 maja o godzinie 21.00. Opowiem na nim, co należy sprawdzić, jakiego specjalistę odwiedzić i jakie badania wykonać, jeśli niepokoisz się snem swojego dziecka. Będzie też można zadać mi pytania. Wystarczy zostawić swój adres email, na który przed spotkaniem otrzymasz link dostępu do webinaru. Jeśli nie będziesz mogła być obecna na żywo, nie szkodzi – po spotkaniu prześlę Ci nagranie, które będziesz mogła obejrzeć przez kolejne 48 godzin.  To jak, widzimy się w czwartek?